ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
Order_of_Nine_Angels
- zaczyna szaleć
- Posty: 253
- Rejestracja: 09-02-2026, 00:07
07-07-2026, 19:57
fugazi pisze: ↑26-06-2026, 13:20
Dzisiejsza dostawa. Skromnie ilościowo ale kolejny klasyk w pierwszym wydaniu na placku cieszy niezmiernie
Kupować pierwsze wydania na vinylach to srogie raczysko. Dźwięk zdegradowany i ciągle degradujący się z każdym odsłuchem. Wszechobecne mikro ryski. Sztos zakup.
Zakon
-
mistrzsardu
- zahartowany metalizator
- Posty: 3676
- Rejestracja: 10-05-2005, 23:03
- Lokalizacja: Trójmiasto
07-07-2026, 20:05
Only pierwsze bicia is real!
Celem życia nie jest przeżycie.
-
vicotnick
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2605
- Rejestracja: 25-08-2006, 22:15
-
NoGodsNoMasters
- postuje jak opętany!
- Posty: 523
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
07-07-2026, 20:52
Nie jest żadną regułą, że stare płyty brzmią źle. Dużo zależy od stanu, czy samej wkładki. Można się zdziwić jak potrafi zagrać kilkudziesięcioletni winyl.
-
nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4387
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
07-07-2026, 23:46
raczej, większość starych wydań z „ryskami” brzmi lepiej niż aktualne reedycje, ale trzeba miec o tym jakiekolwiek pojęcie
-
Maleficio
- zahartowany metalizator
- Posty: 5462
- Rejestracja: 13-11-2005, 14:38
- Lokalizacja: Sjakk Matt Jesu Krist
-
Kontakt:
08-07-2026, 00:25
Gorzej jak zamówisz nową płytę, a ona tłoczona w czeskim GZ i przyjeżdża już z ryskami i kopertówkami z tłoczni:)
-
Order_of_Nine_Angels
- zaczyna szaleć
- Posty: 253
- Rejestracja: 09-02-2026, 00:07
08-07-2026, 07:24
nagrobek pisze: ↑07-07-2026, 23:46
raczej, większość starych wydań z „ryskami” brzmi lepiej niż aktualne reedycje, ale trzeba miec o tym jakiekolwiek pojęcie
To w głównej mierze zależy od sprzętu i wkładki. Widzimy, że chuja tam wiesz i jesteś kolejnym dającym się kroić frajerem.
Zakon
-
nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4387
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
08-07-2026, 08:22
cenzor czuwa widzę, szkoda że ślepy na jedno oko
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 904
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
08-07-2026, 09:15
Maleficio pisze: ↑08-07-2026, 00:25
Gorzej jak zamówisz nową płytę, a ona tłoczona w czeskim GZ i przyjeżdża już z ryskami i kopertówkami z tłoczni:)
Ano. Jest parę takich tłoczni "z tradycjami". Nowe paradoksalnie często tłoczą lepiej.
-
nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4387
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
08-07-2026, 09:48
chyba twoja stara po porodzie jak cie zobaczyla, wszystko przez to ze nie nikt jej nie powiedzial o wkladce
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2368
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
08-07-2026, 10:33
Order_of_Nine_Angels pisze: ↑08-07-2026, 07:24
nagrobek pisze: ↑07-07-2026, 23:46
raczej, większość starych wydań z „ryskami” brzmi lepiej niż aktualne reedycje, ale trzeba miec o tym jakiekolwiek pojęcie
To w głównej mierze zależy od sprzętu i wkładki. Widzimy, że chuja tam wiesz i jesteś kolejnym dającym się kroić frajerem.
Zakon
Przede wszystkim przy starych winylach jakość zależy od ich stanu i tego czy rowki nie są uszkodzone. Nawet najbardziej zasyfione winyle można doczyscic do stanu nowości. Jedyny problem ze starymi winylami jest taki, że większość to nie jest nowoczesny 180gr standard, a niektóre to w ogóle jak flexi (mam takie pierwsze bicie pleasure to kill ). Brzmienie starych vs. nowe to jak dyskusja vinyl vs CD co brzmi lepiej XD
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
NoGodsNoMasters
- postuje jak opętany!
- Posty: 523
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
08-07-2026, 11:02
Nie przesadzajmy. 180 gr nie gwarantuje niczego prócz ciężaru. Stare cienkie wydania potrafią urwać łeb. Stan płyty, mycie, wkładka, reszta sprzętu. To podstawowe parametry. Akurat pierwsze bicia Kreator są znakomite. Idealnie odzwierciedlają charakter tej muzyki.
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2368
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
08-07-2026, 11:08
NoGodsNoMasters pisze: ↑08-07-2026, 11:02
Nie przesadzajmy. 180 gr nie gwarantuje niczego prócz ciężaru. Stare cienkie wydania potrafią urwać łeb. Stan płyty, mycie, wkładka, reszta sprzętu. To podstawowe parametry. Akurat pierwsze bicia Kreator są znakomite. Idealnie odzwierciedlają charakter tej muzyki.
wszystko się zgadza. A pierwsze bicia "endless pain" i "pleasure..." mają moc i pierdolnięcie !
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4387
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
08-07-2026, 11:17
przecież 180gr nie jest żadnym „nowoczesnym standardem”, standard to wciąż 140gr, i tak jak powyżej napisano grubość płyty nie ma tu żadnego znaczenia. pomijacie jeszcze takie kwestie jak długość czasu trwania strony czy rozmieszczenie numerów w zależności od ich dynamiki (dawniej standardem było przy masteringu „rockowych” produkcji umieszczanie na początku strony numerów bardziej szybszych, dynamicznych a na końcu wolniejszych). krótko mówiąc 12” krótki materiał na 45rpm niemal zawsze zabrzmi lepiej, dynamiczniej niż dłuższa płyta na 33rpm
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 904
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
08-07-2026, 11:47
nagrobek pisze: ↑08-07-2026, 11:17
i tak jak powyżej napisano grubość płyty nie ma tu żadnego znaczenia.
Nie mam żadnych uczuć na temat współczesne vs pierwsze wydania, bo rozmowa sprowadza się do "zależy" (często od konkretnej płyty, wydania, tłoczni itd). A cały sens tej dyskusji ginie w agregacie podziału na "współczesne" i "pierwsze".
Natomiast do konkretnego stwierdzenia: kolega NoGods napisał, że 180g nic nie gwarantuje. Z czym się zgodzę. Tzn. można nie wykorzystać potencjału takiej płyty. Ale ze stricte technicznego punktu widzenia nie rozumiem dlaczego uważasz, że grubość płyty nie ma żadnego znaczenia.
Ostatnio zmieniony 08-07-2026, 11:57 przez
C//A, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Order_of_Nine_Angels
- zaczyna szaleć
- Posty: 253
- Rejestracja: 09-02-2026, 00:07
08-07-2026, 11:55
olgims pisze: ↑08-07-2026, 10:33
Order_of_Nine_Angels pisze: ↑08-07-2026, 07:24
nagrobek pisze: ↑07-07-2026, 23:46
raczej, większość starych wydań z „ryskami” brzmi lepiej niż aktualne reedycje, ale trzeba miec o tym jakiekolwiek pojęcie
To w głównej mierze zależy od sprzętu i wkładki. Widzimy, że chuja tam wiesz i jesteś kolejnym dającym się kroić frajerem.
Zakon
Przede wszystkim przy starych winylach jakość zależy od ich stanu i tego czy rowki nie są uszkodzone. Nawet najbardziej zasyfione winyle można doczyscic do stanu nowości. Jedyny problem ze starymi winylami jest taki, że większość to nie jest nowoczesny 180gr standard, a niektóre to w ogóle jak flexi (mam takie pierwsze bicie pleasure to kill ). Brzmienie starych vs. nowe to jak dyskusja vinyl vs CD co brzmi lepiej XD
Szczególnie gdy obecne LP to ripy z cyfry.
Zakon.
-
nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4387
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
08-07-2026, 12:02
C//A pisze: ↑08-07-2026, 11:47
nagrobek pisze: ↑08-07-2026, 11:17
i tak jak powyżej napisano grubość płyty nie ma tu żadnego znaczenia.
Nie mam żadnych uczuć na temat współczesne vs pierwsze wydania, bo rozmowa sprowadza się do "zależy" (często od konkretnej płyty, wydania, tłoczni itd). A cały sens tej dyskusji ginie w agregacie podziału na "współczesne" i "pierwsze".
Natomiast do konkretnego stwierdzenia: kolega NoGods napisał, że 180g nic nie gwarantuje. Z czym się zgodzę. Tzn. można nie wykorzystać potencjału takiej płyty. Ale ze stricte technicznego punktu widzenia nie rozumiem dlaczego uważasz, że grubość płyty nie ma żadnego znaczenia.
nieprecyzyjnie sie wyrazilem. oczywiscie ma swoje inne cechy i znaczenie, ale nie jest to podstawowa, najbardziej istotna kwestia jesli mowa o brzmieniu i sam winyl 180 nie jest zadnym gwarantem lepszego brzmienia, to mialem na mysli.
-
NoGodsNoMasters
- postuje jak opętany!
- Posty: 523
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
08-07-2026, 12:03
Order_of_Nine_Angels pisze: ↑08-07-2026, 11:55
olgims pisze: ↑08-07-2026, 10:33
Order_of_Nine_Angels pisze: ↑08-07-2026, 07:24
To w głównej mierze zależy od sprzętu i wkładki. Widzimy, że chuja tam wiesz i jesteś kolejnym dającym się kroić frajerem.
Zakon
Przede wszystkim przy starych winylach jakość zależy od ich stanu i tego czy rowki nie są uszkodzone. Nawet najbardziej zasyfione winyle można doczyscic do stanu nowości. Jedyny problem ze starymi winylami jest taki, że większość to nie jest nowoczesny 180gr standard, a niektóre to w ogóle jak flexi (mam takie pierwsze bicie pleasure to kill ). Brzmienie starych vs. nowe to jak dyskusja vinyl vs CD co brzmi lepiej XD
Szczególnie gdy obecne LP to ripy z cyfry.
Zakon.
Jaki z tego wniosek? Warto przepłacić za winyl w dobrym stanie sprzed epoki cyfrowej.
