SEPULTURA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Chal-Chenet
- zaczyna szaleć
- Posty: 295
- Rejestracja: 22-05-2012, 11:46
Re: SEPULTURA
Ja akurat bardzo lubiłem Sepulturę od "Against" w górę i z mojej perspektywy naprawdę bardzo szkoda tej decyzji. Ale co zrobić, trzeba ją uszanować. Muzyka pozostanie, a do niej wracam często i mówię tu właśnie o albumach z Greenem.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 412
- Rejestracja: 29-06-2021, 15:15
Re: SEPULTURA
Czasami kapele kończą działalność by kilka lat później wrócić w oryginalnym składzie. Pewnie to nie taka sytuacja, ale jakby wrócili to mają sold out całej trasy.
- Tatuś
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1715
- Rejestracja: 07-07-2017, 12:40
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: SEPULTURA
Jak będzie rzepolil w De La Tierra to dla mnie nie ma problemu. Eloy pewnie też sobie robotę znajdzie.
Palę się do roboty jak ruska jednostka mobilizacyjna.
- Blackult
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2322
- Rejestracja: 01-12-2004, 23:00
Re: SEPULTURA
gdybym był złośliwy, to bym powiedział że ze 30 lat za późno
- ozob
- zahartowany metalizator
- Posty: 5852
- Rejestracja: 19-02-2017, 22:50
Re: SEPULTURA
Tak będzie.Soundterror pisze: ↑08-12-2023, 20:54Czasami kapele kończą działalność by kilka lat później wrócić w oryginalnym składzie. Pewnie to nie taka sytuacja, ale jakby wrócili to mają sold out całej trasy.
"Bawi mnie, gdy widzę jak ludzie, których tam wtedy nie było, albo nie są Norwegami, rozwodzą się nad dawanymi czasami, jakby wszyscy jednoczyli się wówczas przeciwko wspólnemu celowi" - Dolk.
-
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15612
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: SEPULTURA
Soundterror pisze: ↑08-12-2023, 20:54Czasami kapele kończą działalność by kilka lat później wrócić w oryginalnym składzie. Pewnie to nie taka sytuacja, ale jakby wrócili to mają sold out całej trasy.
Gdyby wrócili z braćmi w skladzie to na pewno. Sensacja murowana, pamiętam jak bracia sie pogodzili i zaczęli razem grać. Wszystkie metalowe media o tym trąbiły, zresztą tak samo jak o odejściu Maxa z Sepultury ( będąc wtedy na szczycie popularności taka sensacja to był grom z jasnego nieba ).
- Tatuś
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1715
- Rejestracja: 07-07-2017, 12:40
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: SEPULTURA
Niektórym się wydaje, że jakby znów zeszli się w oryginalnym składzie to byłoby jak po Arise, Chaos AD lub Roots. Pazerna baba wysterowała Maxa na muzyczne manowce. Ozzy też tak trafił ale przynajmniej artystycznie było lepiej.
Palę się do roboty jak ruska jednostka mobilizacyjna.
-
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15612
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: SEPULTURA
W sumie ten konfilkt w zespole do teraz pozostaje dla mnie nieco niejasny. Znaczy wiem o co poszło, ale to w gruncie rzeczy taki chuje muje były, rozpierdolenie kapeli która była na samym szczycie w zasadzie o nic.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9875
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: SEPULTURA
https://www.wearethepit.com/2023/12/the ... MKZkz4sz8E
Poczytaj sobie Nasum. Ta część z pogrzebem to grubość jeżeli to prawda.
Poczytaj sobie Nasum. Ta część z pogrzebem to grubość jeżeli to prawda.
- Olo
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2287
- Rejestracja: 27-11-2001, 11:41
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: SEPULTURA
Gdzieś o tym kiedyś czytałem, że żony innych członków zespołu okłamały koronera po wypadku Dany żeby szybciej odebrać ciało i pochować go. W tym czasie reszta zespołu naciskała na Glorię i Maxa żeby zostali w Europie i grali dalej trasę bo i tak nie zdążą na pogrzeb.
Ponoć dostali na tę podróż od Ozzy'ego jego prywatny odrzutowiec.
Inną sprawą jest że okoliczności śmierci tego Dany każdy przedstawia inaczej i nie we wszystkich relacjach jest to takie niewiniątko.
Ponoć dostali na tę podróż od Ozzy'ego jego prywatny odrzutowiec.
Inną sprawą jest że okoliczności śmierci tego Dany każdy przedstawia inaczej i nie we wszystkich relacjach jest to takie niewiniątko.
Życie światów jest ryczącą rzeką, ale Ziemia jest sadzawką i stawem.
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9875
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: SEPULTURA
Pamietam, że było kilka teorii, a Max rozpowiadał, że to było morderstwo. Co do tej zmowy w sprawie pogrzebu to jest to dosyć groteskowe. Zastanawiam się jaki żony pozostałych miałyby w tym interes?
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 593
- Rejestracja: 19-02-2018, 10:16
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8373
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: SEPULTURA
Grubas źle zrobił że nie walczył o nazwę, gdyby tak zrobił żaden czarnuch jebany by nie firmował swoją mordą jebaną tej legendarnej nazwy.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- Believer
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1461
- Rejestracja: 08-06-2013, 11:27
- Lokalizacja: cipsko twojego starego
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9921
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: SEPULTURA
Taka prawda, że gdyby zespół się nie pożarł to w 1998 i 2000 Sepa grałaby to samo co na 'Soulfly' i 'Primitive' i w tym samym momencie, którym nu-metal poszedł do piachu a na falę wchodził metalcore co by nie mówić czerpiący z klasycznych odmian metalu, Sepa zrobiłaby taki sam skręt jak Soulfly na 'Dark Ages' czy Machine Head na 'Through the Ashes of Empires' a tak - takie 'Against' czy 'Nation' to albumy znacznie mniej koniunkturalne a w zasadzie w ogóle.
Yare Yare Daze
- Tatuś
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1715
- Rejestracja: 07-07-2017, 12:40
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: SEPULTURA
Chuj wiecie jak było. Może miały ten pogrzeb ogarnąć bo były na miejscu a później coś nie pykło i zaczęło się rzucanie gównem. Faktem jest, że Igor pozostał w Sepie jeszcze przez 10 lat i nie utrzymywał z Maksem kontaktów przez ten czas.
Wycisnęli by więcej grosza gdyby dalej grali razem bo nawet jakby grali jak Soulfly to byłoby to bardziej wyrafinowane a powrót do korzeni też by nie brał jeńców a tak przez baby się rozmienili na drobne.
Wycisnęli by więcej grosza gdyby dalej grali razem bo nawet jakby grali jak Soulfly to byłoby to bardziej wyrafinowane a powrót do korzeni też by nie brał jeńców a tak przez baby się rozmienili na drobne.
Palę się do roboty jak ruska jednostka mobilizacyjna.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 593
- Rejestracja: 19-02-2018, 10:16
Re: SEPULTURA
Możliwe, że źle zapamiętałem, musiałbym to sprawdzić. Ale kojarzę taką sytuację, że Igor dopiero po swoim rozwodzie pojednał się z bratem. Ta jego eks żona była nastawiona przeciwko Maxowi.
12345
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9875
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: SEPULTURA
Ja tam zdecydowanie wolę Sepulturę z Greenem niż Soulfly i wszystkie selfcoverbandy Maxa. Wiadomo, że klasyki najlepsze, uwielbiam je w cholerę i to naprawdę ważna dla mnie cześć mojej muzyki. Tak samo Nailbomb. Max był medialny i charyzmatyczny. Cała ta otoczka zespolu z egzotycznego kraju i nakurwiajacych metal braci to był ważny dodatek do tej i tak już wspaniałej muzyki. Wielu fanom ten rozłam wystarczył żeby przekreślić ten zespół i pewnie nawet nie zadali sobie trudu żeby posłuchać Sepultury bez Maxa. Ta nazwa już nigdy się od tego nie odbiła, nie miała na to szans.
-
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15612
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: SEPULTURA
est pisze: ↑20-12-2023, 12:25https://www.wearethepit.com/2023/12/the ... MKZkz4sz8E
Poczytaj sobie Nasum. Ta część z pogrzebem to grubość jeżeli to prawda.
W swojej biografii Max opisuje co i jak.
Kiedy na trasie po Europie bodajże, dowiedzieli się z Glorią o smierci Dany, zebrali się w samolot i polecieli do Phoenix. W tym samym czasie któraś zona ( nie wiem czy nie Andreasa ) zadzwoniła do kostnicy przedstawiając się jako siostra Dany żeby wydać ciało i rozpocząć przygotowania do pogrzebu. Tu jest zagwozdka jaki miało to cel - jedna strona tłumaczyła, że wszystko to zajęłoby mniej czasu a Gloria wysnuła teorię, że najpewniej chodziło o to, by pochować go jak najprędzej a zespół wrócił na trasę.
Andreas był na pogrzebie pasierba Maxa, zagrał nawet coś tam akustycznie. Więc jakiejś draki zaraz po między nimi nie było. Zresztą trasa na którą mieli jechać, rozpoczynała się dopiero za kilka tygodni. Pozostali członkowie zespołu mówili jej, że trzeba wrócić do koncertowania. Z jednej strony być może było to zbyt niefortunne by mówić o tym zaraz po pogrzebie, czy dzień po smierci ( już nie pamiętam, ), ale z drugiej strony to nie hobby tylko ich praca. Owszem, obfitująca w wiele przyjemnych chwil, ale jednak praca. Jakkolwiek trudno pogodzić się ze śmiercią kogoś bliskiego, to kilka tygodni to jednak trochę czasu. Nikt nie ma takiego psychicznego komfortu, by w trakcie żałoby móc odstawić na jakiś czas pracę. Przyziemne to trochę, ale nie wiadomo, czy z takiego założenia nie wychodzili pozostali muzycy.
Roots był sukcesem tak wielkim, że zadziwił nawet samych twórców. Może chcieli kuć żelazo póki gorące, mimo żałoby Glorii i Maxa. Może zabrakło zrozumienia. W każdym bądź razie trasa ruszyła, a jednym z jej przystanków były Katowice. W autokarze było ponoć nieznośnie - trzech muzyków Sepultury w ogóle nie chciało rozmawiać z Glorią, byli na uboczu, odtrącili też ponoć Maxa. Na scenie jednak byli monolitem. Trasa sie kończyła a wraz z nią kontarkt Glorii. Chłopaki powiedzieli jej, że chca współpracować z kimś innym, a Maxowi dali ultimatum, albo on albo ona. On został przy niej i zespół poszedł się jebać.
Mimo wszystko, coś tu nie gra. Czegoś jakby brakowało. Moim zdaniem było coś jeszcze, coś co narastało przez lata.... nie wiem, trudno powiedzieć. W każdym razie niby dramatyczne okoliczności, ale z drugiej - koniec kontraktu to nie koniec świata...