Joe Bonamassa

nie tylko metalem człowiek żyje :)

Moderatorzy: Heretyk, Nasum, Sybir, Gore_Obsessed, ultravox

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
rasowy masterfulowicz
Posty: 2611
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Joe Bonamassa

21-09-2021, 11:31

Bardzo płodny artysta, niedawno zaserwował Królewską Herbatkę, której nie zdążyłem jeszcze zgłębić do końca, a już szykuje się nowa pyta na październik:
Obrazek

Znacie, lubicie? Dla mnie fajne bluesrockowe granie do piwka i tupania nóżką, Może i nieco oklepane, ale miło się tego słucha, koncerty też daję całkiem OK.
Zdecydowanie polecam, chociaż dla niektórych może być zbyt ugłaskane.
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Ascetic
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9783
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Joe Bonamassa

21-09-2021, 11:41

Sgt. Barnes pisze:
21-09-2021, 11:31
Bardzo płodny artysta, niedawno zaserwował Królewską Herbatkę, której nie zdążyłem jeszcze zgłębić do końca, a już szykuje się nowa pyta na październik:
Obrazek

Znacie, lubicie? Dla mnie fajne bluesrockowe granie do piwka i tupania nóżką, Może i nieco oklepane, ale miło się tego słucha, koncerty też daję całkiem OK.
Zdecydowanie polecam, chociaż dla niektórych może być zbyt ugłaskane.
Z płyt różnie. Zresztą przy nowościach, zdarza mi się wklejać jako "słuchane". Preferuję wykonania, live'y, zamieszczane w internecie. Gość nie dość, że czuje, to jeszcze ludzie go czują. Zajebista chemia na scenie.
Siła przyzwyczajeń.
Awatar użytkownika
Gunman
weteran forumowych bitew
Posty: 1753
Rejestracja: 13-07-2012, 20:23

Re: Joe Bonamassa

22-09-2021, 11:55

Lubię bardzo, mam chyba wszystkie albumy na półce. Nie popełnił nigdy słabej płyty. Oprócz jego solowej twórczości czekam na kolejny album Black Country Communion. Mam nadzieję, że nie powiedzieli ostatniego słowa pod tym szyldem, bo wszyskie albumy są zajebiste.
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
rasowy masterfulowicz
Posty: 2611
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: Joe Bonamassa

22-09-2021, 13:46

Jak dla mnie, to początki jego kariery były takie sobie. Znacznie się rozwinął potem, gdzieś tak na wysokości The Ballad of John Henry. Co do Black Country, jakoś ta produkcja Shirleya mnie wkurwia, brak mi w niej pierdolnięcia. Ostatnie płyty Józka Kevin jednak potrafi fajnie wyprodukować, brzmienie tak od Dust Bowl praktycznie bez zarzutu.
No i wokalnie Bonammassa rozwinął się niesamowicie - niebo, a ziemia w stosunku do nieopierzonych początków...
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Gunman
weteran forumowych bitew
Posty: 1753
Rejestracja: 13-07-2012, 20:23

Re: Joe Bonamassa

22-09-2021, 14:21

Ostatnio wyszedł debiut Bonamassy gdzie jest nowa produkcja i na nowo nagrany wokal. Bardzo dobrze to wyszło, co świadczy wlasnie o tym, że wokalnie się rozwinął. Shirley mnie wkurwia ogólnie, czasem tylko udaje mu się uzyskać dobre brzmienie.
Royal Tea czy Redemption już całkiem fajnie są wyprodukowane. Mam nadzieje że nowy album wyjdzie w jewel case, bo póki co widać tylko bardzo drogie boxy w przedsprzedaży.
ODPOWIEDZ