upcoming releases

  • Blut Aus Nord

    DEUS SALUTIS MEæ

    record label: Debemur Morti Productions
    date of release: 2017-10-27
    FRANCE

    "Deus Salutis Meæ" (God of my Salvation”) is the truly mesmeric new emission from BLUT AUS NORD, the great Black Metal innovatorrenowned for disdain toward convention and a murderous relationship with boundaries.

    Using frightening alchemy and predatory cruelty, BAN fuses each distinct era of its 23 year existence with innovative readings of cavernous, arcane Death Metal, the occult excesses of outsider Industrial and the abject hauntings of psychotropic Doom.

    Ouroboros riffing loops in the incessant lurch and roil of renewal; astonishing microtonal harmonies ripple with the void-cadence of analogue synth; demented Hanneman/Belew leads slur in tangled abstraction; heads are remoulded in a percussive vice of beat-driven ecstasies; chanted incantations invoke the serrated mania of holy knives; tortured bodies speak in tongues of tether-end lunacy.

    Held rapt, the unmistakable vestige of melodic grandeur lurks within each distressingly addictive phrase. This is a work of singular class from an artist who continues to remain vital.

    Deus Salutis Meæ: the crepuscular entombment, the nocturnal ascension, the extraordinary apotheosis?

    www.facebook.com/blutausnord.official/
    www.facebook.com/debemurmorti
    www.debemur-morti.com

    search for Blut Aus Nord
  • listen and enjoy!




Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.