DZISIEJSZA PREMIERA ALBUMU:

CRUCIFIER

LED ASTRAY

Recenzje



  • Epitome - "ROTend"

    2022 / 5cd
    Deformeathing Production
    Poland
    Epitome - ROTend Przyszło nam czekać osiem długich lat na nowy album rzeźników z Epitome. Koniec końców jednak wybiła godzina "W" i płyta zagościła w moim odtwarzaczu. Pierwsze takty są powolne, ciężkie, jakby przygotowywały nieświadomych słuchaczy na zbliżającą się dźwiękową masakrę, a ta rozpoczyna się już po kilkunastu sekundach. Trwa nieprzerwanie przez następne 30 minut prezentując 17 nowych kompozycji, które utrzymane są w doskonale znanym, chorobliwym klimacie jaki panowie nam serwują od lat. Nie ma tu nic odkrywczego - i nie jest to, broń szatanie, żaden zarzut! Zespół po prostu konsekwentnie podąża raz obraną ścieżką i kolejne albumy są cały czas utrzymane w takiej właśnie konwencji. Średnie tempa w połączeniu z ciężkimi riffami, absolutnie wbijającym w glebę masywnym brzmieniem sprawiają, że słucha się tego z nieskrywaną przyjemnością. Chłopaki od czasu do czasu przyspieszą, ale to wciąż jest chore, szalone, obłąkane. Nowe kawałki są utrzymane w przytłaczającym klimacie, zapewne to spora zasługa naprawdę solidnego, ciężkiego brzmienia które idealnie pasuje do tej muzyki. "ROTend" jest brudny, szorstki, brutalny i każdy, kto lubił poprzednie materiały Epitome nie powinien się czuć zawiedziony. Ten gnijący, cuchnący rozkładem ochłap mięsa powinien zadowolić nawet najbardziej wybrednych koneserów gore grindowej mielonki, więc nie pozostaje mi nic innego niż włączyć przycisk "repeat" i wysłuchać tego albumu raz jeszcze. Wy zrobicie dokładnie tak samo.

    www.facebook.com/SupeROTic
    www.deformeathing.com
    www.facebook.com/deformeathing
    www.deformeathing.bandcamp.comNasum / 9 Szukaj więcej o Epitome
  • Multimedia




Najnowsza recenzja

Sovereign

Altered Realities
Co za debiut! Jestem absolutnie zauroczony tym co zaserwowała ta norweska ekipa i absolutnie nie dziwię się, że Dark Descent nie zwlekała z kontraktem. Dotychczasowe doświadczenie muzyków Sover...





Najnowszy wywiad

Epitome

...co do saksofonu to był to przypadek całkowity. Bo idąc coś zjeść do miasta napotkaliśmy kolesia który na ulicy grał na saksofonie. Zagadałem do niego żeby nagrał nam jakieś partie i zgodził się. Oczywiście nie miał pojęcia na co się porwał, do tego komunikacja nie była najlepsza, bo okazał się być obywatelem Ukrainy i język polski nie był dobry albo w ogóle go nie było...