Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Właśnie sobie słucham najnowszej płytki.
Brzmienie specyficzne ale mi się podoba. Fajnie gitary gadają.
Bardzo kompozytorsko podoba mi się ta płyta. 8 różnych opowieści i każda ze swoimi smaczkami.
W sam raz na święta w oczekiwaniu na krwawy świt
Aranżacyjnie, gitarowo/brzmieniowo miazga jak dla mnie.
Zagrane jak w metalu, się oczywiście spotyka, ale nie jest to regułą, ani prawidłem. Ja taką muzykę, pozagatunkowo, nazywam po prostu: "dobra muzyka". Czuć zmysł jak piszesz, aranżacyjny, pomysł na płytę, do tego techniczne umiejętności. Dopieszczone też jest to na produkcji. Dojebać się nie sposób tutaj do czegoś. Może okładka sztampowa, ale to sprawa wtórna w co to opakowane jest, liczy się tylko i wyłącznie muzyka.
Wiadomo, nie jest to 'wiekopomne' dzieło ale w dobie tworów mgłopodobnych jakiś tam powiew swieżości jest, zwłaszcza na scenie pl. Świetnie się tego słucha. Tylko tyle i aż tyle. Słychać, że jest to szczere.
Zobaczymy tylko jak to z promocją będzie bo tak jak już kiedyś ktoś tu pisał, najgorsze by było jakby przeszła niezauważona/słabo promowana.
Wiadomo, nie jest to 'wiekopomne' dzieło ale w dobie tworów mgłopodobnych jakiś tam powiew swieżości jest, zwłaszcza na scenie pl. Świetnie się tego słucha. Tylko tyle i aż tyle. Słychać, że jest to szczere.
Zobaczymy tylko jak to z promocją będzie bo tak jak już kiedyś ktoś tu pisał, najgorsze by było jakby przeszła niezauważona/słabo promowana.
Niestety DIY to nie jest prosta sprawa
Otóż to. Mam takie samo zdanie. Po prostu dobra muzyka. Obawiam się tak jak Ty, że może zginąć w zalewie jakichś post-mglowych nudnych glutów.
Jak ja wam zazdroszczę DM śledzę i lubię od samego początku, ale ostatni album mnie po prostu nudzi, nie mogę tam odnaleźć tego za co ceniłem ten zespół. No nic, może kiedyś zaskoczy.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
[Obawiam się tak jak Ty, że może zginąć w zalewie jakichś post-mglowych nudnych glutów.
eeeeeeeeeee......... Deus Mortem i post-Mgła ?????????
dużo rzeczy tam słyszę, ale Mgły to ni chuja..........
ot, nam się percepcja rozjechała
a Thanatos to świetny album, zachowany twardo w swojej konwencji, a jednak starający się nie stać w miejscu tylko iść do przodu
[Obawiam się tak jak Ty, że może zginąć w zalewie jakichś post-mglowych nudnych glutów.
eeeeeeeeeee......... Deus Mortem i post-Mgła ?????????
dużo rzeczy tam słyszę, ale Mgły to ni chuja..........
ot, nam się percepcja rozjechała
a Thanatos to świetny album, zachowany twardo w swojej konwencji, a jednak starający się nie stać w miejscu tylko iść do przodu
Nie chcę się tu wpierdlać, ale koledze chyba chodziło o to, że jest zalew kopistów Mgły. To zwiękasza szum informacyjny w kategorii BM. Ten szum sprawia, że Dues Mortem mogłoby komuś umknąć, mimo że ostatni pełniłak jest wyśmienity. Ja to przynajmniej tak zrozumiałem. Też nie słyszę Mgły w Deus Mortem.
[Obawiam się tak jak Ty, że może zginąć w zalewie jakichś post-mglowych nudnych glutów.
eeeeeeeeeee......... Deus Mortem i post-Mgła ?????????
dużo rzeczy tam słyszę, ale Mgły to ni chuja..........
ot, nam się percepcja rozjechała
a Thanatos to świetny album, zachowany twardo w swojej konwencji, a jednak starający się nie stać w miejscu tylko iść do przodu
Nie chcę się tu wpierdlać, ale koledze chyba chodziło o to, że jest zalew kopistów Mgły. To zwiękasza szum informacyjny w kategorii BM. Ten szum sprawia, że Dues Mortem mogłoby komuś umknąć, mimo że ostatni pełniłak jest wyśmienity. Ja to przynajmniej tak zrozumiałem. Też nie słyszę Mgły w Deus Mortem.
Plyte uważam po zapoznaniu ze jest jednak najsłabsza z całości dyskografii. Nie ze zła ale brak mi tego pierwiastka namacalnego zła, wkurwienia, plucia jadem, dzikiej nieokielznanej furii. Niby wszystko się zgadza ale no nie mam ochoty podczas odsłuchu deptać krzyży czy palić przybytkow sakralnych co najwyżej pokusilbym się o zerwanie różańca.
Wszystko takie zbyt wykalkulowane trochę za bardzo jak dla mnie. Takie zbyt oczywiste.
I tak to jest poziom wielce wysoki ale stężenie diabła w diable jednak nie zadowalające do końca.
Mam podobne odczucia co do ostatniej płyty, ale zobaczym jak to się na żywo zaprezentuje w Aleksandrowie... Może niesiony występem w końcu się przekonam i kupię fizyczny nośnik.