ROWEROWE KONDOMINIUM

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
NoGodsNoMasters
postuje jak opętany!
Posty: 405
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: ROWEROWE KONDOMINIUM

09-06-2026, 19:04

Stoigniew pisze:
09-06-2026, 16:59
ja się nie bawię w smarowanie łańcucha, wymieniam co około 2,5 - 3,5 tysiąca kilometrów. Jeżdżę szosówką tylko po asfalcie, tylko po suchym (no chyba że deszcz zaskoczy, ale to wyjątki) i mi w zupełności wystarcza :)
Ja też bez sentymentów z tym, że jeżdżę po wszystkim i w każdej pogodzie oraz porze roku. Czasem sprzęt wygląda jak znaleziony na śmietniku. Myjka ciśnieniowa , trochę jakiegoś smaru w spraju i tyle. Jak się zaczynają problemy najpierw wymieniam łańcuch, potem łańcuch z kasetą, a niedawno poleciała zębatka z korby, kaseta i łańcuch. Szkoda mi czasu na pieszczoty. To nie jest wielki koszt. Tym bardziej, że wszystko robię sam.
Awatar użytkownika
SadoGoat666
postuje jak opętany!
Posty: 328
Rejestracja: 01-09-2007, 15:57
Lokalizacja: Katowice

Re: ROWEROWE KONDOMINIUM

09-06-2026, 20:34

NoGodsNoMasters pisze:
09-06-2026, 19:04
Ja też bez sentymentów z tym, że jeżdżę po wszystkim i w każdej pogodzie oraz porze roku. Czasem sprzęt wygląda jak znaleziony na śmietniku. Myjka ciśnieniowa , trochę jakiegoś smaru w spraju i tyle. Jak się zaczynają problemy najpierw wymieniam łańcuch, potem łańcuch z kasetą, a niedawno poleciała zębatka z korby, kaseta i łańcuch. Szkoda mi czasu na pieszczoty. To nie jest wielki koszt. Tym bardziej, że wszystko robię sam.
Smar w sprayu to najgorsze rozwiązanie. Olej powinien być tylko w rolkach łańcucha, a nie wszędzie, żeby łapał każdy syf. Wymiana kasety i łańcucha to nie jest wielki koszt? Może jak masz jakąś niską grupę napędu to nie jest.
Stoigniew pisze:
09-06-2026, 16:59
ja się nie bawię w smarowanie łańcucha, wymieniam co około 2,5 - 3,5 tysiąca kilometrów. Jeżdżę szosówką tylko po asfalcie, tylko po suchym (no chyba że deszcz zaskoczy, ale to wyjątki) i mi w zupełności wystarcza :)
No dobra, ale przecież degradacja kasety też postępuje. Po ilu wymienionych łańcuchach przychodzi ten który przeskakuje na którymś biegu? Wymieniałem wcześniej łańcuchy na nowe, ale kultura pracy napędu na używanej (mniej lub bardziej) zębatce korby i kasecie zawsze pozostawiała wiele do życzenia.
Obecnie mam taką taktykę - jeżdżę na trzech łańcuchach, zmieniam je co 500km, a po 3 latach (15-18k km) wymieniam cały napęd.
NoGodsNoMasters
postuje jak opętany!
Posty: 405
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: ROWEROWE KONDOMINIUM

09-06-2026, 21:18

SadoGoat666 pisze:
09-06-2026, 20:34
NoGodsNoMasters pisze:
09-06-2026, 19:04
Ja też bez sentymentów z tym, że jeżdżę po wszystkim i w każdej pogodzie oraz porze roku. Czasem sprzęt wygląda jak znaleziony na śmietniku. Myjka ciśnieniowa , trochę jakiegoś smaru w spraju i tyle. Jak się zaczynają problemy najpierw wymieniam łańcuch, potem łańcuch z kasetą, a niedawno poleciała zębatka z korby, kaseta i łańcuch. Szkoda mi czasu na pieszczoty. To nie jest wielki koszt. Tym bardziej, że wszystko robię sam.
Smar w sprayu to najgorsze rozwiązanie. Olej powinien być tylko w rolkach łańcucha, a nie wszędzie, żeby łapał każdy syf. Wymiana kasety i łańcucha to nie jest wielki koszt? Może jak masz jakąś niską grupę napędu to nie jest.

Może i tak. Rower to nie jest zbyt skomplikowane urządzeniee. Rama, korba, kaseta, łańcuch, siodełko, kierownica i z przeproszeniem, dwa pedały. U mnie ma spełniać funkcję i ją spełnia. Pozwoliłem sobie o tym napisać. Wybacz, że uraziłem twą rowerową dumę. :hehehe:
Awatar użytkownika
Stoigniew
zahartowany metalizator
Posty: 4367
Rejestracja: 09-01-2012, 18:20

Re: ROWEROWE KONDOMINIUM

09-06-2026, 21:44

SadoGoat666 pisze:
09-06-2026, 20:34
Stoigniew pisze:
09-06-2026, 16:59
ja się nie bawię w smarowanie łańcucha, wymieniam co około 2,5 - 3,5 tysiąca kilometrów. Jeżdżę szosówką tylko po asfalcie, tylko po suchym (no chyba że deszcz zaskoczy, ale to wyjątki) i mi w zupełności wystarcza :)
No dobra, ale przecież degradacja kasety też postępuje. Po ilu wymienionych łańcuchach przychodzi ten który przeskakuje na którymś biegu? Wymieniałem wcześniej łańcuchy na nowe, ale kultura pracy napędu na używanej (mniej lub bardziej) zębatce korby i kasecie zawsze pozostawiała wiele do życzenia.
Obecnie mam taką taktykę - jeżdżę na trzech łańcuchach, zmieniam je co 500km, a po 3 latach (15-18k km) wymieniam cały napęd.
oczywiście że postepuje, pełna zgoda, jak pisałem wcześniej - łańcuch co 2,5-3,5k km, a kaseta co 4-5 łańcuchów (wychodzi że co około 15-16 tys. km). korby jeszcze nie zmieniałem i nie widzę na razie żadnego powodu ku temu. chodzi bez zarzutu, a ma juz zrobione 45 tys, km.
Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11494
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: ROWEROWE KONDOMINIUM

09-06-2026, 21:46

roVer ma jeździć i zapierdalać, a nie pachnieć łańcuhę voskowanym, niczym soYowe latte CAPuccino.
A chuj, puszczę se AION na trasie.....XD
ODPOWIEDZ