polski english
update
close x Find the coverage and some great photos of this year's Devilstone Open Air written by our Lithuanian contributor Inga here>> www

an interview

Disfigured Dead

Wouter Roemers
Death metal is such a limitless genre. You can do whatever you'd like. It can be over the top technical or slow. Brutal or insane and it's all so good. When we made "Visions of Death" it just came out with a natural old school-ish vibe and that's great, but our newer material has a much more modern technical vibe. I love how death metal has evolved.

Graveyard

Wouter Roemers
For me, death metal should be heavy as fuck, brutal (which doesn't necessarily mean "fast"), atmospheric and evil. If the "evil" thing is not there, you can't label yourself death metal, that's a fact. I'm so fucking close minded when it comes to metal music... I listen to the SAME hard rock, heavy, thrash, doom, death and black metal that I used to listen to 15 years ago.
  • Nightly Gale - "Imprint" 3cd 2008 (Polska)

    Self-released
    Znikąd radości, uśmiechu i entuzjazmu obecnie urzędującego premiera. W defensywie także melodyczne standardy, aranżacyjny schematyzm i skoczna rytmika. Nightly Gale szczuje wszystko, co choćby mgliście kojarzy się ze światłem, zarówno na gruncie emocjonalnym, jak i estetyki twórczej. Szczuje nieśpiesznie, w spokojnym, transowym rytmie, podkręconym nieznacznie w kilku fragmentach. Śpieszyć się nie musi, godzina z ochłapem w zupełności wystarczy, żeby wykastrować słuchacza z pozytywnych zapędów, a z pozyskanych tą drogą klejnotów przyrządzić jajecznicę i grillowaną kiełbaskę. Imponuje mi przewrotna lekkość i płynność, z jaką te ponure, miejscami abstrakcyjne obrazy w przyciężkich ramach zyskują akceptację wyobraźni. Myślę, że dzieje się tak za sprawą urokliwej, ubranej w elegancki frak nostalgii, jaka subtelnie, ale i zdecydowanie przebija się przez pokłady emocji, które z elegancją niewiele mają wspólnego. Groteska i przytłaczające dusznym, i na tyle zimnym, by oszronić wąsy oraz kufel piwa granie, to drugie oblicze płyty. Oba łączy w jedno wyprane z uprzedzeń wykorzystanie szerokiej gamy instrumentalnych oraz wokalnych środków wyrazu. Słuchajmy więc "Imprint", bo na to zasługuje. Byle w rozsądnej dawce i w towarzystwie niezłomnego optymisty. http://www.nightlygale.info; www.myspace.com/nightlygaledoomcomment itRobert Jurkiewicz 8


comments (1)

  • blt / 2008-11-10 - 11:59:52 (CET)

    #1dobra płyta, 8/10 zasłużone, wokale tylko wymagają akceptacji bo na początku miałem wrażenie, że we wszystkich knutach są na tych samych 3 dźwiękach. ostatecznie efekt jednak procentuje

comment!



Masterful Magazine - http://masterful-magazine.com