
Co teraz czytacie? v.2
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18532
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
-
- zahartowany metalizator
- Posty: 3334
- Rejestracja: 10-05-2005, 23:03
- Lokalizacja: Trójmiasto
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2518
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2
Bardzo ładnie napisane, szanuję. Fajna by z tego dyskusja wyszła face to face coś czujęŻwirek i Muchomorek pisze: ↑27-08-2025, 10:09Ja to sobie interpretowałem bardziej w kategoriach eseju operującego za pomocą fikcji niż zbioru opowiadań, tak to niezdarnie nazwijmy. Te wszystkie teksty, opowiadanka, impresje itp. łączy wspólny temat i wydaje mi się, że nie chodzi o to, żeby z nich coś kiełkowało, tylko żeby eksplorować wątek podróży jako sposobu życia i jego metafory w formie kalejdoskopowej mozaiki obrazów i motywów. I ten brak odpowiedzi i spójności wydaje mi się w pełni zamierzony i sensowny - to taka książka, co raczej stawia pytania i pokazuje różne kierunki szukania odpowiedzi, ale gdzie dojdziesz i co sobie odpowiesz, to już zadanie czytelnika. Autorka za to serwuje drogowskazy napisane po prostu świetną językowo prozą. Coś jakbyś patrzył na obrazy Boscha albo Breughla - nadziubdziane drobnych detali, które same w sobie mogłyby być obrazami, ale w całości nie chodzi o części, tylko o ich sumę i o to, co wynika z ich wzajemnego zestawienia. Świetna książka, ale mocno poza szufladkami i dość eteryczna. Łatwo się odbić, nie jest to na pewno dla każdego.DST pisze: ↑26-08-2025, 21:10
Poszło dzisiaj. Zbiór krótkich opowiadań i ciekawych, poetyckich dywagacji rzuconych na papier w dość rozproszony sposób - niektóre jak zwykłe strzępki jakichś idei, które nie miały szansy wykiełkować. Było parę motywów przewodnich, które spięły całość w klamrę pod koniec, jak przewijający się w różnych postaciach wątek zachowywania organów i ciała jako metafora pisarstwa (tak to przynajmniej odebrałem), wątek przemieszczania się i podróży jako ucieczka od klasyfikacji, nazewnictwo i określanie przedmiotów jako tworzenie sztucznych podziałów w całości bytu itd. Niektóre z krótkich opowiadań bardzo intrygujące, jak to o gościu, który po amputacji nogi rozbrajał ją anatomicznie na czynniki pierwsze, czy, z tych bardzo krótkich, kosmiczny opis lotniska, który mógłby konkurować z opisami Salmana Rushdiego. Niemniej forma na tyle luźna i niedopowiedziana, że zabrakło mi spójności i zostało jednak zbyt wiele pytań na koniec.

Tymczasem zacząłem:
- Wódz 10
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2059
- Rejestracja: 15-12-2006, 20:44
Re: Co teraz czytacie? v.2
Claude Ollier - The Mise En Scene
Uwielbiam te francuskie klimaty Nouveau Roman, ale ta pozycja mnie trochę męczy - może przez pustynno-afyrkański klimat?
A za chwilę wejdzie Miklos Szentkuthy - Black Renaissance. Jego Marginalia on Casanova to niezły literacki kalejdoskop - nic mi z niego w głowie nie zostało, ale wrażenia estetyczne były pierwsza klasa.
Uwielbiam te francuskie klimaty Nouveau Roman, ale ta pozycja mnie trochę męczy - może przez pustynno-afyrkański klimat?
A za chwilę wejdzie Miklos Szentkuthy - Black Renaissance. Jego Marginalia on Casanova to niezły literacki kalejdoskop - nic mi z niego w głowie nie zostało, ale wrażenia estetyczne były pierwsza klasa.
I dream of colour music,
And the intricacies of the machines that make it possible
And the intricacies of the machines that make it possible
- Żwirek i Muchomorek
- zaczyna szaleć
- Posty: 168
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Co teraz czytacie? v.2
Co byś polecał, żeby wejść w Nową Powieść? Robiłem dwie przymiarki i się zupełnie odbiłem, ale to było bardzo dawno temu. Czytałem "Żaluzję" Robbe-Grilleta i "Tropizmy" Nathalie Sarraute i jak lubię eksperymenty różnego rodzaju, to tu poległem całkowicie. Miałem wrażenie, że to jakiś literacki odpowiednik dodekafonii czy innego serializmu, rzeczy idące w formalnych poszukiwaniach tak daleko, że zupełnie zatracające perspektywę czytelnika mniej wyrobionego/wysublimowanego. Chociaż no nie wiem, z "Ulissesem" jakoś nie miałem problemów, bo nawet jak go czasami nie rozumiem, to przynajmniej fajnie się go czyta, a tutaj to jedno wielkie podskakiwanie na wybojach. A to króciutkie książeczki, żadne opasłe tomy.
Ale nie skreślam, bo zakładam, że mogłem źle trafić albo to był dla mnie kiepski moment w życiu na takie rzeczy. Poza tym czytałem po angielsku, może tłumaczenia były skopane. No i na pewno nie są to na pewno książki pisane po to, żeby je pożerać jak kebaba, bekać przy tym i pierdzieć potem w krzesło - ale to raczej jasne.
- wonsz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3254
- Rejestracja: 18-02-2018, 14:59
- Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6187
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
Re: Co teraz czytacie? v.2

Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.