Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Medard pisze:Acid drinkers to jeden z tych zespołów, które dostosowują swoją muzykę do czasów i sytuacji, dzięki czemu udaje im się zdobyć kolejne pokolenia coraz młodszych fanów, albo utrzymać tych, którzy zawsze chcą być na propsie.
Ich płyty przestały mi sprawiać radość po infernal conection. Ze zgrozą gdzieś znalazłem info, że "mientka" groove kupa high proof cosmic milk to płyta kultowa w pewnych kręgach. Jakich? Domyślam się, że fanów jakiegoś glacy, kobiet z wąsem, facetów w szpilkach itp.
Też nie lubię tej krowy , ale płyta Broken Head jest zajebista , mimo paru kornowych riffów.
Z Acidem jest ciekawa sytuacja. Myśmy zagrali ostatnio chyba we wrześniu 2019, potem przyszła zaraza i ja musiałem odpocząć. Muszę koniecznie złapać oddech od Acids i rozejrzeć się po świecie, co jeszcze jest. I tak jakoś ta przerwa trwa, nikt nie naciska i bardzo dobrze. Przez 30 lat nagraliśmy 15 czy 16 albumów, zagraliśmy 3000 koncertów. Myślę, że to najwyższy czas, żeby albo złapać oddech i zrobić sobie przerwę, albo wpaść do rowu, wytarzać się w nim i już z niego nie wyjść. (Reaktywacja) może kiedyś ruszy, ale nie chcę robić nic na siłę. Musi się wszystkim zachcieć. Wtedy to będzie szczere.
Jeśli w ogóle będzie odwieszenie Acids to będzie to w oryginalnym składzie. Ale ja nie mówię, że to się stanie. To się może stać.
tera Titi gra covery Motorhead
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
To i to. Nie jebniesz poga na juwenaliach przy starym metalowym zespole? Krysia pamiętasz jak miałem długie włosy i słuchałem muzyki z pazurem, to dzisiaj grają w karczmie obok, idę powspominać z Krystianem stare czasy... podasz mi kule:)
Ale od ejsidów to poproszę się jednak odpindolić. Jacy byli, tacy byli, ale jacyś byli.
W kontekście „jacyś”, przecież nie sposób ich pomylić z kimkolwiek. Dla mnie to casus Suicidali. Są na tyle swoi w swojej muzyce, że trzeba być głuchym ujem, żeby ich pomylić z innym bandem. Dodatkowo, kogo oni tak bezpośrednio kopiowali? Przecież, polskie bandy były odległym echem tych z zachodu, co dotarły do polskiego słuchacza po latach a Ci robili swoje, po swojemu. Crsv, grv, thrshhhh ale po swojsku, polsku.
Troszku jednak trzeba im oddać, nawet jak się komuś kojarzą z kucami z juvenalii w Ciechanowie, czy imprezami owsikowymi.
Są a jakby ich nie było. Ja akurat jak z zainteresowaniem posłuchałem nowego Naleśnika, tak i tu bym zobaczył co mają w głowie muzycznego. Takiego Alberta Rozenfelda też bym ogarnął.
Naleśnik jest mocno zły, ale powrócił, sprzedał się dobrze i ciągną to dalej. Albert jestem na tak. AD z kotletem na gitarze niekoniecznie. Jak zaczną dalej grać (pierwsze 4 płyty:)) to najważniejsze żeby Popcorn tam był.
Zawsze mnie zastanawiało czy są jacyś fani tego amsamblu, którzy są im wierni od początku, czy po prostu następuje wymiana pokoleniowa.
Mam kumpla który jest die hard fanem od samego początku. Widziałem go nawet ostatnio i jak tylko dowiedział się, że grają w Poznaniu pierwszy od kilku lat koncert bez wahania zabukował hotel i pojechał.
W sumie to znam dwóch takich, jak dobrze pomyśleć. Czyli wychodzi że jednak są, z tym że jeden tych nowszych rzeczy nie słucha tak namiętnie, ale obydwaj trzymają rękę na pulsie.
The State of Mind Report to był pierwszy thrash na który wydałem własne diengi, tak słucham słucham i nagle 24 Radical Qestions jak jebło mną o szafę to nie zlczę na ilu koncertach byłem chcąc nie chcąc. Jak Litza pojebał to sa tak samo. Resztę znam tylko wyrywkowo na żywca, Ola jeszcze pamiętam z woodstoku a potem zerwane więzi.