news





the newest reviews

Mastectomy

Hell on Earth ___2017
Jednoosobowy hord, który ... brzmi jak profesjonalny band w pełnym składzie. Patrząc na zdjęcia Adama - lidera Mastectomy jestem naprawdę zdumiony, że tak niepozorny gość, stoi za tą brutalną i rozbudowaną sieczkarnią. Ten człowiek naprawdę wie o co kaman w brutalnym biznesie i niesamowite jak doskonale ogarnia temat aranżacji wszystkich instrumentów na tym poziomie. Może nie jes...





In Twilight’s Embrace

Vanitas ___2017
In Twilight's Embrace to zespół, któremu wyjątkowo łatwo przychodzi wekslowanie swojego stylu na nowe tory. Nie chcę, aby zostało to odebrane jako zarzut, zwłaszcza, że to właśnie obecne oblicze tej kapeli uważam za zdecydowanie najlepsze i najdojrzalsze, a ostatecznie z przyjemnością przyjąłem fakt, że z melodyjnego death z elementami black In Twilight's Embrace przesunęli gatun...





news

  • Lihhamon i Warfist na Impurity Death Fest VI

    2017-11-05

    Black/death metalowcy z niemieckiego Lipska Lihhamon, którzy w ubiegłym roku zaatakowali świetnie przyjętym pełniakiem "Doctrine" oraz zielonogórscy załoganci z Warfist pojawią się na czwartej edycji organizowanego w Szczecinie Impurity Death Fest. Do składu tej imprezy dołączyć mają jeszcze dwie kapele, ich nazwy zostaną podane w niedalekiej przyszłości. Więcej na ten temat TUTAJ.

     

    www.facebook.com/lihhamon/

    www.facebook.com/warfisthorde/

    added by: Paweł Palica
    source: Impurity Productions

    impuritywarfistlihhamon


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.