Strona 1 z 2

FALKENBACH

: 12-02-2013, 16:14
autor: Death in another way
Nie ma niestety osobnego tematu więc zakładam!:-) Falkenbacha nikomu nie trzeba przedstawiać-głosujemy na Ich najlepsze płyty oraz utwory do oporu!!!:-)))

: 12-02-2013, 16:28
autor: Skaut
A czym się wyróżnia oprócz tego, że jest ciekawy?

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 16:29
autor: Lykantrop
Bardzo lubię Falkenbacha. Pierwszy album jest db, drugi bdb, trzeci świetny, czwarty to już jednak tylko db znowu, ale za to widać że mają swój unikalny styl. Proszę bardzo, kto następny?

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 16:36
autor: DCI Hunt
Falkenbach to doskonały grill metal. Bardzo lubię debiut, 2 i 3 też fajowskie. reszty nie znam.

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 16:40
autor: Lykantrop
Na poważnie to słyszałem tylko "...magni...". I bieda to straszna była, takie totalnie przemielone zlewki i popłuczyny po Bathory z wsiowymi melodyjkami zrobionymi na Casio, głosem jakiegoś nieśmiałego pedzia i równie żenującym darciem ryja. Może później było lepiej, ale ta płyta była tak totalnie jałowa i beznadziejna, że raz na zawsze odechciało mi się mieć cokolwiek z Falkenbach wspólnego. Kraj pochodzenia zobowiązuje.

: 12-02-2013, 20:35
autor: Skaut
Ej, no bez przesady. To fajna płyta jest. Mam nawet tego graja na półce, choć nie powiem żebym wracał jakoś często, ale nawet klimat potrafią wytworzyć osobliwy. Niewiele tam Bathory w sumie, w sensie aż tak mocno Quorthona nie kopiowali. Dawno nie słuchałem i w zasadzie nie wiem czy mi się chce ;] Ale chyba zaraz z sentymentu sobie debiut Kampfar zapodam.

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 20:45
autor: Arisowicz
Bądżmy poważni. Nawet 'Fallen' jest od tego lepsze.

Re:

: 12-02-2013, 20:49
autor: Lykantrop
Skaut pisze:Ej, no bez przesady. To fajna płyta jest. Mam nawet tego graja na półce, choć nie powiem żebym wracał jakoś często, ale nawet klimat potrafią wytworzyć osobliwy. Niewiele tam Bathory w sumie, w sensie aż tak mocno Quorthona nie kopiowali. Dawno nie słuchałem i w zasadzie nie wiem czy mi się chce ;] Ale chyba zaraz z sentymentu sobie debiut Kampfar zapodam.
To chyba jakieś guilty pleasure w takim razie, aż z ciekawości sobie to zapuściłem przed chwilą i podtrzymuję to co napisałem. Właściwie to po latach nie wsią już to zajeżdża, co proletariackim gettem. Poziom inspiracji Quorthonem to tam akurat jest spory, ale jak tak sobie zestawimy z followers Bathory takie Falkenbach i Hades to, to pierwsze nawet nie istnieje przy drugim. Kapela, którą powinien pokryć kurz zapomnienia.

Re: Re:

: 12-02-2013, 20:53
autor: 535
Lykantrop pisze:.... ale jak tak sobie zestawimy z followers Bathory takie Falkenbach i Hades to, to pierwsze nawet nie istnieje przy drugim. Kapela, którą powinien pokryć kurz zapomnienia.
Jak można w ogóle te nazwy napisać obok siebie. Proszę o zachowanie powagi.

: 12-02-2013, 20:54
autor: Skaut
Lykantrop pisze:To chyba jakieś guilty pleasure w takim razie, aż z ciekawości sobie to zapuściłem przed chwilą i podtrzymuję to co napisałem. Właściwie to po latach nie wsią już to zajeżdża, co proletariackim gettem. Poziom inspiracji Quorthonem to tam akurat jest spory, ale jak tak sobie zestawimy z followers Bathory takie Falkenbach i Hades to, to pierwsze nawet nie istnieje przy drugim. Kapela, którą powinien pokryć kurz zapomnienia.
To oczywizm jest, niemniej jednak chyba trochę kieruje się sentymentem i pewnie dlatego Falkenbacha bronię. Właściwie jest tak jak Warcrimer napisał, taka grillowa muzyka, lepsza od Amon Amarth. ;] Może i wieś, ale urocza. ;]

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 21:00
autor: Dragazes
Zdarzało mi się słuchać Falkenbach, a konkretnie to Ok Nefna Tysvar Ty jak byłem w gimnazjum. Bardzo fajnie się sprawdzał jako soundtrack do grania w rpg.
Później już tego nie słuchałem raczej.

Re:

: 12-02-2013, 21:05
autor: DCI Hunt
Skaut pisze:Ej, no bez przesady. To fajna płyta jest. Mam nawet tego graja na półce, choć nie powiem żebym wracał jakoś często, ale nawet klimat potrafią wytworzyć osobliwy. Niewiele tam Bathory w sumie, w sensie aż tak mocno Quorthona nie kopiowali. Dawno nie słuchałem i w zasadzie nie wiem czy mi się chce ;] Ale chyba zaraz z sentymentu sobie debiut Kampfar zapodam.
Też dziś słuchałem i wciąż bardzo mi się podoba, a z Falkenbach jest tak jak napisałeś. Muzyka, której posłucham raz na dłuuugi czas w odpowiednich okolicznościach, ale zdanie o niej mam pozytywne.

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 21:07
autor: Morph
Bardzo lubię jedynkę, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z jej wioskowatości. Reszta mogłaby nie istnieć.

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 21:12
autor: ZłyPan
Death in another way pisze:Nie ma niestety osobnego tematu więc zakładam!:-) Falkenbacha nikomu nie trzeba przedstawiać-głosujemy na Ich najlepsze płyty oraz utwory do oporu!!!:-)))
Tak! Do oporu! Proszę bardzo! Głosujemy! A jak już zagłosujemy to przyjdzie Vratyas i wręczy dyplom. Alleż będzie zabawa! Jakiej żaden przypadkowy skurwysyn jeszcze nie przeżył!

Re: FALKENBACH

: 12-02-2013, 22:12
autor: Aegir
Wyluzuj. Podkoszulek pęka Ci tuż obok prawej pachy. : )

Przyłączam się do grona obrońców. Wprawdzie roi się tu od kolorowych baloników, co chwila uszczęśliwia się na siłę słuchacza watą cukrową, a stoiska z wypełnionymi chemią karmelkami ustawione są na przemian ze stoiskami, przy których serwuje się ociekający starym olejem wurst, niemniej jest sympatycznie. Świadomy słuchacz wie, że jest ponad tym. I chyba może sobie pozwolić na chwilę zapomnienia. Uśmiecha się tedy lekko i puszcza oko do tej pani zachwalającej pajdy chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem.

Swoją drogą był tu wątek zbiorczy o tego typu muzyce, więc może admin mógłby przekierować rozmowę właśnie tam. Zdaje się, że na tym forum nie ma zbyt wielu osób gustujących w tego typu dźwiękach i wobec tego jeden worek na tego typu dźwięki w zupełności by wystarczył.

Re: FALKENBACH

: 13-02-2013, 08:41
autor: Block69
"...En Their Medh Riki Fara..." i "...Magni Blandinn Ok Megintiri..." bardzo lubie i raz na kilka miesięcy odpale MC. Jedyna kapela w tych klimatach do której wracam.

Re: Re:

: 13-02-2013, 15:08
autor: Death in another way
Lykantrop pisze:
Skaut pisze:Ej, no bez przesady. To fajna płyta jest. Mam nawet tego graja na półce, choć nie powiem żebym wracał jakoś często, ale nawet klimat potrafią wytworzyć osobliwy. Niewiele tam Bathory w sumie, w sensie aż tak mocno Quorthona nie kopiowali. Dawno nie słuchałem i w zasadzie nie wiem czy mi się chce ;] Ale chyba zaraz z sentymentu sobie debiut Kampfar zapodam.
To chyba jakieś guilty pleasure w takim razie, aż z ciekawości sobie to zapuściłem przed chwilą i podtrzymuję to co napisałem. Właściwie to po latach nie wsią już to zajeżdża, co proletariackim gettem. Poziom inspiracji Quorthonem to tam akurat jest spory, ale jak tak sobie zestawimy z followers Bathory takie Falkenbach i Hades to, to pierwsze nawet nie istnieje przy drugim. Kapela, którą powinien pokryć kurz zapomnienia.
To zupełnie inne zespoły, a jeśli chodzi o Norwegię to HADES (późniejszy HADES ALMIGHTY) jest dla mnie najlepszym
i najbardziej kultowym zespołem w ogóle!!!:-)))

Re: FALKENBACH

: 13-02-2013, 15:10
autor: Death in another way
Block69 pisze:"...En Their Medh Riki Fara..." i "...Magni Blandinn Ok Megintiri..." bardzo lubie i raz na kilka miesięcy odpale MC. Jedyna kapela w tych klimatach do której wracam.
Bdb podejście do tego tematu!:-)

Re: Re:

: 13-02-2013, 15:16
autor: Lykantrop
Death in another way pisze:To zupełnie inne zespoły, a jeśli chodzi o Norwegię to HADES (późniejszy HADES ALMIGHTY) jest dla mnie najlepszym i najbardziej kultowym zespołem wogóle!!!:-)))
Aha, to wszystko wyjaśnia!!!:-)

Re: FALKENBACH

: 13-02-2013, 15:28
autor: Wódka i Piwo
Pany dajcie już spokój z tym biednym Falkenbach :) Nie lepiej i ciekawiej to pogadać o topniejącym śniegu niż o tej bidzie muzycznej ?