Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10822
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Jak można temu zaradzić. W przypadku osób ze schizofrenią albo autyzmem nacechowanym turbokitycznością tylko farmakologia. Ważny jest efekt. Żyjemy w czasach kiedy podłoże chorób psychicznych jest badane naprawdę na fundamencie naukowym a nie czary mary.
Nie da się tak funkcjonować kiedy jak w tej chwili bo trzy tygodnie spokoju to coś narasta w głowie. Szumy, głosy, przewidzenia,wzmożone napięcie, paranoja- i co zejsć do bunkru który mam w domu ,który wybudowałem bo mam paranoję ,z której zdaję sobie sprawę ale mój umysł niekoniecznie.
Tak się nie da stad tak agresywne leczenie. 1 kwietnia przyjme pierwszą dawkę w warunkach domowych pod obserwacją mojego psychiatry. To nie byle debil.
Nie da się tak funkcjonować kiedy jak w tej chwili bo trzy tygodnie spokoju to coś narasta w głowie. Szumy, głosy, przewidzenia,wzmożone napięcie, paranoja- i co zejsć do bunkru który mam w domu ,który wybudowałem bo mam paranoję ,z której zdaję sobie sprawę ale mój umysł niekoniecznie.
Tak się nie da stad tak agresywne leczenie. 1 kwietnia przyjme pierwszą dawkę w warunkach domowych pod obserwacją mojego psychiatry. To nie byle debil.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10822
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Z histori mieliśmy kiedyś na osiedlu lokal o jakże oryginalnej nazwie tu na śląsku Barbórka. Miejscowa mordowania ale śp właściciel lokalu Andrzej do wódki serwował polędwiczki na gorącym kaniemu i to był sztos nad sztosy, lokalni myśliwi podrzycali mu co lepszy ochłapy mięsa więc czasem szło naprawdę zjejśc godną dziczyznę. Lokal jak miliony innych na ślasku ,jebało komuną tak że na wejsciu odór taniego płynu do mycia podłog zabijał wszystkich w połączeni z zapachem piwska i starym olejem było to kombo. Często jak miałem gówniany dzień i nie chciałem wracać do domu bo moja ówczesna dziewczyna dawała wszystkim na osiedlu chyba tylko nie mi więc całymi wieczorami przesiadywałem w barbórce wraz z paroma osobnikami przy kielichu. Zaraz rozwinę.
Sptkałem tam przy kielichu jednego jegomościa. Cięzko nawiązuje znajomości szczególnie jak mam parszywy humor i zatapiam smutki w gorzale ale gdzie tam się przy kielichu do mnie uczepił. Widać było że też taki odrzut życia co go przemieliło.
Facet jak ja - topiliśmy smutki w wódzie ,papierosach czasem pykając na automatach do gier(piękne czasy kiedy nie było ustawy hazardowej i odpalało się automat kopnięciem w trzewia) zaproponował mi kupno działek. I tak te działki zacząłem od Niego kupować. Za np te które kupiłem za 54 tys złotych ostatnio sprzedałem za kwotę 9 razy wyższa na osiedlach dweloperskichm dla takiej kasty dupków nowobogackich która sam reprezentuje. Leżały te działki kilkanaście lat. Nawet nie chcaiło mi się ich kosić -dopiero w momencie jak urzad gminy wysyłał mi pisma z pogróżkami ,że mam zrobić porządek to robiłem.
i tak to od Niego skupowałem. On nie żyje. Z tego co mi wiadomo. Barbórki dawno nie ma.
Sptkałem tam przy kielichu jednego jegomościa. Cięzko nawiązuje znajomości szczególnie jak mam parszywy humor i zatapiam smutki w gorzale ale gdzie tam się przy kielichu do mnie uczepił. Widać było że też taki odrzut życia co go przemieliło.
Facet jak ja - topiliśmy smutki w wódzie ,papierosach czasem pykając na automatach do gier(piękne czasy kiedy nie było ustawy hazardowej i odpalało się automat kopnięciem w trzewia) zaproponował mi kupno działek. I tak te działki zacząłem od Niego kupować. Za np te które kupiłem za 54 tys złotych ostatnio sprzedałem za kwotę 9 razy wyższa na osiedlach dweloperskichm dla takiej kasty dupków nowobogackich która sam reprezentuje. Leżały te działki kilkanaście lat. Nawet nie chcaiło mi się ich kosić -dopiero w momencie jak urzad gminy wysyłał mi pisma z pogróżkami ,że mam zrobić porządek to robiłem.
i tak to od Niego skupowałem. On nie żyje. Z tego co mi wiadomo. Barbórki dawno nie ma.
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 373
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Powodzenia tomaszm
Ja wczoraj zakończyłem pierwszy cykl terapii grupowej w NFZ.
Jestem innym człowiekiem.
Alkoholizm, mimo bardzo negatywnego działania całościowego, dał mi szanse na rozwój. Zatrzymanie się, rozpoczęcie nowego życia, smakowanie każdej chwili itd.
Pewnie brzmi to hasłowo i górnolotnie, ale tak jest.
Najlepsze co mam to czas. Nigdy go nie doceniałem, zawsze marnowałem.
Poznałem na prawdę fajnych ludzi, tak samo zjebanych jak ja, takich samych jesli chodzi o uzależnienie, ale kazdy inny i każdy coś wniósł do grupy.
Teraz etap 2 - zapobieganie nawrotom.
Będę kontynuował terapie indywidualną, bo bardzo dużo daje.
Uczę się żyć tak na prawdę.
30 lat picia i życia w zjebanej rodzinie i lata kolejne spowodowały, że jestem nienormalny.
Każdej rzeczy uczę się na nowo, nowego życia, zachowania, reagowania na świat itd.
I jest fajnie, bardzo fajnie.
Wiem, że będą ciężkie chwile.
Za te niemal 1,5 roku miałem wiele dołów, czasem bardzo głębokich i 3 bardzo poazne kryzysy, gdy otarłem sie o złamanie abstynencji dosłownie o ćwierć włosa. Było turbo-przejebane.
Ale teraz jest lepiej.
Każdemu tego życzę, kto chce radzić sobie z uzależnieniem.
Z takich fajnych rzeczy jest całkowita już obojętność wobec alkoholu.
Obojętność skierowana w stronę negatywną, bo wiem co to jest i jak działa, nawet jak nie jest sie uzaleznionym.
Po co wlewać w siebie truciznę?
Można radzić sobie w życiu inaczej i niektórzy powinni sie tego nauczyć.
Jak jest dobrze to po co wlewać? Masz nasiadówę z kumplami - super tylko po co pić? Źle się czujesz z nimi? Jak tak to zmień kumpli, bo picie do towarzystwa to nie jest dobra droga. A jak dobrze, to po co pić?
Bo smaczne? Owszem, lubię smak wina, piwa, whisky, ale jest na świecie tyle pysznych rzeczy, które nie są szkodliwe. Jest też wiele rzeczy drogich, na które sobie nie pozwolę, więc jeśli ich nie skosztuję i przeżyję, to dlaczego miałbym się czuć źle bez pysznego wina, whisky itd?
Ser smakuje równie wybornie w towarzystwie orzechów, czy np. gruszki - wino jest zbędne. Teraz to wiem.
Nie żałuję tych 30 lat. Było minęło, czasu nie odwrócę, ale jest to dla mnie bardzo wartościowa i bardzo, bardzo droga nauka.
AMENt
p.s. pewnie bym jeszcze wiele powiedział, ale kto to przeczyta?
;D
p.p.s. zakiełkowała mi myśl o napisaniu książki... Życiorys zwykłego chłopaka, ze zjebanego domu, ze zjebanym życiem, któremu jednak coś zaświtało i zaczął coś innego.
p.p.p.s. udało mi się namówić 3 znajomych na terapię - jestem dumny z siebie
Ja wczoraj zakończyłem pierwszy cykl terapii grupowej w NFZ.
Jestem innym człowiekiem.
Alkoholizm, mimo bardzo negatywnego działania całościowego, dał mi szanse na rozwój. Zatrzymanie się, rozpoczęcie nowego życia, smakowanie każdej chwili itd.
Pewnie brzmi to hasłowo i górnolotnie, ale tak jest.
Najlepsze co mam to czas. Nigdy go nie doceniałem, zawsze marnowałem.
Poznałem na prawdę fajnych ludzi, tak samo zjebanych jak ja, takich samych jesli chodzi o uzależnienie, ale kazdy inny i każdy coś wniósł do grupy.
Teraz etap 2 - zapobieganie nawrotom.
Będę kontynuował terapie indywidualną, bo bardzo dużo daje.
Uczę się żyć tak na prawdę.
30 lat picia i życia w zjebanej rodzinie i lata kolejne spowodowały, że jestem nienormalny.
Każdej rzeczy uczę się na nowo, nowego życia, zachowania, reagowania na świat itd.
I jest fajnie, bardzo fajnie.
Wiem, że będą ciężkie chwile.
Za te niemal 1,5 roku miałem wiele dołów, czasem bardzo głębokich i 3 bardzo poazne kryzysy, gdy otarłem sie o złamanie abstynencji dosłownie o ćwierć włosa. Było turbo-przejebane.
Ale teraz jest lepiej.
Każdemu tego życzę, kto chce radzić sobie z uzależnieniem.
Z takich fajnych rzeczy jest całkowita już obojętność wobec alkoholu.
Obojętność skierowana w stronę negatywną, bo wiem co to jest i jak działa, nawet jak nie jest sie uzaleznionym.
Po co wlewać w siebie truciznę?
Można radzić sobie w życiu inaczej i niektórzy powinni sie tego nauczyć.
Jak jest dobrze to po co wlewać? Masz nasiadówę z kumplami - super tylko po co pić? Źle się czujesz z nimi? Jak tak to zmień kumpli, bo picie do towarzystwa to nie jest dobra droga. A jak dobrze, to po co pić?
Bo smaczne? Owszem, lubię smak wina, piwa, whisky, ale jest na świecie tyle pysznych rzeczy, które nie są szkodliwe. Jest też wiele rzeczy drogich, na które sobie nie pozwolę, więc jeśli ich nie skosztuję i przeżyję, to dlaczego miałbym się czuć źle bez pysznego wina, whisky itd?
Ser smakuje równie wybornie w towarzystwie orzechów, czy np. gruszki - wino jest zbędne. Teraz to wiem.
Nie żałuję tych 30 lat. Było minęło, czasu nie odwrócę, ale jest to dla mnie bardzo wartościowa i bardzo, bardzo droga nauka.
AMENt
p.s. pewnie bym jeszcze wiele powiedział, ale kto to przeczyta?
p.p.s. zakiełkowała mi myśl o napisaniu książki... Życiorys zwykłego chłopaka, ze zjebanego domu, ze zjebanym życiem, któremu jednak coś zaświtało i zaczął coś innego.
p.p.p.s. udało mi się namówić 3 znajomych na terapię - jestem dumny z siebie
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 311
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Re: Pokój AA
ja w siebie wlewam bo daje emocjonalny strzał bez porównania z niczym innym, jak reset w kompie.
Gadki że to trucizna jest a wiem że jest, i że kac itp do mnie nie trafiają.
Po gorzale tez czas jest piękny i można doceniać itd ale w bardziej zajebistej i przyjemnej formie.
Picie jest idiotyczne ale jakby człowiek miał tylko mądrze postępować w życiu to ja pierdolę.
NIgdy w ządne terapie i te gadki terapeutów nie wierzyłem i nie wierze że jakaś terapia komuś pomogła. To znaczy ktoś myśli ze mu pomogła i niech sobie myśli dalej a tak naprawe jak ktoś chce to jebnie chlanie i z terapię i bez niej i oczywiście są osobnicy tak zjebani tzn chorzy na te swoje wyzwalacze że i z 10 terapii im nie pomoże a sam zna takich.
POLSKA zawsze KATOLICKA
-
backslifer
- postuje jak opętany!
- Posty: 622
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: Pokój AA
No ale wlasnie w tym sek, ze miernikiem tego, czy terapia komus pomogla jest subiektywne odczucie pacjenta, no i to, czy wytrwal w trzezwosci, czy nie.ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑04-03-2026, 22:27NIgdy w ządne terapie i te gadki terapeutów nie wierzyłem i nie wierze że jakaś terapia komuś pomogła. To znaczy ktoś myśli ze mu pomogła i niech sobie myśli dalej
W tym pierwszym doslownie to co napisales, "ktos mysli, ze mu pomogla" = pomogla mu, bo jego subiektywne odczucie jakosci zycia jest wyzsze i taki byl wlasnie cel. A czyjakolwiek wiara nie ma tu zadnego znaczenia, bo odczucia innych osob sa tu calkowicie nieistotne.
Do tego niech jedynym komentarzem bedzie cytat:a tak naprawe jak ktoś chce to jebnie chlanie i z terapię i bez niej
Dosyc to znamienne.ja w siebie wlewam bo daje emocjonalny strzał bez porównania z niczym innym, jak reset w kompie.
Gadki że to trucizna jest a wiem że jest, i że kac itp do mnie nie trafiają.
Po gorzale tez czas jest piękny i można doceniać itd ale w bardziej zajebistej i przyjemnej formie.
Picie jest idiotyczne ale jakby człowiek miał tylko mądrze postępować w życiu to ja pierdolę.
@Domel: gratulacje
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 373
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Terapia to nie tylko "gadki".ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑04-03-2026, 22:27NIgdy w ządne terapie i te gadki terapeutów nie wierzyłem i nie wierze że jakaś terapia komuś pomogła. To znaczy ktoś myśli ze mu pomogła i niech sobie myśli dalej a tak naprawe jak ktoś chce to jebnie chlanie i z terapię i bez niej i oczywiście są osobnicy tak zjebani tzn chorzy na te swoje wyzwalacze że i z 10 terapii im nie pomoże a sam zna takich.
A nawet gadek tam nie ma.
Nikt do niczego nie zmusza.
To wiedza o tym co i dlaczego kieruje i powoduje, że człowiek sięga po alkohol.
Pozwala zrozumieć mechanizmy uzależnienia itd. Na co uważać, czego unikać itd.
Jak ktoś jest oporny i/lub nie chce to i 10 terapii mu nie pomoże.
Terapia pokazuje, że ten stan przyjemności i relaksu można osiągnąć bez sięgania po truciznę.
Skoro musisz wypić, by poczuć sie zrelaksowany to coś jest nie tak.
Wielu pacjentów onkologii mówi,że gdyby mogło cofnąć czas to by nie piło. Gdyby , cofnąć, by... wszędzie tryb przepuszczający i czas przeszły, podczas gdy klamka juz zapadła. Nie pisz czasem,że raka mozna dostać tez od innych rzeczy niezależnie ych od nas. Mozna,ale temu, o którym tu piszę można.
O negatywnych skutkach spożycia, zarowno fizycznych, psychicznych i społecznych, nie trzeba mówić.
Terapia to leczenie i jako takie nigdy nie bedzie skuteczne w 100%. Do tego każdy ma swoją wolę i sposób na życie.
Uważam ze trzeba dać sobie szansę,życje mimo trudów jest piękne.
Popatrz na zarzygany i zaszczany ziomów na podłodze podczas koncertu i popatrz na tych, którzy czerpią z tego frajdę na trzeźwo. Chcesz zapamietac fajana impreze cy cieszyc sie z tego ,że: " kurwa,ale bylo zajebiscie, kaca mialem 3 dni,ale kto gral i co to nie pamietam".
Wybierz co wolisz.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 373
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Dziękuję.
Miłego dnia.
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 311
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 373
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Zdarzyło mi się kilka drobiazgów, które jednak się udały i cieszą
Nawet więcej niż kilka...
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16856
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Pokój AA
no właśnie, jakby nie mogli się zarzygać u siebie w domudomeldoom pisze: ↑05-03-2026, 06:49Popatrz na zarzygany i zaszczany ziomów na podłodze podczas koncertu i popatrz na tych, którzy czerpią z tego frajdę na trzeźwo. Chcesz zapamietac fajana impreze cy cieszyc sie z tego ,że: " kurwa,ale bylo zajebiscie, kaca mialem 3 dni,ale kto gral i co to nie pamietam".
Wybierz co wolisz.
koncert Testament/Napalm Death zapamiętam na długo
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- Rejwan
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2027
- Rejestracja: 17-08-2013, 22:06
- Lokalizacja: WWA
Re: Pokój AA
można tez wypić tylko 3 piwa i się nie zezwierzęcić ale nie każdy opanował ten skill
To make a mistake is human but to really fuck things up you need a computer.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16856
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Pokój AA
jak widać na niektórych

wciąż działa
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11731
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: Pokój AA
Moderacja. 🫠
A poza tym życzę wytrwałości w dalszej drodze bez tankowania.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 373
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Można, owszem.
Ale z czasem to może pójść za daleko, nie ma nieszkodliwej dawki etanolu itd., dużo by pisać, a każdy ma swoje racje.
Ale celowo pokazałem skrajności - wiadomo są odcienie szarości, nie tylko biel i czerń.
Nie nakazuję nic nikomu, pokazuję tylko, że mi się zaczyna udawać radzić z tym i każdemu się to może powieść.
Ja nie potrafiłem wypić trzech piw. No może raz czy dwa...
Ostatnio zmieniony 05-03-2026, 14:11 przez domeldoom, łącznie zmieniany 2 razy.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 311
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Re: Pokój AA
nie ma nieszkodliwej ale 3 piwa itp to dawni szkodliwe śladowo a wręcz prawie wcale. TO o tej szkodliwości to stare utarte gadki odwykowe. Rutkowski ten terapeuta gada też jak to działa na mózg że każda 100 to mikroudar, że 6 tygodni potem gorzała atakuje mózg.domeldoom pisze: ↑05-03-2026, 13:43
Ale z czasem to może pójść za daleko, nie ma nieszkodliwej dawki etanolu itd., dużo by pisać, a każdy ma swoje racje.
Ale celowo pokazałem skrajności - wiadomo są odcienie szarości, nie tylko biel i czerń.
Nie nakazuję nic nikomu, pokazuję tylko, ze mi się zaczyna udawać radzić z tym.
Jak ktoś pije sobie po bożemu to całe życie tak może i raczej nic się chyba nie stanie. CO innego jak ktoś wali już denaturat bo już nie ma na spirytus ale o takich skrajnościach nie ma co gadać bo wiadomo jak jest- cmentarz prędzej czy później.
Chwała tym co wyszli z hartkoru i nie walą po 10 lat bo są tacy ale ilu ich jest? procentowo?
DOtknijmy jeszcze twardzieli w abstynencji ale na jakiś czas. Twardo nie walą nawet kilka lat ale do czasu bo to tak naprawdę tylko jest uśpione w nich.
POLSKA zawsze KATOLICKA
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 373
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Nie zgadzam się, etanol jest trucizną, a to, że nie chcesz tego zaakceptować to Twój problem - kwestia tylko czy i co chcesz z tym zrobić. Twoje stwierdzenie jest sposobem samoobrony picia, formy usprawiedliwienia przed samym sobą, bo wyjście jest trudne.ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑05-03-2026, 14:00
nie ma nieszkodliwej ale 3 piwa itp to dawni szkodliwe śladowo a wręcz prawie wcale. TO o tej szkodliwości to stare utarte gadki odwykowe. Rutkowski ten terapeuta gada też jak to działa na mózg że każda 100 to mikroudar, że 6 tygodni potem gorzała atakuje mózg.
Jak ktoś pije sobie po bożemu to całe życie tak może i raczej nic się chyba nie stanie. CO innego jak ktoś wali już denaturat bo już nie ma na spirytus ale o takich skrajnościach nie ma co gadać bo wiadomo jak jest- cmentarz prędzej czy później.
Atakujesz w pewnym sensie Rutkowskiego, bo on podaje fakty - czarno na białym z liczbami, z którymi nie sposób dyskutować. Fakty Tobie niewygodne. Nie przepadam za nim, jest narcystyczny, ale wali między oczy i mówi prawdę.
Bardzo mało, chyba 1,5%.ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑05-03-2026, 14:00Chwała tym co wyszli z hartkoru i nie walą po 10 lat bo są tacy ale ilu ich jest? procentowo?
Tak jest, alkoholizm jest chorobą chroniczną - do końca życia. Ale można sobie z tym radzić, podobnie jak mozna żyć z cukrzycą. Trzeba wiedzieć jak i chcieć.ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑05-03-2026, 14:00DOtknijmy jeszcze twardzieli w abstynencji ale na jakiś czas. Twardo nie walą nawet kilka lat ale do czasu bo to tak naprawdę tylko jest uśpione w nich.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 311
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Re: Pokój AA
jest substancją szkodliwą a nie trucizną i nie czepiam się słówek tylko wkurwia mnie takie nadużycie.
Trucizną jest arszenik albo strychnina.
POLSKA zawsze KATOLICKA
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11731
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: Pokój AA
Paracelsus widział to inaczej. 
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3020
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
- Dragazes
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1008
- Rejestracja: 27-02-2012, 00:24
Re: Pokój AA
Nie, chodzi o piąty album DSO.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.




