... może był, może nie było takiego tematu. Tematu rzeki... w sumie. No ale jak odchodzi taki wirtuoz to trzeba to uwiecznić i w dodaktu jest to idealny pretekst do założenia tematu o najlepszych "gwałcicielach" gitary. Któż nie zna Hendrixa, Iommiyego, Satrianiego, Vaia, Bettencourt'a... Tytanów gryfu jednak będzie ubywać, a czy sa jacyś młodzi?
Zacznę może od takiego "pozytywnego" newsa...
Paco de Lucia, światowej sławy gitarzysta flamenco, nie żyje. Miał 66 lat
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
Ja w żaden sposób nie neguję kunsztu muzycznego pana De Lucii, bo nakurwiał był paluchami po gryfie aż miło. Problem w tym, że jego muzyka porywa mnie w równym stopniu co "Bamboleo" Gipsy Kings.
no... w ogóle źle trzymał gitarę... i nie szanował tego instrumentu (zabierał go w złe miejsce)....
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
trup pisze:
Paco de Lucia, światowej sławy gitarzysta flamenco, nie żyje. Miał 66 lat
znam gościa tylko z płyt które nagrał z McLaughlinem i Di Meolą
ale flamenco mnie interesuje tyle co zeszłoroczny snieg
flamenco trzeba zobaczyc na zywo w klubie w Sevilli z piekna tacerka, to jest masakra po prostu. to stukanie butami, ktore slychac na plytach, na zywo brzmi jak zestaw perkusyjny
Antychróst pisze:
A w kwestii młodych (w sensie: młodszych od Satrianiego) boguw gitary, proponuję kolegom dwa nazwiska:
Bonamassa, Joe:
Wokal z deka pretensjonalny, ale ogólnie to całkiem zajebiste; głowa sama się kolebie, na żywo musi być potworny rozpierdol. Mam alergię na wszelkich solowych gitarzystów, ale tu się chyba polubimy jednak.
Fairies wear boots and now you gotta believe me
Yeah I saw it, I saw it, I tell you no lies
Nekromantheon pisze:Mnie ostatnio rozjebał Rick Graham
Delikatna próbka możliwości:
Takie pytanie: czy ten człowiek czegoś dokonał poza wrzucaniem na yt filmików o tym, że zajebiście shredduje i że kiedyś był gruby a teraz jest koksem? Niczego takiego się nie doszukałem, więc to raczej temat nie dla niego.
Antybohaterowie tematu w pełnej chwale - trzech facetów walących sobie na scenie.