reviews



  • Ithaqua - "The Black Mass Sabbath Pulse" 2016 / EP
    IRON BONEHEAD PRODUCTIONS
    GREECE

    Ithaqua - The Black Mass Sabbath Pulse Jak Odyseusz do swojej Itaki, tak duet Ithaqua tęskni i wraca do korzeni swojej greckiej sceny. Epka ta mogłaby nosić po prostu tytuł "Thy Mighty Contract Revisited" bowiem wszystko co tutaj słyszymy jest wielkim ukłonem dla genialnego debiutu Rotting Christ. Pośrednio - także dla całej starej greckiej sceny (Varathron, Septic Flesh, Thou Art Lord), ale większość drobiazgów aranżacyjnych i produkcyjnych świadczy o tym, że absolutem, do którego dąży Ithaqua jest właśnie wspomniany album. Specyficznie bzyczące brzmienie gitar, proste, ale jakże nośne riffy, wysoki ton klawisza granego pod szybkie partie z werblem bijącym jedynki, zjadliwy, black metalowy skrzeko-growl plus cała reszta smaczków, za które kochaliście tamtą scenę. Agresja i surowa forma w idealnej synergii z melodiami i podniosłą atmosferą. Wszystko to zostało tutaj uchwycone naprawdę doskonale i chociaż dostaliśmy w ostatnich latach masę świetnych, starogreckich materiałów to w kategorii zabiegów rekonstrukcyjnych ta, ledwie dwuutworowa epka Ithaqua zasługuje na wyróżnienie. Zanim ktokolwiek zająknie się, że szkoda czasu na słuchanie kolejnej kopii czegoś-tam - proponuję najpierw posłuchać.

    www.ironbonehead.de
    www.facebook.com/IronBoneheadProductions
    ironboneheadproductions.bandcamp.comOlo ________8 search for Ithaqua
  • listen and enjoy!




Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.