news





the newest reviews

Ataraxy

Where All Hope Fades ___2018
Trochę nieszczęśliwe jest według mnie opisywanie Ataraxy jako zespołu death/doom metalowego - znacznie bliższe prawdy byłoby określenie ich twórczości jako współczesny dark metal z death metalowymi korzeniami. O ile oczywiście przywiązujecie jakąkolwiek wagę do nomenklatury stylistycznej, bo sam zespół raczej nie wydaje się zawracać tym sobie głowy. Produkcje Hiszpanów są w ...





Disembowel

Plagues and Ancient Rites ___2017
Fajne logo, fajna okładka, lovecraftowe tytuły kawałków i bandycko-oldskulowy wizerunek zespołu. Wydaje się, że bez słuchania można już ładować karabin pochwalnymi spustami pod adresem tej chilijskiej hordy, a tu dupa - na wspomnianych atrybutach kończą się ‘plusy dodatnie’ Disembowel, których nazwa nie powinna Was zmylić - nie jest to absolutnie stylistyczny hołd dla pewnego...





news

  • Rotting Kingdom (us) zapowiada debiutancką epkę

    2018-01-07

    Na początek 2018 roku Godz Ov War Productions zapowiada debiutancką EP pochodzącego z Lexington w Kentucky, death doom metalowego Rotting Kingdom. Zespół tworzą muzycy znani m.in. z grup Tombstalker, Pyromancer, Nest i Arktos.

    Zawartość ich pierwszego oficjalnego wydawnictwa zatytułowanego po prostu "Rotting Kingdom" stanowią trzy utwory trwające łącznie pod 24 minuty. Muzycznie - jak informuje wytwórnia - amerykański kwintet oferuje surową i majestatyczną mieszankę doom metalowego ciężaru oraz posępnych melodii ze stonowaną death metalową brutalnością, silnie zainspirowanych wczesnymi dokonaniami Katatonii, My Dying Bride, Evoken, Paradise Lost czy Esoteric.

     Materiał został zarejestrowany w Sneak Attack Studios z udziałem Jasona Grovesa. Okładkę albumu stanowi reprodukcja obrazu szwedzkiego malarza Josepha Magnusa Stäcka. Layout do wersji CD przygotował Paweł Ozon.

    Lista utworów:

    1. Adrift in a Sea of Souls

    2. Castle of Decay

    3. Demons in Stained Glass

    added by: Paweł Palica
    source: Godz Ov War Prod.

    rotting kingdomgodz ov war


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.