DEATH
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Chlastator
- zaczyna szaleć
- Posty: 131
- Rejestracja: 03-08-2005, 11:02
- Lokalizacja: warsiofka
Schuldiner był geniuszem. Najlepszy jest dla mnie "Individual...", płyta kompletnai doskonała pod każdym względem, jedynie "Spiritual Healing" trochę mnie nuży.
Scream Bloody Gore 4/6
Leprosy 4/6
Spiritual Healing 3/6
Human 5/6
Individual Thought Patterns 6/6
Symbolic 5/6
The Sound of Perseverance 5/6
Scream Bloody Gore 4/6
Leprosy 4/6
Spiritual Healing 3/6
Human 5/6
Individual Thought Patterns 6/6
Symbolic 5/6
The Sound of Perseverance 5/6
-
- w mackach Zła
- Posty: 747
- Rejestracja: 10-08-2005, 10:20
[quote][i]Wysłane przez panthyme[/i]
ITP - za to, że mogę tej płyty słuchać bez końca i na pewno byłaby jedną z kilku płyt , które zabrałbym ze sobą na bezludną wyspę. Mam nadzieję, że nigdy mi się nie znudzi. Reszta mi się również podoba, najmniej chyba jednak Sound... [/quote]
Identycznego posta chciałem napisać
ITP - za to, że mogę tej płyty słuchać bez końca i na pewno byłaby jedną z kilku płyt , które zabrałbym ze sobą na bezludną wyspę. Mam nadzieję, że nigdy mi się nie znudzi. Reszta mi się również podoba, najmniej chyba jednak Sound... [/quote]
Identycznego posta chciałem napisać

- cumchrist
- zaczyna szaleć
- Posty: 150
- Rejestracja: 02-02-2005, 19:40
- Lokalizacja: Poznań
Pierdolę, nie wiem jak zagłosować. Każdy z tych albumów jest dla mnie kawałkiem mega interesującej i porywającej muzy, każdy jest trochę inny ale wszystkie mają wspólny pierwiastek. Niezwykle charakterystyczna muzyka począwszy od opartego na raczej prostych motywach SBG do mistrzowskich ITP oraz TSoP. Dla mnie Death to Death i rozdrabniać się nie będę.
In us we all have the power
But sometimes it's so hard to see
And instinct is stronger than reason
It's just human nature to me
But sometimes it's so hard to see
And instinct is stronger than reason
It's just human nature to me
-
- rozkręca się
- Posty: 95
- Rejestracja: 17-08-2005, 11:18
- Lokalizacja: Zichenau
- pajonk
- w mackach Zła
- Posty: 781
- Rejestracja: 01-08-2005, 23:21
- Lokalizacja: Xbox LIVE
- Kontakt:
przeboj dyskotek dla mrocznej mlodzierzy anno 1995, czyli "Symbolic". zdecydowanie moja ulubiona z tego materialu co znam i slyszalem. a slyszalem wszystko, najlepiej jednak znam od "Symbolic" w gore
You can either focus on being right, or doing right; in the case of Christianity and Islam, you do neither.
- Impious
- zaczyna szaleć
- Posty: 250
- Rejestracja: 09-04-2005, 14:38
- Lokalizacja: Karpackie Lasy
- sveneld
- zaczyna szaleć
- Posty: 250
- Rejestracja: 18-03-2004, 08:58
- Lokalizacja: Wrocław
1. Leprosy - dla mnie jedna z najlepszych płyt death metalowych.
2.Spiritual Healing
3. Scream...
Human i Individual... można posłuchać. Dwie ostatnie płyty przekombinowane, nudne, bez kopa, jak dla mnie mogłyby nie powstać.
Słusznie ktoś wyżej zauważył w dziedzinie technicznego grania Atheist i Coroner wyprzedzają Death o kilka długości.
2.Spiritual Healing
3. Scream...
Human i Individual... można posłuchać. Dwie ostatnie płyty przekombinowane, nudne, bez kopa, jak dla mnie mogłyby nie powstać.
Słusznie ktoś wyżej zauważył w dziedzinie technicznego grania Atheist i Coroner wyprzedzają Death o kilka długości.
Only dead fish flows with the stream...
- booshee
- postuje jak opętany!
- Posty: 661
- Rejestracja: 22-03-2004, 16:36
[quote][i]Wysłane przez Rapture[/i]
[quote][i]Wysłane przez Tokarz[/i]
CO KURWA ???!?!?!??!?!?!?!??!!!! [/quote]
A co do wirtuozerii Chucka i jego solowek - ma pare naprawde swietnych melodii, chociazby Trapped in a corner (chociaz ta lepsza jest o ile pamietam Andy'ego) , Symbolic, Crystal Moutain czy Voice of the soul. Ale jakos szokujace raczej nie sa. Nie mowiac o tym, ze najlepsze sola Death zazwyczaj gral 'ten drugi' gitarzysta. Np. moje ulubione z Flatenning of emotions gra gitarzysta Cynic...
[/quote]
pamietam ja mnie rozpirdala pierwsza solówka na Individual... wokolo , nazwijmy to death metal a wypierdlana solowka jest kurwa tak zajebiscie rycerska i hymnowa i podszyta "heavy"....a to wszystko sie ulepia i kurwa cuchnie geniuszem kompozycyjnym
[quote][i]Wysłane przez Tokarz[/i]
CO KURWA ???!?!?!??!?!?!?!??!!!! [/quote]
A co do wirtuozerii Chucka i jego solowek - ma pare naprawde swietnych melodii, chociazby Trapped in a corner (chociaz ta lepsza jest o ile pamietam Andy'ego) , Symbolic, Crystal Moutain czy Voice of the soul. Ale jakos szokujace raczej nie sa. Nie mowiac o tym, ze najlepsze sola Death zazwyczaj gral 'ten drugi' gitarzysta. Np. moje ulubione z Flatenning of emotions gra gitarzysta Cynic...
[/quote]
pamietam ja mnie rozpirdala pierwsza solówka na Individual... wokolo , nazwijmy to death metal a wypierdlana solowka jest kurwa tak zajebiscie rycerska i hymnowa i podszyta "heavy"....a to wszystko sie ulepia i kurwa cuchnie geniuszem kompozycyjnym
- Edinazzu
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1035
- Rejestracja: 28-12-2003, 22:32
- Lokalizacja: Beyond Political Correctness
[quote][i]Wysłane przez Rapture[/i]
[quote][i]Wysłane przez Tokarz[/i]
CO KURWA ???!?!?!??!?!?!?!??!!!! [/quote]
To, co czytasz. Boze...
Edit - co do szczegolow: czemu niby Death jest tak wazny dla death metalu ('Godfather of death metal' itp), skoro Seven Churches bylo wydane 2 lata przed Scream bloody gore? Debiut Chucka byl niezly, ale czy rewolucyjny?
Human rozpoczal progresywny okres w tworczosci zespolu, ale w podobny , polamany sposob wczesniej gral juz Atheist (nie mowiac o tym, ze Piece of time miazdzy Human na calej linii) czy chociazby Pestilence.
Co do mojego ulubionego Symbolic - niedawno odkrylem kapele Coroner i ich plyte Mental Vortex. Z calym szacunkiem dla tego krazka Death, ale Szwajcarzy grali juz tak (i do tego lepiej technicznie i nie tylko) w 1991 roku..
A co do wirtuozerii Chucka i jego solowek - ma pare naprawde swietnych melodii, chociazby Trapped in a corner (chociaz ta lepsza jest o ile pamietam Andy'ego) , Symbolic, Crystal Moutain czy Voice of the soul. Ale jakos szokujace raczej nie sa. Nie mowiac o tym, ze najlepsze sola Death zazwyczaj gral 'ten drugi' gitarzysta. Np. moje ulubione z Flatenning of emotions gra gitarzysta Cynic...
No i kwestia koncertowek. nie wiem jak grali kiedys, ale slyszalem te ostatnie oficjalne koncerty i sa tragiczne wg. mnie. Okropne brzmienie i mam wrazenie, ze to sie po prostu wszystko rozjezdza.... [/quote]
widać uprzedzony jesteś maksymalnie ....
sens twojego mętnego wywodu można by scharakteryzować jako :
DEATH NAGRYWAŁ PRZECIĘTNE PŁYTY ,A NAWET JEŚLI NAGRYWAŁ COŚ CIEKAWEGO TO I TAK ZRZYNAŁ OD KOGOŚ INNEGO...
a to od Possessed jak nie od nich to od Atheist,Pestilence,Coroner.
Coś mi chyba pękło ,pękł mi mój światopogląd....
Smiechu warte.
ok ruszam z ciętą ripostą.O ile w przypadku Possessed mogę przyznać Ci rację:rzeczywiście "Seven Churches" ukazało się przed "Scream Bloody Gore" choć daleki jestem od twierdzenia ,że było inspirowana czy też była zrzyną(Po prostu zespoły te tworzyły w tym samym czasie i inspirowały się pewnie tymi samymi zepołami)o tyle w drugim przypadku się nie zgodzę.Z tego co wiem to "Spiritual Healing" ukazało się przed "Piece Of Time" i "Testimony...".Mówię o tej płycie DEATH bo to ona moim zdaniem zapoczątkowała "Techniczny" okres twórczości Schuldinera.Moim zdaniem to właśnie DEATH - przy całym szacunku do Pestilence, Coroner, Atheist -zaczął utechnicznać Death Metal.Echa "Spiritual Healing " (pewne harmonie) słyszę chociażby na takim "Testimony Of The Ancient". Na "Consuming Impulse" także słyszę wiele elementów inspirowanych ekipą Chucka itd Można by tak wymieniać tylko po co ?Muzyka to nie sport
Sam także uwielbiam wymieniony przez Ciebie Atheist(chociaż akurat Piece Of Time to nie najlepsze ich dzieło...),ale oni grali zupełnie inaczej .Pestilence także kocham ,ale nigdy nie myślę w kategorach ten lepszy a ten gorszy,każdy z tych zespołów wytworzył swój styl.....Nawet jeśli wpływy tych zepołów się mieszają to to coś bardzo konstruktywnego w przeciwieństwie do bezmyślnego kopiowania...
[quote][i]Wysłane przez Tokarz[/i]
CO KURWA ???!?!?!??!?!?!?!??!!!! [/quote]
To, co czytasz. Boze...
Edit - co do szczegolow: czemu niby Death jest tak wazny dla death metalu ('Godfather of death metal' itp), skoro Seven Churches bylo wydane 2 lata przed Scream bloody gore? Debiut Chucka byl niezly, ale czy rewolucyjny?
Human rozpoczal progresywny okres w tworczosci zespolu, ale w podobny , polamany sposob wczesniej gral juz Atheist (nie mowiac o tym, ze Piece of time miazdzy Human na calej linii) czy chociazby Pestilence.
Co do mojego ulubionego Symbolic - niedawno odkrylem kapele Coroner i ich plyte Mental Vortex. Z calym szacunkiem dla tego krazka Death, ale Szwajcarzy grali juz tak (i do tego lepiej technicznie i nie tylko) w 1991 roku..
A co do wirtuozerii Chucka i jego solowek - ma pare naprawde swietnych melodii, chociazby Trapped in a corner (chociaz ta lepsza jest o ile pamietam Andy'ego) , Symbolic, Crystal Moutain czy Voice of the soul. Ale jakos szokujace raczej nie sa. Nie mowiac o tym, ze najlepsze sola Death zazwyczaj gral 'ten drugi' gitarzysta. Np. moje ulubione z Flatenning of emotions gra gitarzysta Cynic...
No i kwestia koncertowek. nie wiem jak grali kiedys, ale slyszalem te ostatnie oficjalne koncerty i sa tragiczne wg. mnie. Okropne brzmienie i mam wrazenie, ze to sie po prostu wszystko rozjezdza.... [/quote]
widać uprzedzony jesteś maksymalnie ....
sens twojego mętnego wywodu można by scharakteryzować jako :
DEATH NAGRYWAŁ PRZECIĘTNE PŁYTY ,A NAWET JEŚLI NAGRYWAŁ COŚ CIEKAWEGO TO I TAK ZRZYNAŁ OD KOGOŚ INNEGO...
a to od Possessed jak nie od nich to od Atheist,Pestilence,Coroner.
Coś mi chyba pękło ,pękł mi mój światopogląd....

Smiechu warte.
ok ruszam z ciętą ripostą.O ile w przypadku Possessed mogę przyznać Ci rację:rzeczywiście "Seven Churches" ukazało się przed "Scream Bloody Gore" choć daleki jestem od twierdzenia ,że było inspirowana czy też była zrzyną(Po prostu zespoły te tworzyły w tym samym czasie i inspirowały się pewnie tymi samymi zepołami)o tyle w drugim przypadku się nie zgodzę.Z tego co wiem to "Spiritual Healing" ukazało się przed "Piece Of Time" i "Testimony...".Mówię o tej płycie DEATH bo to ona moim zdaniem zapoczątkowała "Techniczny" okres twórczości Schuldinera.Moim zdaniem to właśnie DEATH - przy całym szacunku do Pestilence, Coroner, Atheist -zaczął utechnicznać Death Metal.Echa "Spiritual Healing " (pewne harmonie) słyszę chociażby na takim "Testimony Of The Ancient". Na "Consuming Impulse" także słyszę wiele elementów inspirowanych ekipą Chucka itd Można by tak wymieniać tylko po co ?Muzyka to nie sport
Sam także uwielbiam wymieniony przez Ciebie Atheist(chociaż akurat Piece Of Time to nie najlepsze ich dzieło...),ale oni grali zupełnie inaczej .Pestilence także kocham ,ale nigdy nie myślę w kategorach ten lepszy a ten gorszy,każdy z tych zespołów wytworzył swój styl.....Nawet jeśli wpływy tych zepołów się mieszają to to coś bardzo konstruktywnego w przeciwieństwie do bezmyślnego kopiowania...
"Volenti non fit iniuria" - Chcącemu nie dzieje się krzywda
-
- w mackach Zła
- Posty: 747
- Rejestracja: 10-08-2005, 10:20
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 475
- Rejestracja: 29-06-2002, 15:04
[quote][i]Originally posted by Max_Disgruntled[/i]
Wszystkim maniakom technicznego grania spod znaku (..) Meshuggah (..) polecam bardzo mocno płytę "Deception Ignored" niemieckiego DEATHROW, bo chłopaki wycinali takie patenty jak wyżej wymienione zespoły już w 1988 roku. [/quote]
Jakoś mi się wierzyć nie chce. Do którego albumu Meshuggah byś ich porównał?
Wszystkim maniakom technicznego grania spod znaku (..) Meshuggah (..) polecam bardzo mocno płytę "Deception Ignored" niemieckiego DEATHROW, bo chłopaki wycinali takie patenty jak wyżej wymienione zespoły już w 1988 roku. [/quote]
Jakoś mi się wierzyć nie chce. Do którego albumu Meshuggah byś ich porównał?
- panthyme
- w mackach Zła
- Posty: 850
- Rejestracja: 01-05-2004, 11:34
- Lokalizacja: Local Graveyard
Oj Maxiu, chyba się jednak trochę rozpędziłeś, bo przy swoim technicznym graniu Deathrow nie korzystało z takim pokrzywionych temp, zmian rytmu jak Meshuggah, a ich siła spoczywa bardziej na biegających palcach po gitarze niż na odpowiednim brzmieniu, pokopanych pomysłach rytmicznych. No i wokal, ten tego, panie ...
jecząco-śpiewająco-pokrzykujący nie ten:D

011011000110010101110000011100100110100101100011011011110110010001100101
http://www.myspace.com/bloodfeastpl
http://www.facebook.com/bloodfeastpl
http://www.myspace.com/bloodfeastpl
http://www.facebook.com/bloodfeastpl