Recenzje

  • Devouror

    Slay for Satan (ep)

    Wydane przez Metal Zone RecordsRok wydania 2019Kraj SingaporeNapisał Olo8,5Komentarze (0) Devouror - Slay for Satan Nie wiem ile jeszcze muzycznych wizualizacji armagedonu i zagłady ludzkości w wykonaniu Shyaithana jesteście w stanie znieść po kilkunastu wydawnictwach Impiety, ale jemu samemu najwyraźniej wciąż jest za mało. W zasadzie mamy tu najbardziej istotną część składu wspomnianych, singapurskich diabłów (Shyaithan i Dizazter) plus Antichristo Xul z rewelacyjnego Infernal Execrator na wokalach oraz nikomu zapewne nieznany, niejaki Asura na drugim wiośle. Pod szyldem Devouror ekipa ta pruje w nas war/black/death metalowymi pociskami dokładnie o tej samej sile rażenia co w macierzystych kapelach. Jest piekielnie szybko, z naszprycowaną sterydami sekcją rytmiczną, szlachtującymi niemiłosiernie riffami, wymiotującym bluźnierczą nienawiścią wokalem i solówkami smakującymi jak wychylane kolejno literatki czystego spirytusu. Być może to tylko kwestia długości materiału, ale pomimo ekstremalnych prędkości udaje się Shyaithanowi i jego towarzyszom nie popaść w nudny, niestrawny kloc, a najbardziej rozbudowany kompozycyjnie i jednocześnie najdłuższy “Atomic Crossfire” brzmi wręcz przebojowo jak na te apokaliptyczne standardy. Czuć w tym wszystkim ducha starych klasyków - od Sarcofago i Sodom, po Bestial Warlust i Blasphemy, ale dopiero wieńczący epkę cover “INRI” jasno pokazuje jak ten klasyczny, diaboliczny sztorm zmienia się w mordercze tornado dzięki większemu skomasowaniu i współczesnym możliwościom produkcyjnym. Jeżeli ktoś mógł mieć jakieś wątpliwości co do zasadności powoływania Devouror do życia to, po wybrzmieniu dobitnego “Fuck you, fuck you, fuck you Jesus Christ” na sam koniec pozostaje z nich jedynie kupka popiołu. Oczywiście, pewnie mógł to być po prostu kolejny, rewelacyjny minialbum Impiety, ale wtedy nie mielibyśmy za mikrofonem Antichristo, a tutaj brzmi on naprawdę dziko, władczo, znacznie niżej niż Shyaithan, a przy tym stosunkowo zrozumiale. W playerze już kręci się z resztą nowe Impiety, ale ja wciąż z entuzjazmem wracam do czterech utworów z tej epki.

    devouror.bandcamp.com/
    www.facebook.com/Devouror666/



    Szukaj więcej o Devouror
    Możliwość komentowania jest dostępna wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników forum.

    Zaloguj się lub załóż konto

    Recenzja

    Sovereign

    Altered Realities
    Co za debiut! Jestem absolutnie zauroczony tym co zaserwowała ta norweska ekipa i absolutnie nie dziwię się, że Dark Descent nie zwlekała z kontraktem. Dotychczasowe doświadczenie muzyków Sover...

    Recenzja

    Brodequin

    Harbinger of Woe
    Niczym notoryczny morderca, który w ekstatycznym transie opowiada śledczym o tym, co w momentach szaleństwa robił z dziesiątkami swoich ofiar, tak Brodequin postanowili opowiedzieć nam po 20 lat...