news





the newest reviews

Mastectomy

Hell on Earth ___2017
Jednoosobowy hord, który ... brzmi jak profesjonalny band w pełnym składzie. Patrząc na zdjęcia Adama - lidera Mastectomy jestem naprawdę zdumiony, że tak niepozorny gość, stoi za tą brutalną i rozbudowaną sieczkarnią. Ten człowiek naprawdę wie o co kaman w brutalnym biznesie i niesamowite jak doskonale ogarnia temat aranżacji wszystkich instrumentów na tym poziomie. Może nie jes...





In Twilight’s Embrace

Vanitas ___2017
In Twilight's Embrace to zespół, któremu wyjątkowo łatwo przychodzi wekslowanie swojego stylu na nowe tory. Nie chcę, aby zostało to odebrane jako zarzut, zwłaszcza, że to właśnie obecne oblicze tej kapeli uważam za zdecydowanie najlepsze i najdojrzalsze, a ostatecznie z przyjemnością przyjąłem fakt, że z melodyjnego death z elementami black In Twilight's Embrace przesunęli gatun...





news

  • Rotting Kingdom (us) zapowiada debiutancką epkę

    2018-01-07

    Na początek 2018 roku Godz Ov War Productions zapowiada debiutancką EP pochodzącego z Lexington w Kentucky, death doom metalowego Rotting Kingdom. Zespół tworzą muzycy znani m.in. z grup Tombstalker, Pyromancer, Nest i Arktos.

    Zawartość ich pierwszego oficjalnego wydawnictwa zatytułowanego po prostu "Rotting Kingdom" stanowią trzy utwory trwające łącznie pod 24 minuty. Muzycznie - jak informuje wytwórnia - amerykański kwintet oferuje surową i majestatyczną mieszankę doom metalowego ciężaru oraz posępnych melodii ze stonowaną death metalową brutalnością, silnie zainspirowanych wczesnymi dokonaniami Katatonii, My Dying Bride, Evoken, Paradise Lost czy Esoteric.

     Materiał został zarejestrowany w Sneak Attack Studios z udziałem Jasona Grovesa. Okładkę albumu stanowi reprodukcja obrazu szwedzkiego malarza Josepha Magnusa Stäcka. Layout do wersji CD przygotował Paweł Ozon.

    Lista utworów:

    1. Adrift in a Sea of Souls

    2. Castle of Decay

    3. Demons in Stained Glass

    added by: Paweł Palica
    source: Godz Ov War Prod.

    rotting kingdomgodz ov war


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.