
DIMMU BORGIR
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Only_True_Believers
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3297
- Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
- Lokalizacja: planeta małp
- Gore_Obsessed
- zahartowany metalizator
- Posty: 5447
- Rejestracja: 10-06-2003, 06:33
- Brązowy Jenkin
- w mackach Zła
- Posty: 776
- Rejestracja: 09-07-2004, 10:35
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
[quote][i]Wysłane przez NifelheiM[/i]
Jeszcze Optained Enslavment , Enslaved . [/quote]
Enslaved - druga liga, OE - trzecia. [/quote]
Enslaved to akurat ścisła czołówka (jeśli zaliczamy ich do black metalu), a O.E. to straszny syf. Osobiście wolę Enslaved od Arcturus, zawsze tak było i będzie, mimo że Arcturus jest jednym z najciekawszych zespołów z Norwegii, ale prędzej wymieniłbym ich debiut niż "LMI", która w ogóle nie kojarzy mi się z black metalem, nawet jeżeli w jakiś sposób spełnia kryteria gatunkowe. [/quote]
Enslaved>>>reszta sceny norweskiej
Teraz czekam na bluzgi hehehe
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
[quote][i]Wysłane przez NifelheiM[/i]
Jeszcze Optained Enslavment , Enslaved . [/quote]
Enslaved - druga liga, OE - trzecia. [/quote]
Enslaved to akurat ścisła czołówka (jeśli zaliczamy ich do black metalu), a O.E. to straszny syf. Osobiście wolę Enslaved od Arcturus, zawsze tak było i będzie, mimo że Arcturus jest jednym z najciekawszych zespołów z Norwegii, ale prędzej wymieniłbym ich debiut niż "LMI", która w ogóle nie kojarzy mi się z black metalem, nawet jeżeli w jakiś sposób spełnia kryteria gatunkowe. [/quote]
Enslaved>>>reszta sceny norweskiej

Teraz czekam na bluzgi hehehe
- longinus696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3644
- Rejestracja: 20-02-2005, 01:19
- Lokalizacja: Łódź
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
ba, niektórzy nawet twierdzili, że obydwa zespoły grają tak samo:)[/quote]
Byli głusi.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
Pierwsze dwie płyty były raczej dość popularne i każdy chyba wtedy je znał, tym bardziej że zespołów grających w tym stylu na tym poziomie było zaledwie kilka.[/quote]
Nie wiem, co to za poziom. Enslaved nie wyznaczył żadnych standardów jakościowych ani stylistycznych na scenie BM. Przynajmniej ja o czymś takim nie słyszałem. Tak samo dobrze znane były albumy wielu innych kapel, co nie świadczy o ich wyjątkowości.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
A w jaki sposób Arcturus wpłynął na oblicze sceny? Czy była ciekawsza po wydaniu "LMI"? Nie jestem przekonany. [/quote]
Nie obchodzi mnie czy była "ciekawsza". To może być czyjeś sobiektywne odczucie. Faktem jest, że ta płyta była nową jakością. Odbiła się szerokim echem w świecie BM, czerpano z niej.
ba, niektórzy nawet twierdzili, że obydwa zespoły grają tak samo:)[/quote]
Byli głusi.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
Pierwsze dwie płyty były raczej dość popularne i każdy chyba wtedy je znał, tym bardziej że zespołów grających w tym stylu na tym poziomie było zaledwie kilka.[/quote]
Nie wiem, co to za poziom. Enslaved nie wyznaczył żadnych standardów jakościowych ani stylistycznych na scenie BM. Przynajmniej ja o czymś takim nie słyszałem. Tak samo dobrze znane były albumy wielu innych kapel, co nie świadczy o ich wyjątkowości.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
A w jaki sposób Arcturus wpłynął na oblicze sceny? Czy była ciekawsza po wydaniu "LMI"? Nie jestem przekonany. [/quote]
Nie obchodzi mnie czy była "ciekawsza". To może być czyjeś sobiektywne odczucie. Faktem jest, że ta płyta była nową jakością. Odbiła się szerokim echem w świecie BM, czerpano z niej.
- Kingu
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1472
- Rejestracja: 19-04-2002, 22:00
- Lokalizacja: Superhausen
Płyta zdecydowanie słabsza od 2 poprzednich. Znów profesjonalne aranże i znów wysokobudżetowa krystaliczna produkcja. Tyle że tym razem nie ma ani ognia, ani spektakularnych partii z orkiestrą, jakoś bez polotu...
Gładko wchodzi, jest parę dobrych momentów (np. fragment z partiami smyczków we The Sinister Awakening) i jako tło do obierania ziemniaków można słuchać.
Gładko wchodzi, jest parę dobrych momentów (np. fragment z partiami smyczków we The Sinister Awakening) i jako tło do obierania ziemniaków można słuchać.
- Brązowy Jenkin
- w mackach Zła
- Posty: 776
- Rejestracja: 09-07-2004, 10:35
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
Enslaved nie wyznaczył żadnych standardów jakościowych ani stylistycznych na scenie BM.
[/quote]
Należy się zastanowić czy Enslaved był kiedykolwiek częścią tej sceny. Bo w warstwie tekstowej Enslaved nigdy nie był zespołem BM. Moim zdaniem Enslaved od samego początku wypracował niepowtarzalną atmosferę, tą swoistą transowość którą w zmodyfikowanej formie zachwyca do dzisiaj. Każda kolejna płyta była inna od poprzedniczki. Ale też w każdej z produkcji czuć to specyficzne piętno, charakterystyczne tylko dla Enslaved.
Enslaved nie wyznaczył żadnych standardów jakościowych ani stylistycznych na scenie BM.
[/quote]
Należy się zastanowić czy Enslaved był kiedykolwiek częścią tej sceny. Bo w warstwie tekstowej Enslaved nigdy nie był zespołem BM. Moim zdaniem Enslaved od samego początku wypracował niepowtarzalną atmosferę, tą swoistą transowość którą w zmodyfikowanej formie zachwyca do dzisiaj. Każda kolejna płyta była inna od poprzedniczki. Ale też w każdej z produkcji czuć to specyficzne piętno, charakterystyczne tylko dla Enslaved.
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
Nie wiem, co to za poziom. Enslaved nie wyznaczył żadnych standardów jakościowych ani stylistycznych na scenie BM. [/quote]
To był i jest najwyższy poziom. A jakie standardy niby wyznaczył Arcturus? Jeżeli całkowite zerwanie z jakąś stylistyką ma być standardem, to ja dziękuję. Owszem, swego czasu ta płyta była ważna, wydawało się nawet że Garm jest wybitnym wokalistą:) Co jednak zrobili później? Tej płyty nie udało im się przebić, wydali bardzo dobrą płytkę z remiksami i dwa niezłe krążki, to wszystko. Wolę jeden genialny zespół, który cały czas podnosi sobie poprzeczkę i nagrywa rzeczy wybitne, niż jakikolwiek bardzo dobry, choćby nie wiem jaki miał wpływ na trendy w tej muzyce.
Nie wiem, co to za poziom. Enslaved nie wyznaczył żadnych standardów jakościowych ani stylistycznych na scenie BM. [/quote]
To był i jest najwyższy poziom. A jakie standardy niby wyznaczył Arcturus? Jeżeli całkowite zerwanie z jakąś stylistyką ma być standardem, to ja dziękuję. Owszem, swego czasu ta płyta była ważna, wydawało się nawet że Garm jest wybitnym wokalistą:) Co jednak zrobili później? Tej płyty nie udało im się przebić, wydali bardzo dobrą płytkę z remiksami i dwa niezłe krążki, to wszystko. Wolę jeden genialny zespół, który cały czas podnosi sobie poprzeczkę i nagrywa rzeczy wybitne, niż jakikolwiek bardzo dobry, choćby nie wiem jaki miał wpływ na trendy w tej muzyce.
- Kingu
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1472
- Rejestracja: 19-04-2002, 22:00
- Lokalizacja: Superhausen
[quote][i]Wysłane przez Major[/i]
[b]Należy się zastanowić czy Enslaved był kiedykolwiek częścią tej sceny[/b]. Bo w warstwie tekstowej Enslaved nigdy nie był zespołem BM. Moim zdaniem Enslaved od samego początku wypracował niepowtarzalną atmosferę, tą swoistą transowość którą w zmodyfikowanej formie zachwyca do dzisiaj. Każda kolejna płyta była inna od poprzedniczki. Ale też w każdej z produkcji czuć to specyficzne piętno, charakterystyczne tylko dla Enslaved. [/quote]
Coś w tym jest, na myśl o BM nigdy nie przychodzi mi do głowy Enslaved. Choć stylistycznie wczesne dokonania, jak np. z tego splitu z Emperor, można było wrzucić do tej szufladki. Poziomem aranżacji i stylem rzeczywiście dawno już opuścili black metalową Norwegię, tak jak i Arcturus, czy sięgając dalej Age of Silence, Winds.
[b]Należy się zastanowić czy Enslaved był kiedykolwiek częścią tej sceny[/b]. Bo w warstwie tekstowej Enslaved nigdy nie był zespołem BM. Moim zdaniem Enslaved od samego początku wypracował niepowtarzalną atmosferę, tą swoistą transowość którą w zmodyfikowanej formie zachwyca do dzisiaj. Każda kolejna płyta była inna od poprzedniczki. Ale też w każdej z produkcji czuć to specyficzne piętno, charakterystyczne tylko dla Enslaved. [/quote]
Coś w tym jest, na myśl o BM nigdy nie przychodzi mi do głowy Enslaved. Choć stylistycznie wczesne dokonania, jak np. z tego splitu z Emperor, można było wrzucić do tej szufladki. Poziomem aranżacji i stylem rzeczywiście dawno już opuścili black metalową Norwegię, tak jak i Arcturus, czy sięgając dalej Age of Silence, Winds.
- longinus696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3644
- Rejestracja: 20-02-2005, 01:19
- Lokalizacja: Łódź
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
To był i jest najwyższy poziom. [/quote]
Nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz poziom. Klasę twórcy wyznacza transgresywność jego dzieł. Oczywiście są inne sposoby oceniania, ale ten jest najpewniejszy.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
A jakie standardy niby wyznaczył Arcturus? Jeżeli całkowite zerwanie z jakąś stylistyką ma być standardem, to ja dziękuję.[/quote]
No i tu się rozmijamy poglądowo. Moim zdaniem nie zerwali ze stylistyką, tylko ją wzbogacili. To nie jakieś nowinkarstwo, tylko wyjście od tradycji, bo każdy, kto słyszał tę płytę wie, że jej elementy wciąż są tam słyszalne. Dlatego słowo "przekroczenie" odpowiada mi najbardziej i jak ulał pasuje do Arcturus.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
wydawało się nawet że Garm jest wybitnym wokalistą:) [/quote]
LOL. On JEST wybitnym wokalistą. Udowodnił to jeszcze na wszystkich krążkach Ulver i na płycie HCS.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
Co jednak zrobili później? Tej płyty nie udało im się przebić, wydali bardzo dobrą płytkę z remiksami i dwa niezłe krążki, to wszystko. [/quote]
To lepiej niż niejedna kapela robiąca furorę w świecie metalowym, tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę niewielką liczbę płyt w dyskografii.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
Wolę jeden genialny zespół, który cały czas podnosi sobie poprzeczkę i nagrywa rzeczy wybitne, niż jakikolwiek bardzo dobry, choćby nie wiem jaki miał wpływ na trendy w tej muzyce. [/quote]
Ha! W takim razie nie wiem dlaczego rozmawiamy o Enslaved.
To był i jest najwyższy poziom. [/quote]
Nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz poziom. Klasę twórcy wyznacza transgresywność jego dzieł. Oczywiście są inne sposoby oceniania, ale ten jest najpewniejszy.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
A jakie standardy niby wyznaczył Arcturus? Jeżeli całkowite zerwanie z jakąś stylistyką ma być standardem, to ja dziękuję.[/quote]
No i tu się rozmijamy poglądowo. Moim zdaniem nie zerwali ze stylistyką, tylko ją wzbogacili. To nie jakieś nowinkarstwo, tylko wyjście od tradycji, bo każdy, kto słyszał tę płytę wie, że jej elementy wciąż są tam słyszalne. Dlatego słowo "przekroczenie" odpowiada mi najbardziej i jak ulał pasuje do Arcturus.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
wydawało się nawet że Garm jest wybitnym wokalistą:) [/quote]
LOL. On JEST wybitnym wokalistą. Udowodnił to jeszcze na wszystkich krążkach Ulver i na płycie HCS.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
Co jednak zrobili później? Tej płyty nie udało im się przebić, wydali bardzo dobrą płytkę z remiksami i dwa niezłe krążki, to wszystko. [/quote]
To lepiej niż niejedna kapela robiąca furorę w świecie metalowym, tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę niewielką liczbę płyt w dyskografii.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
Wolę jeden genialny zespół, który cały czas podnosi sobie poprzeczkę i nagrywa rzeczy wybitne, niż jakikolwiek bardzo dobry, choćby nie wiem jaki miał wpływ na trendy w tej muzyce. [/quote]
Ha! W takim razie nie wiem dlaczego rozmawiamy o Enslaved.
- Gore_Obsessed
- zahartowany metalizator
- Posty: 5447
- Rejestracja: 10-06-2003, 06:33
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
A w jaki sposób Arcturus wpłynął na oblicze sceny? Czy była ciekawsza po wydaniu "LMI"? Nie jestem przekonany. [/quote]
Nie obchodzi mnie czy była "ciekawsza". To może być czyjeś sobiektywne odczucie. Faktem jest, że ta płyta była nową jakością. Odbiła się szerokim echem w świecie BM[/quote]
Oj tak, odbiła się.
[quote][i]Wysłane przez ultravox[/i]
A w jaki sposób Arcturus wpłynął na oblicze sceny? Czy była ciekawsza po wydaniu "LMI"? Nie jestem przekonany. [/quote]
Nie obchodzi mnie czy była "ciekawsza". To może być czyjeś sobiektywne odczucie. Faktem jest, że ta płyta była nową jakością. Odbiła się szerokim echem w świecie BM[/quote]
Oj tak, odbiła się.
Only SŁUCHANIE płyt is real!
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
Nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz poziom. Klasę twórcy wyznacza transgresywność jego dzieł. Oczywiście są inne sposoby oceniania, ale ten jest najpewniejszy.[/quote]
Oceniam wyłącznie na podstawie jakości muzyki. Oczywiście jest to ocena subiektywna, ale inna moim zdaniem nie ma sensu, przynajmniej jeżeli chodzi o "klasę" twórcy.
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
No i tu się rozmijamy poglądowo. Moim zdaniem nie zerwali ze stylistyką, tylko ją wzbogacili. To nie jakieś nowinkarstwo, tylko wyjście od tradycji, bo każdy, kto słyszał tę płytę wie, że jej elementy wciąż są tam słyszalne. Dlatego słowo "przekroczenie" odpowiada mi najbardziej i jak ulał pasuje do Arcturus.[/quote]
Jak dla mnie wzbogacali ją od początku swojej działalności, aby w końcu, na wysokości drugiej płyty zupełnie z nią zerwać.
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
LOL. On JEST wybitnym wokalistą. Udowodnił to jeszcze na wszystkich krążkach Ulver i na płycie HCS.[/quote]
Może na polu black metalu jest wybitny, ale ogólnie rzecz biorąc jest co najwyżej niezły(jeżeli chodzi o czysty śpiew). Wybitny to może być Freddie Mercury, David Bowie, Peter Gabriel, a jeśli chodzi o metal to na przykład Phil Anselmo. Garm jest jedynie dobry. HCS jest takie sobie, natomiast płyty Ulver są zajebiste, to przyznaję.
Nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz poziom. Klasę twórcy wyznacza transgresywność jego dzieł. Oczywiście są inne sposoby oceniania, ale ten jest najpewniejszy.[/quote]
Oceniam wyłącznie na podstawie jakości muzyki. Oczywiście jest to ocena subiektywna, ale inna moim zdaniem nie ma sensu, przynajmniej jeżeli chodzi o "klasę" twórcy.
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
No i tu się rozmijamy poglądowo. Moim zdaniem nie zerwali ze stylistyką, tylko ją wzbogacili. To nie jakieś nowinkarstwo, tylko wyjście od tradycji, bo każdy, kto słyszał tę płytę wie, że jej elementy wciąż są tam słyszalne. Dlatego słowo "przekroczenie" odpowiada mi najbardziej i jak ulał pasuje do Arcturus.[/quote]
Jak dla mnie wzbogacali ją od początku swojej działalności, aby w końcu, na wysokości drugiej płyty zupełnie z nią zerwać.
[quote][i]Wysłane przez longinus696[/i]
LOL. On JEST wybitnym wokalistą. Udowodnił to jeszcze na wszystkich krążkach Ulver i na płycie HCS.[/quote]
Może na polu black metalu jest wybitny, ale ogólnie rzecz biorąc jest co najwyżej niezły(jeżeli chodzi o czysty śpiew). Wybitny to może być Freddie Mercury, David Bowie, Peter Gabriel, a jeśli chodzi o metal to na przykład Phil Anselmo. Garm jest jedynie dobry. HCS jest takie sobie, natomiast płyty Ulver są zajebiste, to przyznaję.
- Zenek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1568
- Rejestracja: 15-04-2004, 20:23
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
- Sothis
- rozkręca się
- Posty: 58
- Rejestracja: 06-09-2005, 13:13
- Lokalizacja: Górny Ślonsk
łooo trochę się temat rozmył
Co do płyty, Dimmu to zawsze była muza do grillowania albo jazdy samochodem, choć 2 poprzednie płyty całkiem niezłe.Szczególnie cenie "puritanical...." , na "death cult ...." już była tendencja spadkowa.W sumie wcześniejsze albumy też ok, ale tylko ok.Co do "in sorte diaboli" to płyte najbardziej obrazuje mega kiczowata i chujowa okładka.Taka jak okładka jest ta płyta.Niby pentagramy, diabełki i inne pierdoły a tak naprawdę wielki przerost formy nad treścią.Słucha się tego może i przyjemnie, ale nic to ciekawego, nowego czy porywającego.Zjadanie własnego ogona przy mega wypolerowanym brzmieniu i olbrzymiej kasie władowanej w album.
Nie przeszkadza mi ten zespół, nawet czasami do kotleta posłucham, ale robić z tego płyte miesiąca[ostatni Mystic] i pisać, że przełomowa, odkrywcza i wogółe coś super nowego .... to mega przegina.
Co do płyty, Dimmu to zawsze była muza do grillowania albo jazdy samochodem, choć 2 poprzednie płyty całkiem niezłe.Szczególnie cenie "puritanical...." , na "death cult ...." już była tendencja spadkowa.W sumie wcześniejsze albumy też ok, ale tylko ok.Co do "in sorte diaboli" to płyte najbardziej obrazuje mega kiczowata i chujowa okładka.Taka jak okładka jest ta płyta.Niby pentagramy, diabełki i inne pierdoły a tak naprawdę wielki przerost formy nad treścią.Słucha się tego może i przyjemnie, ale nic to ciekawego, nowego czy porywającego.Zjadanie własnego ogona przy mega wypolerowanym brzmieniu i olbrzymiej kasie władowanej w album.
Nie przeszkadza mi ten zespół, nawet czasami do kotleta posłucham, ale robić z tego płyte miesiąca[ostatni Mystic] i pisać, że przełomowa, odkrywcza i wogółe coś super nowego .... to mega przegina.