Bardzo miło spędzony wieczór. Ludzi nie za mało nie za dużo, tak w sam raz. Kto zna i lubi niech się nie zastanawia i podjedzie na koncert w Warszawie, Żułek podpowie rozkład jazdy tramwajów
One of Nine bardzo fajnie, klarownie, melodyjnie, z klawiszami, ale bez pedaliady .
LoM uważam że lepiej niż z płyt. I to był spory atut. Bardzo dobry żywiołowy koncert, numery których styl i brzmienie które mogą kogoś drażnić z płyt, na żywo dostały nowego wymiaru i energii. Ostatni kawałek, niespełna dziesięciominutowy kolosik zrobił zajebiste wrażenie... Tak dobre że panowie wyszli jeszcze na nieplanowanego bisa
Naprawdę nadspodziewanie dobry koncert.
Merch był, ceny znośne - CD po 60, LP po 120, koszulki, a mieli kilka wzorów, chyba po 100.
Fajny wieczór, polecam dzisiaj niezdecydowanym
