FUNERAL MIST
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8374
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: FUNERAL MIST
Oczywiście ozob ma rację. Najbardziej do pieca zawsze dają szczeniaki,to oczywiste. Młodość to nieśmiertelność i ruchanie wszechświata. Marazm i proza życia przychodzi później
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
Re: FUNERAL MIST
To na którym roczniku odcinamy, żebym wiedział, które płyty mam wyjebać za okno?
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8374
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: FUNERAL MIST
Po 30stce już jeden chuj. To ważne.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8374
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: FUNERAL MIST
To oczywiste.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
Re: FUNERAL MIST
Taa, zdaję. Raz na jakiś czas powstają jednak filmy, gdzie potencjalny zarobek nie jest głównym celem tegoż powstania. W przypadku muzyki zdarza się to, myślę, jeszcze częściej.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 516
- Rejestracja: 01-04-2021, 13:17
Re: FUNERAL MIST
Co nie zmienia faktu, że zaczynali i najlepsze materiały nagrywali z reguły w wieku pacholęcym, knując wojnę pomiędzy sprawdzianem z histy a roznoszeniem ulotek czy pracą w pizzerii.Wódka i Piwo pisze: ↑17-01-2022, 22:01Chłopcy z VoiVod, dzieciaki z Metallica, embriony z Iron Maiden.... można by długo tę młodość wymieniać.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 516
- Rejestracja: 01-04-2021, 13:17
Re: FUNERAL MIST
Jakby odfiltrować te wszystkie wypowiedzi z szablonu po linii "robimy, co chcemy, i wytwórnie nam nic nie mogą narzucić" oraz te wszystkie brednie o niedostępności i przynależności do supertajnych organizacji, to BM jest po prostu gatunkiem muzycznym jak inne, show-biznesem. Historie związane z samobójstwem Deada, zabójstwem Euronymousa czy podpaleniem kościoła przez Krystiana mają w sobie jakiś tam potencjał fabularny, mnie nie boli, że ktoś postanowił coś na kanwie tych wydarzeń nagrać. Można było to lepiej zrobić, ale ostatecznie to ryzyko producenta, że sprzeda mniej biletów czy licencji. Gdyby kręcił to Netflix, na bank mielibyśmy silnie rozwinięty wątek gejowski, Gaahl by tam notorycznie wchodził chłopakom do wanny, a Euronymous był murzynem, także ja doceniam, że skala przerysowania nie była tak duża, jak mogłaby być. Nie wiem, czy ludzie z kapel i reszty sceny mieli cokolwiek do powiedzenia w temacie tej ekranizacji. Jeśli tak, to do nich ew. można kierować zarzuty, że wyszła z tego teen drama.
-
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1414
- Rejestracja: 19-10-2011, 16:55
Re: FUNERAL MIST
To teraz muszę sprawdzać metryki urodzenia kolesi których płyty kupuję. I większość mojej kolekcji idzie w pizdu na płonący stos. I cały mój misterny plan w pizdu...
Re: FUNERAL MIST
W ogóle uważam, że odpisy wspomnianych metryk winny znajdować się w każdej wkładce oficjalnego wydawnictwa. Oczywiście nie ograniczamy tego do samych muzyków, ale rozszerzamy na ekipę obsługującą studio nagrań oraz pana Władka przywożącego piccę i bronki. Pełna jasność i transparentność. Nie jakieś brzdąkanie anonimowych brodaczy po chałupach. Musimy wiedzieć, czy mamy do czynienia ze szczerą sztuką, czy odgrzewanym klopsem. Bolzer oczywiście do pieca. Stare dziady bez pojęcia.Wódka i Piwo pisze: ↑18-01-2022, 11:50To teraz muszę sprawdzać metryki urodzenia kolesi których płyty kupuję. I większość mojej kolekcji idzie w pizdu na płonący stos. I cały mój misterny plan w pizdu...
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8374
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: FUNERAL MIST
To oczywiste.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9984
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: FUNERAL MIST
W ogóle nie doceniasz walarów dydaktycznych filmu - jest tak zrobiony że ma nie porażać ekstremą a żenadą bo w takiej optyce przedstawiona jest norwesko-szwedzka emo-młodzeż. Na ludziach starszych nie zrobi to wrażenia ale odpalenie filmu nastolatkowi, który wczoraj odkrył Bużum i Grejwlend a potem postanowił być tak sam może takie ukazanie sprawy przemówi. Fani gównihistoryjek spierdolą, przerzucą się na hh i tego tam Rogala a pozostaną ci, których interesuje muzyka.
Yare Yare Daze
- ozob
- zahartowany metalizator
- Posty: 5851
- Rejestracja: 19-02-2017, 22:50
Re: FUNERAL MIST
Masz 33 lata i nagrywasz "Hero". Jesteś starym dziadem. (:
"Bawi mnie, gdy widzę jak ludzie, których tam wtedy nie było, albo nie są Norwegami, rozwodzą się nad dawanymi czasami, jakby wszyscy jednoczyli się wówczas przeciwko wspólnemu celowi" - Dolk.
Re: FUNERAL MIST
Ja pierdole. Jest was tam więcej? Przy okazji. Jesteś wielkim fanem blek metalu, piszesz na forum, zakładasz ankiety. Nigdy nie odważyłeś się opuścić piwnicznej strefy komfortu, by wyjść na koncert. Choćby braci bolec, ale twardo strzelasz z dupy.
-
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1414
- Rejestracja: 19-10-2011, 16:55
- ozob
- zahartowany metalizator
- Posty: 5851
- Rejestracja: 19-02-2017, 22:50
Re: FUNERAL MIST
Jestem fanem metalu, a w zasadzie kilku jego podgatunków, drogi Kazku. (:
Nie mierz mnie swoją miarą. (:Wódka i Piwo pisze: ↑18-01-2022, 19:20Lepiej być starym dziadem niż młodocianym idiotą . Odkryjesz to
w gabinecie lekarskim za zabiegu zerwania stulejki.
"Bawi mnie, gdy widzę jak ludzie, których tam wtedy nie było, albo nie są Norwegami, rozwodzą się nad dawanymi czasami, jakby wszyscy jednoczyli się wówczas przeciwko wspólnemu celowi" - Dolk.
Re: FUNERAL MIST
- ozob
- zahartowany metalizator
- Posty: 5851
- Rejestracja: 19-02-2017, 22:50
Re: FUNERAL MIST
A co, kazkowales jej tam w lesie tak jak kiedyś tobie kazkowano w myśl zasady moja prawda jest najmojsza? Współczuję kobiecie. (:
"Bawi mnie, gdy widzę jak ludzie, których tam wtedy nie było, albo nie są Norwegami, rozwodzą się nad dawanymi czasami, jakby wszyscy jednoczyli się wówczas przeciwko wspólnemu celowi" - Dolk.
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11784
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: FUNERAL MIST
W miarę krótko, bo mi wczoraj posta wyjebało.Dead But Rimming pisze: ↑17-01-2022, 17:34Było mówić, to bym tego tak nie analizował.ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑17-01-2022, 16:27OK, wszytko spoko, tak w zasadzie to możesz mi mówić cokolwiek, ponieważ w życiu zagrałem tylko wlazł kotek na płotek na harmonijce.
Wydaje mi się, że PDM to po prostu taka płyta, że i ma status kultowej, i była powielana na miliard sposobów przez kolejne kapele i jest bez wątpienia BM. Zasadniczy problem to to, co poruszasz w ostatnim pytaniu, czy BM to tylko sama nutka. Bo nawet patrząc szerzej w historię gatunku - rozpiętość od Venom po np. Emperor jest ogromna, a jednocześnie na tych BLEKOWYCH płytach jest sporo riffów, które same z siebie mogłyby spokojnie wylądować na płytach kapel z zupełnie innego gatunku.Natomiast te definicje utworzą podobne problemy jak zazwyczaj, przykładowo:
1. Dlaczego akurat Panzer Division Marduk miałoby być wzorem z Sevres, a nie dajmy na to De Mysteriis/Under a Funeral Moon/Under the Sign... - dużo więcej sensu niż wybranie jednej płyty miałoby zebranie 20 niekwestionowalnych klasyków i zadanie sobie pytania "co je łączy?".
Nie, na pewno nie, ale też wydaje mi się, że to z definicji nie ma prawa się udać. Kilkadziesiąt lat istnienia gatunku powoduje, że możesz to sobie dość czytelnie podzielić na okresy, na sceny krajowe, na podgatunki, na fazy pre i post, etc. Poza tym, było to już kiedyś mielone na forume, są płyty zajebiste ale dość wtórne w kontekście "zarażalności" i są płyty niekoniecznie świetne, ale "wpływowe". Więc byśmy się tu pozabijali, próbując ustalić, co było ważne dla gatunku i czy z automatu to powoduje, że płyta jest ikoną BM.2. Jak poczynimy już krok 1, to wtedy możemy popatrzeć znowu na to, co napisałeś, i zadać sobie pytanie: czy pierwotna lista pokrywa się z obecną? (a na pewno nie będzie się pokrywała, choćby dlatego że istnieją szerokie kręgi całkiem wolnego black metalu).
Akurat jestem z tego obozu, że nie traktuję tych wyczynów jako czegoś istotnego dla samej muzyki. Zwłaszcza teraz, kiedy z jednej strony poprawność polityczna każe chłopakom nagrywającym dla dużych wytwórni wypowiadać się w tonie: oł łel, kocham chrześcijan, mam mnóstwo kumpli gejów, kocham disco, popieram Black Lives Matter, biorę udział w czelendżach na Tik-Toku i segreguję śmieci, a tym nagrywającym dla wytwórni małych pozostawiając pierdolenie o czarach, samookaleczaniu i problemach z prawem. Co by tam sobie pod nosem nie pierdolili, riff BM będzie brzmiał jak riff BM, a jeśli zagrają riff thrashowy, to robienie chorych rzeczy poza salą prób nie spowoduje nagle, że zabrzmi "blekowo".3. Pytanie ostateczne takie jak zawsze: czy black metal to tylko muzyka, czy jednak coś jeszcze? I tutaj odpowiedzi będą się bardzo, i to bardzo różnić w zależności kogo spytasz, ponieważ nawet jeśli podejdziesz do tego deskryptywnie, to i tak wielu ludzi powie: ,,ale to były tylko żarty, nie należy tego traktować poważnie", nawet jeśli mowa będzie o morderstwie.
Ad 1. Istnieje wiele albumów, które są bez wątpienia blackmetalowe, a jednak się czymś różnią, więc wybór jednego skazuje nas na zawężenie perspektywy. Od teraz będę pisać o gatunkach muzycznych ogólnie. Tak więc najlepsze wnioski do jakich doszedłem próbując zdefiniować akurat DS (ale zasady są te same), to to, że jak chcemy zdefiniować jakikolwiek gatunek, to powinniśmy wziąć właśnie 15-20 kamieni milowych, wywnioskować, co je łączy, i jako to właśnie przyjąć podstawy gatunku. Takie podejście nazywane jest deskryptywnym, tzn. opisującym rzeczywistość taką jaką jest, w przeciwieństwie do preskryptywnego, czyli tworzącego najpierw reguły, a potem według nich oceniającego, czy coś jest, dajmy na to, black metalem czy nie.
Ad2. W ten sposób dojdziemy do listy, dajmy na to, 10 cech które czynią black metal (czy jakikolwiek inny gatunek). Te zespoły, które spełniają wszystkie 10 warunków, niewątpliwie taki gatunek reprezentują, ale jeśli nie spełniają 1, 2, 3... To nie znaczy z automatu, że nie jest to black metal (ponieważ muzyka to nie nauka, granice są płynne), ale oznacza to, że takowy zespół nie jest nazwijmy to RDZENNY. Na przykład istnieje zespół który spełnia wszystkie typowe cechy, ale ma damskie wokale. Czy to wciąż black metal? Pewnie większość odpowie że tak, mimo że damskie wokale w oczywisty sposób nie są typowe dla BM. Z oddalania się od rdzenia wynikają podgatunki, czyli gatunki które wymieniają niektóre z charakterystycznych elementów na inne (darcie ryja -> damski wokal operowy np.). Oczywiście, znowu, muzyka to nie matematyka, a przedstawione liczby służą tylko zilustrowaniu przykładu.
Ad3. Twój opis współczesnych zespołów jest oczywiście doprowadzony do absurdu, ale wykazując się dobrą wolą powiem że wiem co masz na myśli ogólnie. Chyba żaden zespół nie zachowuje się tak jak opisałeś, a już na pewno nie jest to jakiś szeroki nurt, ALE faktycznie w ostatnich latach nastąpił zalew różnego rodzaju manifestów i tłumaczenia się z przeszłości (Graveland, Alcest, Witchmaster chyba? - czy ktoś z nimi związany? koper będzie pamiętał - jako kilka przykładów). Nienawidzenie jest wciąż dozwolone, ale nienawidzenie a) odpowiednich ludzi (Trump, konserwatyści, rasiści, ludzie niechętni LGBT itd) b) wszystkich po równo bez wskazywania kto właściwie jest nienawidzony (wersja politycznie poprawna).
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
If you struggle, you're not doing something right.
Re: FUNERAL MIST
Ty , ale o czym w ogóle pierdolisz stefciu? Wracasz do swej indolecji w temacie Mercyful Fate w którym tak poważnie błysnąłeś? Król i Mercyful Fate często gościli w muzyce młodych i każdy słuchający radia w tamtym czasie to potwierdzi. Oczywistością jest, że ich wpływ na scenę blek może kwestionować tylko skończony debil. Chyba nie chcesz nadal tkwić w tej roli? Tu nie chodzi o rację. Takie są po prostu fakty. Inną sprawą jest, że fajnie cię dupa swędzi, bo taki fan podgatunków, a jednak nigdy nie zebrał się i nie odważył, by zobaczyć którąkolwiek z niby ulubionych kapel na żywo. Tak bardzo się bałeś, czy z piwnicy natychmiast wczołgałeś się pod pantofel? Może trzeba było wziąć kobitę do Londynu, Budapesztu, Pragi, czy innego Sztokholmu. Wyskoczyć na koncert ,browar, albo chociaż kawę, a nie...przepraszam ty cały czas w zbroi, mroczny stefciu śmieszku od cygańskiej figurki.