polski english
update
close x Find the coverage and some great photos of this year's Devilstone Open Air written by our Lithuanian contributor Inga here>> www

an interview

Disfigured Dead

Wouter Roemers
Death metal is such a limitless genre. You can do whatever you'd like. It can be over the top technical or slow. Brutal or insane and it's all so good. When we made "Visions of Death" it just came out with a natural old school-ish vibe and that's great, but our newer material has a much more modern technical vibe. I love how death metal has evolved.

Graveyard

Wouter Roemers
For me, death metal should be heavy as fuck, brutal (which doesn't necessarily mean "fast"), atmospheric and evil. If the "evil" thing is not there, you can't label yourself death metal, that's a fact. I'm so fucking close minded when it comes to metal music... I listen to the SAME hard rock, heavy, thrash, doom, death and black metal that I used to listen to 15 years ago.
  • Absent - "Errare Humanum Est" 1demo 2003 (Polska)

    O w mordkę jeża... Jak przeczytałem w bio, że Absent jest pod wpływem takich ekip jak Nile, Hate Eternal, Suffocation i Gorgasm to uśmiechnąłem się z pobłażaniem - kolejni smarkacze, którzy wczoraj odkryli gdzie rozkręca się distortion w ich efektach i zachcieli być najbrutalniejszym zespołem na kuli ziemskiej. I co? Skucha!! Absent przypierdolił mi takiego kopa między moje zdziwione oczy, że spadłem z wrażenia z taboretu! "Errare humanum est" (powoli zaczyna docierać do mnie przewrotność tego tytułu) nagrywane było w Hertzu i wydaje mi się, że kolesie z Absent nie mogli wybrać lepszego miejsca do rejestracji swojej twórczości. Napakowany maksymalnie brutalny death, utrzymany jak najbardziej w duchu wspomnianych zespołów, z najmocniejszym wskazaniem na Hate Eternal i Nile, a do tego dołożyłbym jeszcze porównania do Morbid Angel, jako że niektóre zagrywki i partie solowe wydają się jakby żywcem wyjęte spod dłuta pana Azagthotha. Jadą do przodu równo, zdecydowanie, z klasą i pomyślunkiem jakie u tak młodych kapel są niezmiernie rzadko spotykane. Do tego dochodzą jeszcze mordercze huragany blastów, za które kolesie z Absent powinni swojego pałkera nosić na rękach oraz bardzo dobre wokale, które w dwugłosach wyraźnie nawiązują do klasycznego Deicide. Cóż ja mogę powiedzieć? Nie chcę Absent obwoływać jakąś sensacją bo poprzewraca im się jeszcze w głowach na samym początku kariery hehe, ale radzę tylko wszystkim początkującym zespołom, aby napisali do nich po tą płytkę, którą można podpisać tytułem "instruktaż wzorowego debiutu". O samym Absent zaś z pewnością już wkrótce usłyszycie - tego typu death metal znajduje dziś olbrzymią rzeszę wyznawców zatem na pewno... no cóż... może lepiej nie zapeszać - jak to ładnie w Makbecie napisał Szekspir: 'co będzie to będzie, czas wszystko równo w swym unosi pędzie'.

    Jan Glazer, Rynek 28/1, 58-150 Strzegom; absentmetal@wp.plcomment itOlo


there have been no comments yet! Be the first to do so.

comment!



Masterful Magazine - http://masterful-magazine.com