Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10400
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna, bo też już nic nie nagra nam wielki Ozzy pod tym szyldem,
a lubię to przebojowe oblicze.
a lubię to przebojowe oblicze.
Die Welt ist meine Vorstellung.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 635
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: Ozzy Osbourne solo - sonda ostateczna
Bardzo lubię Dairy of a Madman. Uważam, że to album mocno niedoceniony. Numer tytułowy za każdym razem działa na mnie zabójczo.
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 196
- Rejestracja: 03-01-2011, 00:35
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Diary dla mnie najlepsza
- Hellion
- w mackach Zła
- Posty: 973
- Rejestracja: 11-08-2012, 22:26
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Moje ulubione to NMT i Ozzmosis
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7101
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
''No more tears'' i ''Ozzmosis'' lubię najbardziej.
- Żwirek i Muchomorek
- zaczyna szaleć
- Posty: 173
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Znam tylko pierwsze dwie, a debiut podoba mi się bardziej, więc wybór jest oczywisty.
Korzystając z okazji (ech...) pewnie se wrzucę cała dyskografię do samochodu i będę systematycznie nadrabiał.
Korzystając z okazji (ech...) pewnie se wrzucę cała dyskografię do samochodu i będę systematycznie nadrabiał.
-
- w mackach Zła
- Posty: 771
- Rejestracja: 02-01-2011, 22:21
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Mase tych albumow solo wyplul, jakos po Down to Earth wydawalo mi sie, se zaniechal...
Powiem szczerze, ze nie znam zadnego - zawsze mine solowa jego tworczosc wkurwiala - sama muzyka, aranze, ta ameryka brzmieniowa. Pojedyncze kawalki ok, ok ale zaden mnie nice ujal.
Dreamer to imo kupa, ktora w liceum mlode spusciporty sluchali i sie bezceremonialnie z tym obnosili bo to wspaniala ballads jest.
Ogolem jeden pojedynczy riff z np. Symptom of the Universe czy Sweet Leaf zmiata z planszy wszystkie solowe dokonania Ozza.
Powiem szczerze, ze nie znam zadnego - zawsze mine solowa jego tworczosc wkurwiala - sama muzyka, aranze, ta ameryka brzmieniowa. Pojedyncze kawalki ok, ok ale zaden mnie nice ujal.
Dreamer to imo kupa, ktora w liceum mlode spusciporty sluchali i sie bezceremonialnie z tym obnosili bo to wspaniala ballads jest.
Ogolem jeden pojedynczy riff z np. Symptom of the Universe czy Sweet Leaf zmiata z planszy wszystkie solowe dokonania Ozza.
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 106
- Rejestracja: 03-03-2018, 20:56
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Wskazałem na The Ultimate Sin i No More Tears.
TUS odkąd pamiętam było nazywane "tym słabszym" krążkiem ze złotych lat Ozza. Dla mnie ni chuja, to wręcz nieprzyzwoicie hiciarski album, Osbourne w swoim najlepszym wydaniu. Materiał zróżnicowany, ale generalnie wyrównany (no, refren Lightning Strikes trochę kłuje...). Numer tytułowy to taki przebój, że klękajcie narody - aż dziwne, że Ozzy praktycznie porzucił go zaraz po premierze. O Shot in the Dark chyba nie trzeba nic mówić, ale rewelacyjne jest też Secret Loser, Killer of Giants... No gra mi tu wszystko. I gra jak należy. Jake E. Lee to mój ulubiony gitarowy Ozzy'ego, człowiek ekstremalnie utalentowany, który powinien był zrobić karierę dużo większą, niż ostatecznie się stało (za co niestety można winić małżeństwo Osbourne'ów). Ciekawe, że po latach ta płyta zyskała pewną rehabilitację u fanów, bo widzę coraz więcej bardzo pozytywnych głosów w jej kwestii. Cieszy mnie to.
No More Tears to podobny casus, co TUS - hit pogania hit. Temat dobrze znany każdemu słuchaczowi Ozzy'ego, bo przecież Tinkertrain, Mama I'm Coming Home i tytułowy to elementarz solowej twórczości Osbourne'a... Ale ja dorzucę jeszcze jednego cholernie mocnego zawodnika, czyli Zombie Stomp. Co za numer!
Ogólnie lubię - w mniejszym lub większym stopniu - każdy album do Ozzmosis włącznie, choć ten okres TUS - NMT u mnie wygrywa. Potem zaczęło się robić nudno. Ordinary Man nigdy nie przesłuchałem w całości i nie mam zamiaru tego zmieniać, ale Patient to już zaskakująco udany krążek. I co by nie mówić, Darkside Blues to świetne zwieńczenie kariery. Symboliczne, mrugające okiem do fanów.
TUS odkąd pamiętam było nazywane "tym słabszym" krążkiem ze złotych lat Ozza. Dla mnie ni chuja, to wręcz nieprzyzwoicie hiciarski album, Osbourne w swoim najlepszym wydaniu. Materiał zróżnicowany, ale generalnie wyrównany (no, refren Lightning Strikes trochę kłuje...). Numer tytułowy to taki przebój, że klękajcie narody - aż dziwne, że Ozzy praktycznie porzucił go zaraz po premierze. O Shot in the Dark chyba nie trzeba nic mówić, ale rewelacyjne jest też Secret Loser, Killer of Giants... No gra mi tu wszystko. I gra jak należy. Jake E. Lee to mój ulubiony gitarowy Ozzy'ego, człowiek ekstremalnie utalentowany, który powinien był zrobić karierę dużo większą, niż ostatecznie się stało (za co niestety można winić małżeństwo Osbourne'ów). Ciekawe, że po latach ta płyta zyskała pewną rehabilitację u fanów, bo widzę coraz więcej bardzo pozytywnych głosów w jej kwestii. Cieszy mnie to.
No More Tears to podobny casus, co TUS - hit pogania hit. Temat dobrze znany każdemu słuchaczowi Ozzy'ego, bo przecież Tinkertrain, Mama I'm Coming Home i tytułowy to elementarz solowej twórczości Osbourne'a... Ale ja dorzucę jeszcze jednego cholernie mocnego zawodnika, czyli Zombie Stomp. Co za numer!
Ogólnie lubię - w mniejszym lub większym stopniu - każdy album do Ozzmosis włącznie, choć ten okres TUS - NMT u mnie wygrywa. Potem zaczęło się robić nudno. Ordinary Man nigdy nie przesłuchałem w całości i nie mam zamiaru tego zmieniać, ale Patient to już zaskakująco udany krążek. I co by nie mówić, Darkside Blues to świetne zwieńczenie kariery. Symboliczne, mrugające okiem do fanów.
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10400
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
to oczywiste, nawet nie porównujemy płyt Sabbsów z Ozzym i solowego Ozza,
porównujemy Sabbsów bez Ozzy'ego, taka 'Born Again' to odpowiedź na solową twórczość i też jest świetnie.
Die Welt ist meine Vorstellung.
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9051
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Dla mnie wybór jest oczywisty - Blizzard Of Ozz. Bo Randy Rhoads, bo Crazy Train i Mr. Crowley, po partie gotar to mistrzostwo świata. Z biegiem lat tylko zyskuje u mnie. Dalej Diary i Tribute. Ale gneneralnie do ozzmosis fajnepłyty nagrywał. Po Down To Earth straciłem zaintereoanie kolejnymi materiałami i nie znam ich
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15787
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
a nie można było dodać ankiety to tematu Ozza (10 stron) który już jest tylko zakładać drugi ? 
viewtopic.php?f=13&t=5828
preferuje albumy z lat 1983-1991 ale słucham raczej sporadycznie, do reszty praktycznie nie wracam

viewtopic.php?f=13&t=5828
preferuje albumy z lat 1983-1991 ale słucham raczej sporadycznie, do reszty praktycznie nie wracam
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10057
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Miałem napisać to samo - wiedziałem, że coś tam jeszcze wydawał, ale aż pięć pełniaków? Któryś jest warty sprawdzenia?
Guilty of being right
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15787
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
w sumie to 4 bo Under Cover to covery


Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- Duvelor
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1531
- Rejestracja: 12-10-2006, 20:16
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Ostatni genialny numer Ozzy'ego.
Mam go nagranego na większości kasetowych "składanek" do auta. Kilku. Obok doom metalowych kapel, occult rockowych itd.
Mam go nagranego na większości kasetowych "składanek" do auta. Kilku. Obok doom metalowych kapel, occult rockowych itd.
Ostatnio zmieniony 24-07-2025, 00:02 przez Duvelor, łącznie zmieniany 1 raz.
𝕮𝖔𝖗𝖔𝖓𝖊𝖗
-
- w mackach Zła
- Posty: 805
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
pierwsze 4 z naciskiem na 1 i 3
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 111
- Rejestracja: 14-10-2011, 20:34
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Solowe dokonania Ozzy'ego poznałem na płycie Tribute i do tej pory uważam że to świetna koncertówka. Z resztą nie będę oryginalny, do Ozzmosis włącznie świetne rzeczy. Potem różnie, raczej średnio, Black Rain lubię.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 370
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Black Rain jak wychodzil to mi sie bardzo dobrze sluchalo, ale boje sie go polecac bez wczesniejszego przesluchania, a szczerze mowiac boje sie go teraz przesluchac. xD
- Believer
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1486
- Rejestracja: 08-06-2013, 11:27
- Lokalizacja: cipsko twojego starego
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Głos na jedynkę za sentyment i grę Rhoadsa. W zasadzie wszystkie od 1 do 7 bardzo lubię i często wracam. No rest for the wicked trochę niedoceniana, a jest tam masa dobrych riffów i zapowiedź brzmieniowa tego co będzie na no more tears - miracle man, bloodbath in paradise, tattoed dancer, fire in the sky, hero - zajebiste kawałki. Rozumiem, że gra zakka może wkurwiać i wplatanie tych wibrujących ozdobników (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Wraz ze zmianami gitarzystów zmieniała się muzyka i ciężko te albumy porównywać. Black rain, scream i ordinary man dla najsłabsze.
-
- postuje jak opętany!
- Posty: 330
- Rejestracja: 22-01-2008, 15:09
- Lokalizacja: Wojnę widziała
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Ozzmozis, pierwsza, która poznałem, więc najważniejsza.
- Duban
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1126
- Rejestracja: 14-03-2006, 13:32
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Ozzy Osbourne solowo - sonda ostateczna
Ozzmozis kupiłem sobie jako pierwszą. Wsiąkłem w ten klimat, bo był gęsty, mam wrażenie, że nieco grunge'owy. Pokochałem od pierwszego taktu "Perry Mason", a potem jest masa hitów ze świetnymi tekstami. Ale top 3 wygląda u mnie tak: BoO (bo Mr. Crowley i Revelation) > NRftW (bo riffy, kurwa!) > O (bo pierwsza)
Na czwarte miejsce pewnie wrzuciłbym NMT, bo Zombie Stomp
Na czwarte miejsce pewnie wrzuciłbym NMT, bo Zombie Stomp

If you believe the western sun
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.