AMBIENT
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, ŚWIAT BEZ KOŃCA
-
- w mackach Zła
- Posty: 798
- Rejestracja: 25-10-2010, 21:21
- Lokalizacja: Olsztyn
Re: AMBIENT
Fantastyczna płyta.
Dzięki temu, że sprawdziłem co nowego wypuścił znany i lubiany przeze mnie od dawna SRF poznałem walijski Llyn Y Cwn, którego płytę również polecam:
Jest tego więcej, jak komuś podpasuje to jest np. na Tidal i na innych platformach pewnie też.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 334
- Rejestracja: 16-06-2023, 12:58
Re: AMBIENT
Swego czasu dużo takiej muzyki słuchałem, teraz ograniczam się do Lustmord i Atrium Carceri. Dobrze robią banię i klimat. Oczywiście dużo lubię wybranych projektów, zwłaszcza co wyszło pod skrzydłami Cryo Chamber.
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7100
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: AMBIENT
Jak coś nowego od Sleep Research Facility to muszę posłuchać koniecznie!
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18562
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: AMBIENT
Tak kiedys bylo, fiftin fakin yearsTriceratops pisze: ↑17-11-2010, 08:58
Plyta-manifest autorstwa duetu Tom Middleton i Mark Pritchard czyli panow, ktorzy zamieszani byli w roznego rodzaju projekty jak Jedi Knight, Link czy Reload. Apsolutna klasyka i jedna z plyt, ktore przedefiniowaly nowozytny ambient. Nie da sie jej nie uwielbiac. Niektorzy stawiaja ja na rowni z Aeroportami Eno. Absolutnie genialna i niesamowita. Misja-manifestem duetu bylo stworzenie takiego medium, ktore bez szczegolowej charakterystyki dotrze do kazego bez wzgledu na jezyk i inne kryteria pojmowania. Dziwnie to brzmi wiec najlepiej sobie to zapodac w oryginale i sie poglowic. Utwory zostaly pozbawione tytulow , ich tytulami sa jednczesnie czasy ich trwania, tak samo jest z tytulem calej plyty - jest to total time. Ma to na celu unikniecie sugerowania rodzaju odczuc i wrazen jakich dostarczaja utwory i mozliwosc swobodnej, wlasnej interpretacji. Pojawiaja sie bity co moze teoretycznie budzic niesmak ale imo sa doskonale w to wszystko wkomponowane. Ogolnie czesto jest to kategoryzowane jako ambient trance ale to w zasadzie tylko kosmetyczne szczegoly. Momentami sie to morze kojarzyc z The Orb czasami z Moodswings ale ogolnie milosnicy Aphexa, Autechre czy nawet Orbital powinni sobie zwalic konika nad ta plytka.
woodpecker from space
- Major Zagłoba
- postuje jak opętany!
- Posty: 363
- Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
- Lokalizacja: Zaolzie
- Kontakt:
Re: AMBIENT
Brzmi zachęcająco, jak nie zapomnę to jutro albo w tygodniu obczaje.Triceratops pisze: ↑30-08-2025, 23:07Tak kiedys bylo, fiftin fakin yearsTriceratops pisze: ↑17-11-2010, 08:58
Plyta-manifest autorstwa duetu Tom Middleton i Mark Pritchard czyli panow, ktorzy zamieszani byli w roznego rodzaju projekty jak Jedi Knight, Link czy Reload. Apsolutna klasyka i jedna z plyt, ktore przedefiniowaly nowozytny ambient. Nie da sie jej nie uwielbiac. Niektorzy stawiaja ja na rowni z Aeroportami Eno. Absolutnie genialna i niesamowita. Misja-manifestem duetu bylo stworzenie takiego medium, ktore bez szczegolowej charakterystyki dotrze do kazego bez wzgledu na jezyk i inne kryteria pojmowania. Dziwnie to brzmi wiec najlepiej sobie to zapodac w oryginale i sie poglowic. Utwory zostaly pozbawione tytulow , ich tytulami sa jednczesnie czasy ich trwania, tak samo jest z tytulem calej plyty - jest to total time. Ma to na celu unikniecie sugerowania rodzaju odczuc i wrazen jakich dostarczaja utwory i mozliwosc swobodnej, wlasnej interpretacji. Pojawiaja sie bity co moze teoretycznie budzic niesmak ale imo sa doskonale w to wszystko wkomponowane. Ogolnie czesto jest to kategoryzowane jako ambient trance ale to w zasadzie tylko kosmetyczne szczegoly. Momentami sie to morze kojarzyc z The Orb czasami z Moodswings ale ogolnie milosnicy Aphexa, Autechre czy nawet Orbital powinni sobie zwalic konika nad ta plytka.