
Jeden około ghostowy kawałek, drugi pierdzisław na parapetach przechodzący z dungeonsyf do ciekawego zwieńczenia. Zwalić, z nóg, toto mnie nie zwaliło.
Być może - Eryk Rudy, pierwszy wajking, odkrywca Grenlandii fajny taki namalowany, na okładce tej.
Jak już mowa, o ostatnich płytach, z 2023, w epickim, rycerskim hejwi metylu, się poruszając, w oczekiwaniu na coś nowego , to bym posłuchał materiał od MS:

W ramach koncertu życzeń taki przebój jak „Power” mogliby powtórzyć.

