SATYRICON
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: SATYRICON
:E gdyby nie nazwa Satyricon to można by nazwać to dobra płytą , no ale nie takich dźwięków oczekiwałem
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
:)) Ja już wszystko napisałem co miałem do powiedzenia, trud skończon.Wódka i Piwo pisze:Po przesłuchaniu nowej płyty Satyricon twierdzę że chyba największy wpływ na jej powstanie miał fryzjer Satyra hahaha. Toż to muzyka dla rowerzystów i żal mi tylko Rivena bo walczy o dobre imię tego gówna dzielniej niż jakikolwiek żołnierz AK o wolną Polskę ;)
this is a land of wolves now
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: SATYRICON
Mozna im zarzucic, ze przynudzaja (bo imo plyta wyszla nieszczegolna), ale nie ze to przynudzanie nie brzmi jak Satyricon.vicek pisze::E gdyby nie nazwa Satyricon
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: SATYRICON
Bo nie rusza mnie ta ich plyta zupelnie. Zero emocji. Moze poza usmiechem przy otwieraczu, ale to tyle :)
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re:
No widzisz. Mnie od nich cierpnie skóra.Skaut pisze: No dobra, bez cienia złośliwości odpowiadam. Myślałem, że ogólnie chodzi Tobie o czyste zaśpiewy, a nie to "ooo" z 2:56 i już miałem wspomnieć chociażby o takim "A New Enemy". Mnie to "ooo" jakoś nie drażni, taką manierę ma wokalista Madrugady. Ja nic w tym wykonaniu żenującego nie słyszę.
Odniosłem się do tego w poprzednim poście.Skaut pisze: Może najpierw sam wyjaśnij co konkretnie uważasz za bzdurę, bo ta moja "metamuzyka" w pewnym sensie wytłumaczona jest wyżej i do tego to już się nie odniosłeś. Nie uważam tego za jakieś nadużycie, bo tak jak napisałem, cały czas poruszamy się w obrębie stylistyki blackmetalowo-rockowej. Nie kumam czemu akurat przyczepiłeś się samego terminu, tak jakby w świecie muzycznym nie mógł on obowiązywać? Jest jakaś lista słów zakazanych w obrębie danej dziedziny sztuki czy co? Na moje to czepiasz się dla samego czepiania, ale skoro jeszcze chciałeś to jakoś dobitnie zaakcentować, to droga wolna.
No spoko. Mimo wszystko - dla mnie - bardziej wiarygodne jest tłumaczenie, że Satyr jednak żyje ze swojej muzyki. Dlatego niespecjalnie bym przywiązywał uwagę do tego co mówi w wywiadach. Zresztą ja w ogóle mam nienajlepsze zdanie o muzykach, którzy mają potrzebę mówienia o swojej muzyce - wystarczy, że grają, nie muszę wiedzieć co myślą o niej.Skaut pisze: No widzisz i w tym tkwi sedno sprawy. Ty nie posądzasz ich o "wyższe" cele, ja patrząc na rozwój stylistyczny zespołu, uważam że od czasów Rebel Extravaganza zawsze mieli sporo ciekawego do przekazania i niekoniecznie tylko muzycznie. Nie twierdzę jednak, że to jakiś muzyczny guru, który posiadł wiedzę tajemną, ale dziwi mnie spojrzenie: "praca - musi pierdolić farmazony, bo markieting". Jeszcze bym zrozumiał, gdyby SATYRICON był jakąś 2/3 ligową kapelką, płynącą z prądem jakiejś fali bm, wtedy by mnie to pewnie też gówno obchodziło.
O tym już też pisałem. Zamiast pisać o moim podejściu lepiej przejdźmy do płyty. Nota bene, co się stało ze słynnym podejściem "nie ma świętych krów"?Skaut pisze: To znaczy, że poświęciłem jej z pewnością więcej uwagi, nie skreślając na starcie i nie przyjmując postawy 'anty". Nie chodzi o jakąś skalę, co świadomość, że nagrał to zespół, który budował kawałek sceny i który z każdą płytą się zmienia, więc warto po prostu dać jej większy kredyt zaufania.
Riven pisze:Pełna niezgoda. Przykładowo wyciszenie w drugim utworze, po tym potężnym, kulminacyjnym riffie jest mistrzowskie
No ok, raczej się nie dogadamy.
No nie wiem, chociażby Ty i Drone znaleźliście na niej Bathory. Dla mnie to właśnie jest to o czym napisał Herrn Zbrodniarzwojenny. W samym poszukiwaniu może i nie ma nic złego, ale nie uważam, żeby potrzebne było znalezienie odniesień i ukrytych znaczeń w każdej płycie. Nie zgadzam się też, że ta ostatnia płyta jest wielowarstwowa czy niebanalna.Riven pisze: Może i mądra, ale ani w kontekście tej płyty, ani dyskusji. Przecież poza tym Bathory nikt specjalnie nie doszukuje się niewiadomo jakich inspiracji, zresztą tutaj znów zgadzam się ze Skautem, nowy Satyricon to przede wszystkim eksploracja własnej twórczości, a nie cudzej. A zresztą nawet gdyby było inaczej, to co w tym złego? Lepiej ograniczać się do "ale rozpierdol!!!" jak w przypadku większości dyskusji w internecie, albo może powolywac się na statystki sprzedaży? Co jest złego w rozkładaniu płyty na czynniki pierwsze? Ja tam wole poczytać co ludzie słyszą w muzyce bo nawet jeśli tego nie podzielam, to jest to na pewno bardziej interesujące. Nie mówiąc już o tym, że Satyricon gówna nigdy nie nagrał... Poza paroma momentami trollingu wyszła nawet niezła dyskusja (a np z Twoimi spostrzeżeniami praktycznie kompletnie się nie zgadzam).
Zresztą bez względu na to co o tej płycie można sądzić, Satyricon gra muzykę naprawdę niebanalna i wielowarstwowa, to nie jakaś kolejna liga religijnego black metalu z Kaukazu - jest co analizować ;).
(...)
Oczywiście, że są. Takie, które sobie sam ułożyłem, żeby płyta mi się podobała. A przecież o wrażeniach właśnie tutaj rozmawiamy.Riven pisze: A dlaczego nie? To są jakieś standardy, które trzeba spełniac - albo/albo? Uwaga, megatruizm - nagrali taką płytę jaką chcieli ;). Są smutne pocztówki z lasu, ale nie widzę powodu, żeby nie przeplatać ich agresywnymi utworami, typu Walker upon the wind.
W tym kontekście, w tym miejscu płyty, taki riff tylko zwalnia tempo całości. Dlatego tam nie pasuje.Riven pisze: Jakim niepotrzebnym? ot po prostu wolny riff, no bez jaj, nie można zacząć kawałka od zmiany tempa? :)
Zgoda, K.I.N.G. jest jednym z bardziej skocznych. Co nie zmienia faktu, że nie ma na całym Now, Diabolical tak zjebanego refrenu (chodzi mi przede wszystkim o melodykę). Chyba, że coś mi umknęło?Riven pisze: W takim razie nie rozumiem dlaczego podoba Ci się Now, Diabolical. Przecież na niej dominują utwory w tym klimacie. Rozumiem, że może się on nie podobać, ale w takim wypadku K.I.N.G. też należałoby uznać za chujnie, bo jest on znacznie bardziej skoczny i chwytliwy. Mi się Nekrohaven bardzo podoba, zresztą z tego co udało mi się wychwycić bez bookletu, tekst wygląda bardzo obiecująco.
Odbieranie atmosfery krążka - rzecz indywidualna. Tak bardzo od poprzednich - moim zdaniem - nie odbiega. Poza, oczywiście Phoenixem. Ten utwór załamuje całą "dramaturgię" krążka.Riven pisze: Biorąc pod uwage fakt, że S/T ma zupełnie inną atmosferę niż poprzednie płyty, to jest trochę nietrafione spostrzeżenie.
Znowu, to tam nie pasuję. Jak miało być powoli, subtelnie i w ogóle budowanie klimatu, to na chuj te gęsty bębny? Zupełnie, jakby Frost nie miał pomysłu na ciekawsze zagranie (a może po prostu nie umie inaczej, nie wiem). Przez to ten utwór dużo traci.Riven pisze: No sorry, znowu narzucasz jakieś dziwne kryteria i denerwujesz się jak ich nie spełniają :P. Zresztą "nie załapałem" to kluczowy element w tym zdaniu, hehehehe
Konkluzja moim zdaniem jest taka: jeśli ktoś nie trawi współczesnego oblicza Satyricon (tj. od Volcano wzwyż), to ten album na pewno go do niego nie przekona, a wręcz dodatkowo zniechęci. I luz. Ale zachwyty nad Now Diabolical czy TAON i jednoczesne zjebywanie self-titled moim zdaniem "does not compute". To tak, jakby uwielbiać South of Heaven, a nie trawić Seasons in the Abyss. Podobnie jak w wypadku TAON i S/T, te dwie płyty mieszczą się w tych samych ramach czasowych/stylistycznych/brzmieniowych dyskografii zespołu, ale widać wyraźny krok naprzód, rozwinięcie pewnych idei, bez uciekania się do jakiejś wielkiej wolty (czyli np. Nemesis Divina > Rebel, Divine Intervention > Diabolus in Musica).
Bardzo lubię Volcano i Now Diabolical, The Age of Nero już mniej, ale ta nowa jest zwyczajnie kiepska. Nudna, rozwleczona i brzmi jakby była polepiona z przypadkowych pomysłów. Reszta to frenologia, wróżenie z fusów ;)
The madness and the damage done.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
Kompletnie sie nie zgadzam. No tak jakbym innej plyty sluchal. Ale intersubiektywne argumenty sie wyczerpaly, widocznie kwestia mitycznego gustu :)
this is a land of wolves now
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: SATYRICON
Wkurwiające jest robienie tych wszystkich cytatów....
O gustach się podobno nie dyskutuje(?), więc żeby nie było tak różowo, to Ci chociaż napiszę, że głuchy jesteś i się nie znasz.
O gustach się podobno nie dyskutuje(?), więc żeby nie było tak różowo, to Ci chociaż napiszę, że głuchy jesteś i się nie znasz.
The madness and the damage done.
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6655
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re:
Szczególnie w wypadku płyty, która jest w zasadzie podsumowaniem całej dotychczasowej działalności zespołu. Generalnie mamy tutaj prostotę i transowość znaną z trzech poprzednich albumów, dużo cytatów z RE jak również nawiązania do "leśnych" początków chociaż bardziej na zasadzie: fajne to było, ale teraz zagralibyśmy to tak.Skaut pisze:zaiste znakomity argument nie do zdarcia ;]vicek pisze::E gdyby nie nazwa Satyricon to można by nazwać to dobra płytą , no ale nie takich dźwięków oczekiwałem
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
A Ty dupą słuchałeś tej płyty a nie uszami.Kurt pisze: O gustach się podobno nie dyskutuje(?), więc żeby nie było tak różowo, to Ci chociaż napiszę, że głuchy jesteś i się nie znasz.
:D.
no wreszcie ktos!Nerwowy pisze:dużo cytatów z RE
this is a land of wolves now
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
SEDNO i to jest właśnie ta wielowymiarowość.Nerwowy pisze:Szczególnie w wypadku płyty, która jest w zasadzie podsumowaniem całej dotychczasowej działalności zespołu. Generalnie mamy tutaj prostotę i transowość znaną z trzech poprzednich albumów, dużo cytatów z RE jak również nawiązania do "leśnych" początków chociaż bardziej na zasadzie: fajne to było, ale teraz zagralibyśmy to tak.Skaut pisze:zaiste znakomity argument nie do zdarcia ;]vicek pisze::E gdyby nie nazwa Satyricon to można by nazwać to dobra płytą , no ale nie takich dźwięków oczekiwałem
Coś tam było! Człowiek!
- longinus696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3644
- Rejestracja: 20-02-2005, 01:19
- Lokalizacja: Łódź
Re: SATYRICON
???? Sorry kolego, ale w tym miejscu to Ty wypisujesz bzdury. Niby dlaczego jakaś płyta ma nie zawierać "metamuzyki"? Przecież to nic innego, jak muzyka rozprawiająca się z zagadnieniami muzycznymi, na przykład z formą danego gatunku - muzyka o muzyce. Znakomitą część płyt hip-hopowych można nazwać metamuzyką (bo znajdują się tam duże ilości odniesień do kondycji gatunku i poprzednich dokonań popełnionych w jego ramach) oraz niemal wszystkie płyty plądrofoniczne.Kurt pisze:[Nadawanie jakiejkolwiek płycie przydomka "metamuzyki" jest nie tylko semantycznym nadużyciem tylko po prostu bzdurą.
The imagination is a muscle. It has to be exercised. Luis Bunuel
http://musicamok.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://musicamok.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: SATYRICON
Ohoho Floyd Hemoroid przemówił.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: SATYRICON
Plastek powiedz szczerze co myślisz o nowej płycie Satyricon ?
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: SATYRICON
Miło spędzam przy niej czas, szczególnie w ten niedzielny wieczór.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: SATYRICON
hehehe Satyricon fajny a ostatni Azarath to czildren ow bodom
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: SATYRICON
To była ironia przecież.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: SATYRICON
ja to się jednak nie znam
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: SATYRICON
Tuszę, że hammerfisting przywróci twemu umysłowi dawną formę.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!







