szukalem ale chyba nie ma tematu wiec wrzucam, jako ze fiktionlust jest przechuj materialem, przy okazji nie będącym setna kopia mgly szronu odrazy czy innej skazy.
jedynka, czyli "TO", jawi mi sie jako jakis wstepny, bardziej eksperymentalny zlepek pomyslow, zdecydowanie bardziej spojnie i z zamyslem wyszlo to imo na dwójce, z konkretnym konceptem na calosc, jakas wyklarowana tozsamoscia. w creditsach na MA niby Rzulty jest wymieniony jako wszysktie gitary, ale songwrinting jest do Stawrogina wpisany, jesli to on odpowiada za calosc kompozycji to jest przechuj riffmajstrem, z jakimis kurwa kosmicznymi pokladami wypluwania z siebie tego wszystkiego, biorac pod uwage w ilu rzeczach dziala.
wczoraj poszlo info od Krzysztofa ze bebny zostaly juz nagrane, sporo wczesniej od molda slyszalem ze "material jest nagrany", takze strzelam ze wlasnie na bebny czekali. wniosek taki, ze nowego materialu mozna sie spodziewac szybciej niz pozniej.
plyta:
+ news
+ klip z janem peszkiem (troche niewykorzystany potencjal imo, chociaz sam kawalek jest zajebisty)
There is an end
Promised for us
And there is a path
So numb and blank
That show us in the light
Thrilled and naked
+bonusowo ciekawostka - nagrali kawalek który wylądowal w cyberpunku2077 :
Re: TOTENMESSE
: 26-04-2026, 17:58
autor: C//A
Fiktionlust to świetna płyta. Jedna z tych niewielu, które przywracają wiarę w BM.
Re: TOTENMESSE
: 26-04-2026, 18:04
autor: zekke
dokladnie tak, niestety patrzac po viewsach to jakos poszla bokiem totalnie, swoja droga recenzja na MA to jakis jebany szczyt zenady.
Re: TOTENMESSE
: 26-04-2026, 18:41
autor: Fanatyk
od czytania o takich wynalazkach można dostać zgagi. To jest taki rodzaj bm, który możesz puścić mamie przy obiedzie i co najwyżej zapyta, dlaczego ten pan tak głośno krzyczy. Nie ma w tym żadnego zagrożenia, żadnej złej aury, żadnego paktu z diabłem.
Do utylizacji wraz z resztą tej "nowej fali”, która zapomniała, skąd wyrastają korzenie zła.
od czytania o takich wynalazkach można dostać zgagi. To jest taki rodzaj bm, który możesz puścić mamie przy obiedzie i co najwyżej zapyta, dlaczego ten pan tak głośno krzyczy. Nie ma w tym żadnego zagrożenia, żadnej złej aury, żadnego paktu z diabłem.
Do utylizacji wraz z resztą tej "nowej fali”, która zapomniała, skąd wyrastają korzenie zła.
myślę, że w krakowie mają lodowiska, trza podpytać czy korzystali.
Do utylizacji wraz z resztą tej "nowej fali”, która zapomniała, skąd wyrastają korzenie zła.
Ciekawe spostrzeżenie z pizdy wzięte mając na uwadze skąd debiut Totenmesse bierze inspiracje, co słychać tak, że nawet głuchy by odnotował.
Zakon
Re: TOTENMESSE
: 27-04-2026, 08:05
autor: Fanatyk
ja odnotowałem, że twoje ucho jest tak zjebane latami słuchania dimmu borgirowego gówna, że przestałeś odróżniać prawdziwą siarkę i smołę od zapachu waniliowego kadzidła z empiku. Kwestią czasu jest, jak ten nowofalowy zespolik, zacznie brzmieć jak the cure po lobotomii.
Re: TOTENMESSE
: 27-04-2026, 08:47
autor: zekke
stary, no tam ci nie pasuje, to już wiemy, ale o czym ty pierdolisz w ogóle?
Re: TOTENMESSE
: 27-04-2026, 10:21
autor: Fanatyk
widze że już wjechało klasyczne "o czym pierdolisz", skoro nie kumasz to uproszczę: dimmu
propsowane w którymś temacie przez Order_of_Nine_Angels, sztuczne i kiczowate, zjebało mu słuch.
totenmesse bm po lobotomii i terapii z ukrytą hipsterską sztucznością.
Obie kapele sztuczne jak cholera. Tylko nowa fala jest bardziej irytująca, bo udaje autentyczną.
Re: TOTENMESSE
: 27-04-2026, 10:31
autor: Żwirek i Muchomorek
Idę o zakład, że jakby ci puścić w ciemno dwa utwory bm - bez okładek, tekstów, grafik, bez niczego poza muzyką - to nie byłbyś w stanie ocenić który z nich jest trv, a który nie.
TOTENMESSE spoko; nie do końca moja bajka, ale szanuję. Debiut wydaje mi się takim trochę przypadkowym strzałem w kilka stron jednocześnie, na dwójce wszystko jest już skoncentrowane. Może dlatego, że na etapie dwójki Rzuły z Maryjem wzięli się na poważnie do roboty i zrobili z tego regularny zespół, a nie side project dla bdb kolegów. Ja dla mnie główny problem z tym graniem to wokal, chociaż możliwe, że po prostu jestem uprzedzony personalnie. Nie trawię Wujkowieckiego w żadnej odmianie, to taki Maniac/Kvarfoth dla ubogich i przerost instagramowego narcyzmu nad treścią, co świetnie widać na koncertach. Rzyg instant. Nie znoszę takiego ekspresjonistycznego frontmeństwa. Jakby Maryj wziął się z powrotem za wokale, jak na jedynce, a nie tylko grał na basie, to by było idealnie. Ale, jak mówię, możliwe że jestem po prostu uprzedzony.
Widziałem ich też dwa razy na żywo i wygląda na to, że się generalnie rozwijają. Gdy grali trasę z Furią to było tylko poprawnie chociaż dość sztywno. Natomiast na zeszłorocznym SDL dali do pieca elegancko, był ogień w opór.
widze że już wjechało klasyczne "o czym pierdolisz", skoro nie kumasz to uproszczę: dimmu
propsowane w którymś temacie przez Order_of_Nine_Angels, sztuczne i kiczowate, zjebało mu słuch.
totenmesse bm po lobotomii i terapii z ukrytą hipsterską sztucznością.
Obie kapele sztuczne jak cholera. Tylko nowa fala jest bardziej irytująca, bo udaje autentyczną.
widze że już wjechało klasyczne "o czym pierdolisz"
zaskakująca autorefleksja.
Re: TOTENMESSE
: 27-04-2026, 10:52
autor: zekke
opinie możesz mieć jakiekolwiek, wiadomo, podobnie jak ja opinie na temat tej opinii, a mam taką że żeby to z dimmu porównywac to trzeba się chyba z chujem na głowę zamienić, no ale tam co kto lubi, jeden śliwki drugi dziwki
Re: TOTENMESSE
: 27-04-2026, 11:00
autor: Fanatyk
weźcie popatrzcie na to co wy pierdolicie, No i co? Zadowoleni z siebie jesteście?