SATYRICON
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: SATYRICON
matka to aniol, aniol to stroz, stroz to dozorca, dozorca to gospodarz
woodpecker from space
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
skad ta pewnosc?A poważnie, to nie jest płyta, którą trzeba przewałkować sto razy, żeby odkryć na niej coś nowego.
jak wyszedl TAON to bardzo srednio mi podszedl - mialem podobnie tak jak Ty teraz. "fajne momenty, nuda, odrzuty z poprzedniej" etc. dopiero znacznie pozniej skumalem ze a) jest zajebista b) chodzi w niej o kompletnie cos innego. najlepiej jakby wszyscy odetchneli i podeszli na spokojnie, bo zaraz dojdzie do tradycyjnej polaryzacji i okaze sie, ze albo trzeba sie nad nia spuszczac, albo spuszczac w kiblu :(((
this is a land of wolves now
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
ta jest.Nerwowy pisze:No polecieli i bardzo dobrze. Poprzednia to była tona gruzu na łeb co już zresztą ustaliliśmy. Nowa jest kompletnie inna, poza niektórymi rozwiązaniami rytmicznymi to jest w zasadzie zwrot o 180 stopni.Kurt pisze: Generalnie, to już poprzednia płyta była mocno naciągana (czarny kruk na nagrobku, kurwa, Wy tak poważnie?), tak tutaj już polecieli po całości. Przepraszam kolego Skaut, musisz mi rozrysować jak mam rozumieć tę płytę, bo obawiam się, że nie dojrzałem do przyswojenia Jedynego Słusznego Spojrzenia Na Muzykę.
Coś tam było! Człowiek!
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re:
+ 88Skaut pisze:Jak najbardziej słychać, ta płyta nie jest tak skomasowana, szybka i agresywna jak dwie poprzednie. Zupełnie w innych miejscach akcenty są rozstawione, gdzie indziej wypływają emocje, jakaś taka nostalgia i sentyment w tej płycie siedzi i tak jak pisałem wokalista Madrugada nie jest tutaj dziełem przypadku. Trzeba po prostu poświęcić płycie więcej uwagi, a nie analizować każdy kawałek z osobna, albo co gorsza porównywać nowy "Satyricon" do dwóch poprzednich. Tak się po prostu nie da.Kurt pisze: O ile Now Diabolical był w miarę świeży, właśnie przez ten minimalizm, o tyle podawanie tego samego po raz trzeci jest po prostu wtórne - co ważne w zespole, którego lider twierdzi, że potrzebował dużo czasu na przygotowanie tego materiału - tego po prostu nie słychać.
(..) drugiej strony to wszystko brzmi jakoś dojrzalej, jest bardziej przemyślane, spójne i mocno współczesne, głównie przez brzmienie i ogólny kontekst całości(..) .
this is a land of wolves now
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4205
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
Re: SATYRICON
a skoro gospodarz toTriceratops pisze:matka to aniol, aniol to stroz, stroz to dozorca, dozorca to gospodarz

Anioł
support music, not rumors
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: SATYRICON
kurwa co to będzie jak płyta behemoth wycieknie :D
- Dragazes
- w mackach Zła
- Posty: 933
- Rejestracja: 27-02-2012, 00:24
Re: SATYRICON
Mam nadzieję, że będzie na niej numer z czystym wokalem do kolekcji.vicek pisze:kurwa co to będzie jak płyta behemoth wycieknie :D
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
-
[V]
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8398
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: SATYRICON
hejting na Satryricon jest zajebisty.zlatuja sie sami koneserzy.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re:
Generalnie ciężko nuci się instrumenty, które służą (przede wszystkim) wybijaniu rytmu, liczyłem że się domyślisz, że to o gitary przede wszystkim chodzi. Mądremu dość po słowie ;)Skaut pisze: No tak, bo perkusję Frosta faktycznie można zanucić przy goleniu :D:D A jeszcze przed chwilą się dowiedziałem, że on nic innego na poprzednich albumach nie robił tylko napierdalał i napierdalał. Już nie wiem komu wierzyć.
I mówi to specjalista od kontekstów i wyszukiwania ukrytych znaczeń. A jak zrobiłem to po mojemu i inaczej mi wyszło to co teraz? Nie jest agresywna, a już na pewno nie jest skomasowana, wręcz przeciwnie, jest rozlazła. Ale jak ma się to zamienić w mówienie "tak", "nie", to to dyskusji nie popchnie.Skaut pisze: Jak najbardziej słychać, ta płyta nie jest tak skomasowana, szybka i agresywna jak dwie poprzednie. Zupełnie w innych miejscach akcenty są rozstawione, gdzie indziej wypływają emocje, jakaś taka nostalgia i sentyment w tej płycie siedzi i tak jak pisałem wokalista Madrugada nie jest tutaj dziełem przypadku. Trzeba po prostu poświęcić płycie więcej uwagi, a nie analizować każdy kawałek z osobna, albo co gorsza porównywać nowy "Satyricon" do dwóch poprzednich. Tak się po prostu nie da.
A ten fragment, daruj, to już żywcem pieprzenie z podręcznika do postmodernizmu. Metamuzyka? Czyli trzeba jej metasłuchać? Nie patrzy w przeszłość, odgrzewa kotleta i dodaje doń lekkostrawną, modną przecież, dietetyczną sałatkę. Jak słyszysz tutaj nawiązania do ich starej twórczości, no trudno, ja ich tam za cholerę nie słyszę (wiem, uszy w dupie). Do reszty chyba już się odniosłem.Skaut pisze: Powtórzę jeszcze raz, że to taka trochę metamuzyka jest, bo Satyr spogląda jednym okiem w swoją zaprzeszłą twórczość i nieco drwiąco się uśmiecha, a jednak ma świadomość że jakoś to go ukształtowało, czemu wyraz daje w tych klimatycznych akustycznych wstawkach, czy gdzieniegdzie pojawiających się klawiszach czy chórach, przypominających stare dokonania. Z drugiej strony to wszystko brzmi jakoś dojrzalej, jest bardziej przemyślane, spójne i mocno współczesne, głównie przez brzmienie i ogólny kontekst całości i jak to również zauważył kolega Vulture, idealnie współgra z oprawą graficzną. To jest las XXI wieku, bez jasełek, bobrów, Casio metalu, po prostu czysta pierwotna natura. Tak to widzę.
Wiadomo, że pewności nigdy nie ma. Ale tak po prostu czuję. Tak jak Ty czujesz, że się Tobie spodobało ;) Żadna polaryzacja, po prostu mi się nie podoba, a bawi mnie dobudowywanie teorii o dojrzałych i pełnych dystansu artystach przy takiej płycie.Riven pisze: skad ta pewnosc?
jak wyszedl TAON to bardzo srednio mi podszedl - mialem podobnie tak jak Ty teraz. "fajne momenty, nuda, odrzuty z poprzedniej" etc. dopiero znacznie pozniej skumalem ze a) jest zajebista b) chodzi w niej o kompletnie cos innego. najlepiej jakby wszyscy odetchneli i podeszli na spokojnie, bo zaraz dojdzie do tradycyjnej polaryzacji i okaze sie, ze albo trzeba sie nad nia spuszczac, albo spuszczac w kiblu :(((
Boszzz.... jaki "hejting"? A nie może się, tak po prostu, po ludzku, nie podobać?[V] pisze:hejting na Satryricon jest zajebisty.zlatuja sie sami koneserzy.
The madness and the damage done.
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3291
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re:
już były na GromieSkaut pisze:już był, z deklamacją Maleńczuka teraz trzeba kobiecych wokali.Dragazes pisze:Mam nadzieję, że będzie na niej numer z czystym wokalem do kolekcji.vicek pisze:kurwa co to będzie jak płyta behemoth wycieknie :D
-
[V]
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8398
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: SATYRICON
moze sie nie podobac,pewnie.Ja mam jednak tak jak Skaut - to jest piekna,szczera,klimatyczna plyta nagrana przez dojrzalych muzyków,odbieram ja jako ukoronowanie ich kariery,taka wisenke na torcie.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- Dragazes
- w mackach Zła
- Posty: 933
- Rejestracja: 27-02-2012, 00:24
Re: SATYRICON
A ktoś słyszał już może te 3 bonusowe utwory?
11.Phoenix
(Recording Session Mix)
12.Our World, It Rumbles Tonight
(Deeper Low Mix)
13.Natt
(Wet Mix)
11.Phoenix
(Recording Session Mix)
12.Our World, It Rumbles Tonight
(Deeper Low Mix)
13.Natt
(Wet Mix)
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
- Kraft
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1193
- Rejestracja: 24-06-2011, 19:12
Re: SATYRICON
http://www.youtube.com/watch?v=C1jyxuX6C3I
Znajdź dwie różnice między tym a nowym Satyricon. Nie dałem rady.
Znajdź dwie różnice między tym a nowym Satyricon. Nie dałem rady.
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
liczyłem, że się domyślisz, że ironizowałem ;]Kurt pisze:Generalnie ciężko nuci się instrumenty, które służą (przede wszystkim) wybijaniu rytmu, liczyłem że się domyślisz, że to o gitary przede wszystkim chodzi. Mądremu dość po słowie ;)Skaut pisze: No tak, bo perkusję Frosta faktycznie można zanucić przy goleniu :D:D A jeszcze przed chwilą się dowiedziałem, że on nic innego na poprzednich albumach nie robił tylko napierdalał i napierdalał. Już nie wiem komu wierzyć.
Specjalista hehe. No nie jest skomasowana i agresywna, bo nie o to chodziło, w tym się zgadzamy, rozlazła też nie wiem gdzie niby jest? Rozlazłość byłaby wtedy, gdyby każdy utwór był z innej bajki, albo męczył bułę po 10 minut w każdym utworze mało chwytliwym riffem ;]Kurt pisze:I mówi to specjalista od kontekstów i wyszukiwania ukrytych znaczeń. A jak zrobiłem to po mojemu i inaczej mi wyszło to co teraz? Nie jest agresywna, a już na pewno nie jest skomasowana, wręcz przeciwnie, jest rozlazła. Ale jak ma się to zamienić w mówienie "tak", "nie", to to dyskusji nie popchnie.Skaut pisze: Jak najbardziej słychać, ta płyta nie jest tak skomasowana, szybka i agresywna jak dwie poprzednie. Zupełnie w innych miejscach akcenty są rozstawione, gdzie indziej wypływają emocje, jakaś taka nostalgia i sentyment w tej płycie siedzi i tak jak pisałem wokalista Madrugada nie jest tutaj dziełem przypadku. Trzeba po prostu poświęcić płycie więcej uwagi, a nie analizować każdy kawałek z osobna, albo co gorsza porównywać nowy "Satyricon" do dwóch poprzednich. Tak się po prostu nie da.
No jak ktoś się naczytał podręczników do postmodernizmu, to pewnie później pieprzy, że to żywcem wyjęte z podręcznika do postmodernizmu :D Ja takich nie czytałem. Mam uszy to słucham płyty, a nie czytam przy okazji nic nie znaczące książki, aby wyciągnąć jakiś postmodernizm z rękawa. Jeśli chodzi o "metamuzykę" to już wcześniej tłumaczylem - analogia do tego co robi Dakrthrone. Tyle, że oni wzięli na warsztat rzeczy, którymi się inspirowali, a Satyr wziął na warsztat swoją twórczość. Nie jakieś metasłuchanie (co to w ogóle znaczy? :D:D ) . Gdyby odgrzał kotleta, to pewnie nagrałby następną skomasowaną, agresywną płytę, a jak sam zauważyłeś wyżej, tego tutaj nie ma ;]Kurt pisze:A ten fragment, daruj, to już żywcem pieprzenie z podręcznika do postmodernizmu. Metamuzyka? Czyli trzeba jej metasłuchać? Nie patrzy w przeszłość, odgrzewa kotleta i dodaje doń lekkostrawną, modną przecież, dietetyczną sałatkę. Jak słyszysz tutaj nawiązania do ich starej twórczości, no trudno, ja ich tam za cholerę nie słyszę (wiem, uszy w dupie). Do reszty chyba już się odniosłem.Skaut pisze: Powtórzę jeszcze raz, że to taka trochę metamuzyka jest, bo Satyr spogląda jednym okiem w swoją zaprzeszłą twórczość i nieco drwiąco się uśmiecha, a jednak ma świadomość że jakoś to go ukształtowało, czemu wyraz daje w tych klimatycznych akustycznych wstawkach, czy gdzieniegdzie pojawiających się klawiszach czy chórach, przypominających stare dokonania. Z drugiej strony to wszystko brzmi jakoś dojrzalej, jest bardziej przemyślane, spójne i mocno współczesne, głównie przez brzmienie i ogólny kontekst całości i jak to również zauważył kolega Vulture, idealnie współgra z oprawą graficzną. To jest las XXI wieku, bez jasełek, bobrów, Casio metalu, po prostu czysta pierwotna natura. Tak to widzę.
Coś tam było! Człowiek!
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4205
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
Re: SATYRICON
Więcej czerwonego na okładce Satyricon.Kraft pisze:http://www.youtube.com/watch?v=C1jyxuX6C3I
Znajdź dwie różnice między tym a nowym Satyricon. Nie dałem rady.
support music, not rumors
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3291
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: SATYRICON
fakt, Cyan jest lepszą płytą niż nowy SatyriconKraft pisze:http://www.youtube.com/watch?v=C1jyxuX6C3I
Znajdź dwie różnice między tym a nowym Satyricon. Nie dałem rady.
- Caligula
- rozkręca się
- Posty: 58
- Rejestracja: 22-07-2013, 10:33
Re: SATYRICON
[V] pisze:moze sie nie podobac,pewnie.Ja mam jednak tak jak Skaut - to jest piekna,szczera,klimatyczna plyta nagrana przez dojrzalych muzyków,odbieram ja jako ukoronowanie ich kariery,taka wisenke na torcie.
[V] pisze: zajebista opinia,wyrobiona po pierwszym przesluchaniu z glosniczków wlasnego laptopka jak wnioskuje?:D
-
535
Re:
Eureka! Męczą bułę w niemal każdym numerze, tym samym riffem, niczym Katatonia. To mi tutaj nie pasuje. Do tego te, kompletnie zbędne, "blackowe" lub jak wolą inni "pseudoblackowe" naleciałości. Poza tym ujdzie w tłoku, choć aż ciśnie się na usta pytanie "Dokąd dotarłaś Norwegio?" Nie ważne. Słucham dalej.Skaut pisze: Rozlazłość byłaby wtedy, gdyby każdy utwór był z innej bajki, albo męczył bułę po 10 minut w każdym utworze mało chwytliwym riffem ;]
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
no jeśli kojarzy się z Katatonią to nawet bardzo dobrze. Przecież taka "Discouraged Ones" to przepiękna płyta, a też można zanucić przy goleniu i wcale to jakąś wadą nie jest.535 pisze:Eureka! Męczą bułę w niemal każdym numerze, tym samym riffem, niczym Katatonia. To mi tutaj nie pasuje. Do tego te, kompletnie zbędne, "blackowe" lub jak wolą inni "pseudoblackowe" naleciałości. Poza tym ujdzie w tłoku, choć aż ciśnie się na usta pytanie "Dokąd dotarłaś Norwegio?"Skaut pisze: Rozlazłość byłaby wtedy, gdyby każdy utwór był z innej bajki, albo męczył bułę po 10 minut w każdym utworze mało chwytliwym riffem ;]
I cieszy taka postawa:
Czyli jednak jakiś tam szacunek jest, a i wgryzać widzę się chce.535 pisze: Słucham dalej.
Coś tam było! Człowiek!









