bo pić trza umić a z tematu o AAA wychodzi że nie umiąPanopticon pisze: ↑08-12-2025, 20:06I to jest patologia polskiej ustawy o imprezach masowych. W Czechach kupuję sobie normalnego Pilsnera Urquella i idę pod scenę. Mogę też kupić mocniejsze alko. A na takim OFF Festivalu mam Lecha light i jeszcze nie mogę z nim wyjść poza strefę. Na polskich większych festiwalach wolę pić wodę niż te siki.WAROL_KOJTYLA pisze: ↑08-12-2025, 19:24z kija leją wersję light tak jak piszesz. dla mnie to zaleta, bo mogę tankować cały dzień i nie zajebać się alkoholem przed końcem dnia.
bez problemu za to można na większości barów kupić normalnego żywca w butelce i to chyba nawet w tej samej cenie. ba, mają nawet wersje IPA, APA, hafeweizen.
BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17572
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5997
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
-
Destroyer669
- rozkręca się
- Posty: 67
- Rejestracja: 17-01-2023, 17:06
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Cena ok, jak za dwudniowy festiwal z kilkunastoma kapelami... taniej już nie będzie.
Niemniej, totalnie mi ten skład nie robi. Zobaczyłbym tylko Tankard, bardziej z ciekawości niż faktycznej podniety. Chyba pierwsza Silesia, którą sobie odpuszczę.
Niemniej, totalnie mi ten skład nie robi. Zobaczyłbym tylko Tankard, bardziej z ciekawości niż faktycznej podniety. Chyba pierwsza Silesia, którą sobie odpuszczę.
-
Panopticon
- w mackach Zła
- Posty: 918
- Rejestracja: 25-06-2009, 21:33
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Mnie się podoba, że zawsze jest trochę dobrego heavy metalu.
Poza Heliconem mocno zaniedbany u nas festiwalowo gatunek.
W przyszłym roku Ostrogoth, Sortilege i Sintage.
Poza Heliconem mocno zaniedbany u nas festiwalowo gatunek.
W przyszłym roku Ostrogoth, Sortilege i Sintage.
-
SamborWilk
- w mackach Zła
- Posty: 961
- Rejestracja: 02-09-2015, 12:00
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Ano, poprostu pamiętam jak byłem w 16 na Dark Fest i ceny zdeczka inne były. No ale wiem, inflacja, covidy itede itepe, nie trzeba tłumaczyć.
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17993
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
South American Satanic War Command Propaganda.
Zuch Dziewuchy!
Infaustes
Live at Black Metal Warfare Fest in Necropole Hall, Brazil. (24/02/2024)
Zuch Dziewuchy!
Infaustes
Live at Black Metal Warfare Fest in Necropole Hall, Brazil. (24/02/2024)
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4383
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
taka sytuacja
https://radio.opole.pl/100,918943,rycer ... grod-w-bis
mam na dzieję że tegoroczna edycja odbędzie się bez przeszkód, i że to nie będzie ostatnia edycja w tym miejscu.
oraz że nowy dzierżawca nie okaże się jakimś katotalibskim oszołomem
https://radio.opole.pl/100,918943,rycer ... grod-w-bis
mam na dzieję że tegoroczna edycja odbędzie się bez przeszkód, i że to nie będzie ostatnia edycja w tym miejscu.
oraz że nowy dzierżawca nie okaże się jakimś katotalibskim oszołomem
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17572
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Po linkiem https://blacksilesia.pl uruchomiliśmy sprzedaż biletów w tradycyjnej formie - przez bileterię.
Jest to szybsze, wygodniejsze i dostaniecie od razu bilet w formie pdf, który wystarczy pokazać na bramce, natomiast doliczona jest tu opłata serwisowa związana z obsługą przez bileterię.
My wychodzimy na tym tak samo, a Wy macie wybór, to chyba fair deal
Aha, tam na razie nie ma płatności kartą - będzie na dniach.
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17572
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Ostrogoth z powodów personalnych zmuszony był odwołać swój przyjazd do Byczyny... nie zastanawiając się więc zbyt długo - zaprosiliśmy w ich miejsce zespół będący zdecydowanie godnym zastępstwem - Kate's ACID, bo na nich również czailiśmy się od lat.
Oczywiście będzie to pierwszy i jedyny koncert Kate's ACID w Polsce.
(a Ostrogoth już obiecał że nadrobi swoją nieobecność w przyszłym roku)
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2591
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
- ozzy
- w mackach Zła
- Posty: 739
- Rejestracja: 16-02-2008, 18:14
- Lokalizacja: Łódź
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Z powodów logistycznych namiot wtym roku odpada, stąd moje pytanie nie ma kto gdzieś jakigoś łóżka wolnego w Byczynie lub okolicy? 
SODOM i chuj
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 193
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Bawcie się dobrze Chłopaki i grzecznie. Mnie moja nie puści. Wszędzie ale nie na Byczyne. Bo skończy się jak zawsze. Na SDL się pewnie wybiorę we wrześniu jak będę grzeczny ale o Byczynie mogę zapomnieć. Bo tu cytując - największa patola z czym oczywiście się nie zgadzam tylko taki urok tego miejsca.
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4383
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Tomasz, ale jak to tak ?? bez alkowozu ?!?! toż to nie przystoi ....Tomaszm3 pisze: ↑02-06-2026, 20:28Bawcie się dobrze Chłopaki i grzecznie. Mnie moja nie puści. Wszędzie ale nie na Byczyne. Bo skończy się jak zawsze. Na SDL się pewnie wybiorę we wrześniu jak będę grzeczny ale o Byczynie mogę zapomnieć. Bo tu cytując - największa patola z czym oczywiście się nie zgadzam tylko taki urok tego miejsca.
trudno, szanuję,, chlapniem Twoje zdrówko !
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 193
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Nie kurde nie w tym roku. Wiesz na Byczynie nie pije się piwka... A ja wódki czy nawet wina od października nie miałem w ustach. Tam się impreza na piwku nie kończy...w. Połączeniu z lekami mogłoby to się fatalnie skończyć. Nie chcę kusić losu a moja by się wkurwiła za bardzo. Czasem trzeba odpuścić.
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4383
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Nie wiem, nie znam się, zarobiony jezdem, nie mam srejsbuka ani innych soszjali...
Kilka dni do święta, a nie widziałem rozpiski dziennej... Jakby się ktoś natknął w otchłani netu to niech tu wrzuci
Z góry dziękuję
Kilka dni do święta, a nie widziałem rozpiski dziennej... Jakby się ktoś natknął w otchłani netu to niech tu wrzuci
Z góry dziękuję
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17572
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Thursday, 11.06 (Warm Up Day)
22:00 Midnight Odyssey
Friday, 12.06
14:00 Doors
15:30 Sintage
16:40 Torpor
17:40 Diabolic Night
19:00 Baphomet's Blood
20:20 Sortilège
22:00 Sarcófago
23:30 Thorybos
Saturday, 13.06
14:00 Doors
15:00 Morghuul
16:00 Megatherion
17:10 Ejecutor
18:20 Acid
19:50 Possession
21:00 Tankard
23:00 Infaustes
22:00 Midnight Odyssey
Friday, 12.06
14:00 Doors
15:30 Sintage
16:40 Torpor
17:40 Diabolic Night
19:00 Baphomet's Blood
20:20 Sortilège
22:00 Sarcófago
23:30 Thorybos
Saturday, 13.06
14:00 Doors
15:00 Morghuul
16:00 Megatherion
17:10 Ejecutor
18:20 Acid
19:50 Possession
21:00 Tankard
23:00 Infaustes
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 193
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Dzięki wielkie. Będę z Wami duchem. Bawcie się jak zawsze wyśmienicie. Byczyna to magia. Czasem się śmieje ze ilość alkoholu i dragów po namiotach przyćmiła by koncert Rolling Stonesow. Nie wspominam o ujiszącym się duchu metalu. Mega imprezy dla Was.Stoigniew pisze: ↑02-06-2026, 21:04Tomasz, ale jak to tak ?? bez alkowozu ?!?! toż to nie przystoi ....Tomaszm3 pisze: ↑02-06-2026, 20:28Bawcie się dobrze Chłopaki i grzecznie. Mnie moja nie puści. Wszędzie ale nie na Byczyne. Bo skończy się jak zawsze. Na SDL się pewnie wybiorę we wrześniu jak będę grzeczny ale o Byczynie mogę zapomnieć. Bo tu cytując - największa patola z czym oczywiście się nie zgadzam tylko taki urok tego miejsca.![]()
trudno, szanuję,, chlapniem Twoje zdrówko !![]()
Tam jest wspomnień z tych imprez. To jedyny taki festiwal w Polsce. Z tak pozytywna energią.
Natomiast znam siebie że jak się pojawi wóda czy prochy jeszcze combo z lekarstwami to nie wyjadę stamtąd. Nie ufam sobie. Więc niestety odpuszczam z bardzo ciężkim sercem.
Nie ten moment że mogę sobie tam na imprezę pozwolić. Za dobrze się tam bawię.A za dużo też jest tam pokus i osób co bawią się na podobnym poziomie. Hehe.
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4383
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Dzięki Żułek
A Tobie Tomasz wszystkiego dobrego!!
Na pewno wypije się niejedno piwko czy niejednego kielona w Twojej intencji
, ćwicz silną wolę i widzimy się za rok 
A Tobie Tomasz wszystkiego dobrego!!
Na pewno wypije się niejedno piwko czy niejednego kielona w Twojej intencji
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 193
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Dzięki!
Z ta wolą na pewno. Po weekendzie majowym po płukanku krwi w psychozie amfetaminowej wiele refleksji mnie naszło w łóżku szpitala. Rubikon przekroczony. Chwile w karetce pogotowia jak przeleciało mi życie przed oczami. Mega szacunek dla ratowników medycznych i lekarzy w szpitalu. Jak podeszli z empatią. Niestety nie nadaje sie na takie imprezy. Mam problem z wszystkimi używkami i muszę unikać sytuacji.
Milej zabawuni i pozdrawiam. Mega imprezy.
Z ta wolą na pewno. Po weekendzie majowym po płukanku krwi w psychozie amfetaminowej wiele refleksji mnie naszło w łóżku szpitala. Rubikon przekroczony. Chwile w karetce pogotowia jak przeleciało mi życie przed oczami. Mega szacunek dla ratowników medycznych i lekarzy w szpitalu. Jak podeszli z empatią. Niestety nie nadaje sie na takie imprezy. Mam problem z wszystkimi używkami i muszę unikać sytuacji.
Milej zabawuni i pozdrawiam. Mega imprezy.
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4383
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: BLACK SILESIA Open Air Festival IX 12-13.06.2026
Kolejna edycja Najlepszy Festiwalu W Tym Kraju za nami.
Przyjechałem w piątek, więc o Warm-Up’ie nie mam nic do powiedzenia.
o 11tej mieliśmy już wśród bdb festiwalowych znajomych rozbity namiot na łące i mogliśmy w oczekiwaniu na start zacząć integrację. Ta nam szła nadzwyczaj sprawnie i bezproblemowo
Tak bardzo że po odebraniu opasek i biletów dalej zacieśniamy więzy.
O pierwszych trzech zespołach – Sintage, Torpor, Diabolic Night – nie napiszę za wiele. Owszem robiłem podchody, widziałem każdego ze dwa-trzy numery, ale nie porywało mnie więc wracałem do ekipy.
Mając już ostro w czubie wbiłem się przed barierki na Baphomet’s Blood. Wniknęły z tego same plusy – doświadczyłem świetnego żywiołowego koncertu, pomachałem dyńką, podarłem ryja, pobawiłem się znakomicie i przetrzeźwiałem. Powziąłem mocne postanowienie że trzeba będzie już tak wytrwać do końca dnia. Ale przed Sortilege zagadałem się z innym znajomkiem, wychyliliśmy pół butelki cytrynówki i jak w końcu zabraliśmy w stronę grodu żeby ich zobaczyć to skończyli grać.
No i Sarcofago. Hmmmm… co ja mam napisać ? Napiszę krótko – mnie się podobało, ale ja nie miałem żadnych oczekiwań co do tego występu. Dlaczego o tym piszę ? – w rozmowach pokoncertowych nie usłyszałem żadnych zachwytów. Zdania oscylowało pomiędzy „średnio”, „zawiodłem się”, „zero ognia i żaru”, „odegrali chałturę”. Nie zgodzę się że to była chujnia, ale owszem, czegoś tu brakowało … nie przeszkadzało to jednak chyba ludziom bo tego dnia to był koncert z największą frekwencją. Dziedziniec grodu był pełny, dosłownie. Brawo dla młodzieży że tak dziko reagowała. Ja pod barierkami wytrzymałem pół koncertu i spierdoliłem. Powiem tak, publiczność dała z siebie na pewno wszystko, a czy zespół również ? to już do dyskursu dla tych co tam byli i widzieli.
No i Thorybos kończący piątkowe harce. Wg mnie i znajomych którzy narzekali na Sarcofago to był koncert o klasę lepszy niż gwiazdy wieczoru. Dziki, szalony, pełen żaru i zaangażowania. Na dziedzińcu zostało jakieś 40 % publiczności i ci co poszli mają czego żałować.
Sobota po nocnym deszczu zaczęła się chłodem, wiatrem i kacem. A także mocnym postanowieniem że „dzisiaj już bendem grzeczny”
Równo o 15-tej rozpoczął czeski (albo słowacki, nie pamiętam) Morghul. Czterech młodzieńców naparzało radośnie swój jak to sami określili „satanicki speed metal”. Bardzo dobre rozpoczęcie dnia, coś jak kwaśnica, albo żurek na skacowany łeb i zmęczony żołądek.
Dwa kolejne świetne koncerty to Megaterion i Ejecutor. Nawet deszcz który w końcu niestety zaczął przelotnie padać nie przeszkadzał.
Acid sobie odpuściłem, wykorzystując okno pogodowe aby się nawodnić i posilić. Z tego co słyszałem na łące to nie brzmiało to źle.
Possession to było coś na co czekaliśmy. Niestety znowu zaczęło padać, ale to co się działo na scenie to chyba samemu pambukowi się spodobało, bo w trakcie koncertu wyszło słońce i pojawiła się podwójna tęcza na niebie. No istny cud XD XD XD. Koncert świetny, totalny ropzierdol.
Nigdy nie byłem fanem Tankard, ani ogólnie pojętego teutonicznego germańskiego thrashu z lat 80tych. No ale skoro już są to zobaczę jak to wygląda. Mieli grać około półtorej godziny, więc pomyślałem że zobaczę sobie z połowę i się zmyje… a tu proszę, zagrali na tyle fajnie że zostałem cały koncert. Nie znudziłem się i przyjemnie spędziłem te 90 minut (bisy już odpuściłem). Co było na setliście to sobie sprawdźcie w necie bo jak już wcześniej pisałem nie jestem fanem, nie znam płyt, więc tytułami wam nie polecę. Frekwencja była podobna do tej z Sarcofago, zabawa pod sceną również, i to mimo deszczu który znowu nie odpuszczał.
Koncertu Inaustes byłem bardzo ciekaw. Trzy panie grające ostry wpierdol, to intrygowało. Kiedy wchodziłem na gród zespół ju zaczął, i naszła mnie wątpliwość – eee no jak trzy kobiety pewnie za mikrofonem chłop, bo przecież takiego wokalu nie może wydobyć z siebie niewiasta… Kiedy dopadłem w końcu barierek i spojrzałem na scenę oczom moim okazał się widok dziewczęcia niewiele wyższego od swojej gitary basowej, wydającej dźwięki jak z najgłębszych otchłani piekieł. Czyste zło, piekło, Szatan i wszyscy nieświęci chyba w tym maczali paluchy. Gościnnie na scenie w jednym kawałku pojawił się wokal Bloody Vengeance. Koncert megadobry, rozjeb totalny. Wrażenie jakie po sobie pozostawił zespół przerosły oczekiwania ….
… ale to nie koniec….
Okazało się mamy bonusa…
Otóż właśnie wspomniany wcześniej Bloody Vengeance dostąpił zaszczytu dokończenie dzieła zniszczenia rozpoczętego przez panie z Infaustes. Koncert nie za długi, ale za to totalny, jak wybuch atomowy po którym nie ma już czego zbierać…. Ci co zostali i tego doświadczyli byli bardzo zadowoleni, co do opinii to usłyszałem wiele głosów „no tak właśnie powinno zagrać Sarcofago, tego im brakowało” Podpisuję się pod tymi słowami, już wiem czego mi wczoraj brakowało. Koncert miazga.
Potem tylko ostatnie piwko przed spaniem, ochłonąć, założyć wszystkie możliwe ciuchu i siup do namiotu w tę kurewsko zimną i wilgotną noc.
Podsumowując. Pamiętam że po ogłoszeniu składu było kręcenie nosem, … ale suma sumarum jestem bardzo zadowolony, szczególnie z drugiego dnia, kapitalne koncerty, no i ta świetna i niepowtarzalna atmosfera która pomogła przetrwać te kapryśną pogodę.
Dziękuję naszej ekipie na łące z która tak wspaniale spędziliśmy te dwa dni.
Z Masterfulowej braci spotkałem tylko Ozzy’ego z małżonką i Mariuszem których tu serdecznie pozdrawiam
I to by było na tyle,
miejmy nadzieję że do zobaczenia za rok !!
Przyjechałem w piątek, więc o Warm-Up’ie nie mam nic do powiedzenia.
o 11tej mieliśmy już wśród bdb festiwalowych znajomych rozbity namiot na łące i mogliśmy w oczekiwaniu na start zacząć integrację. Ta nam szła nadzwyczaj sprawnie i bezproblemowo
O pierwszych trzech zespołach – Sintage, Torpor, Diabolic Night – nie napiszę za wiele. Owszem robiłem podchody, widziałem każdego ze dwa-trzy numery, ale nie porywało mnie więc wracałem do ekipy.
Mając już ostro w czubie wbiłem się przed barierki na Baphomet’s Blood. Wniknęły z tego same plusy – doświadczyłem świetnego żywiołowego koncertu, pomachałem dyńką, podarłem ryja, pobawiłem się znakomicie i przetrzeźwiałem. Powziąłem mocne postanowienie że trzeba będzie już tak wytrwać do końca dnia. Ale przed Sortilege zagadałem się z innym znajomkiem, wychyliliśmy pół butelki cytrynówki i jak w końcu zabraliśmy w stronę grodu żeby ich zobaczyć to skończyli grać.
No i Sarcofago. Hmmmm… co ja mam napisać ? Napiszę krótko – mnie się podobało, ale ja nie miałem żadnych oczekiwań co do tego występu. Dlaczego o tym piszę ? – w rozmowach pokoncertowych nie usłyszałem żadnych zachwytów. Zdania oscylowało pomiędzy „średnio”, „zawiodłem się”, „zero ognia i żaru”, „odegrali chałturę”. Nie zgodzę się że to była chujnia, ale owszem, czegoś tu brakowało … nie przeszkadzało to jednak chyba ludziom bo tego dnia to był koncert z największą frekwencją. Dziedziniec grodu był pełny, dosłownie. Brawo dla młodzieży że tak dziko reagowała. Ja pod barierkami wytrzymałem pół koncertu i spierdoliłem. Powiem tak, publiczność dała z siebie na pewno wszystko, a czy zespół również ? to już do dyskursu dla tych co tam byli i widzieli.
No i Thorybos kończący piątkowe harce. Wg mnie i znajomych którzy narzekali na Sarcofago to był koncert o klasę lepszy niż gwiazdy wieczoru. Dziki, szalony, pełen żaru i zaangażowania. Na dziedzińcu zostało jakieś 40 % publiczności i ci co poszli mają czego żałować.
Sobota po nocnym deszczu zaczęła się chłodem, wiatrem i kacem. A także mocnym postanowieniem że „dzisiaj już bendem grzeczny”
Równo o 15-tej rozpoczął czeski (albo słowacki, nie pamiętam) Morghul. Czterech młodzieńców naparzało radośnie swój jak to sami określili „satanicki speed metal”. Bardzo dobre rozpoczęcie dnia, coś jak kwaśnica, albo żurek na skacowany łeb i zmęczony żołądek.
Dwa kolejne świetne koncerty to Megaterion i Ejecutor. Nawet deszcz który w końcu niestety zaczął przelotnie padać nie przeszkadzał.
Acid sobie odpuściłem, wykorzystując okno pogodowe aby się nawodnić i posilić. Z tego co słyszałem na łące to nie brzmiało to źle.
Possession to było coś na co czekaliśmy. Niestety znowu zaczęło padać, ale to co się działo na scenie to chyba samemu pambukowi się spodobało, bo w trakcie koncertu wyszło słońce i pojawiła się podwójna tęcza na niebie. No istny cud XD XD XD. Koncert świetny, totalny ropzierdol.
Nigdy nie byłem fanem Tankard, ani ogólnie pojętego teutonicznego germańskiego thrashu z lat 80tych. No ale skoro już są to zobaczę jak to wygląda. Mieli grać około półtorej godziny, więc pomyślałem że zobaczę sobie z połowę i się zmyje… a tu proszę, zagrali na tyle fajnie że zostałem cały koncert. Nie znudziłem się i przyjemnie spędziłem te 90 minut (bisy już odpuściłem). Co było na setliście to sobie sprawdźcie w necie bo jak już wcześniej pisałem nie jestem fanem, nie znam płyt, więc tytułami wam nie polecę. Frekwencja była podobna do tej z Sarcofago, zabawa pod sceną również, i to mimo deszczu który znowu nie odpuszczał.
Koncertu Inaustes byłem bardzo ciekaw. Trzy panie grające ostry wpierdol, to intrygowało. Kiedy wchodziłem na gród zespół ju zaczął, i naszła mnie wątpliwość – eee no jak trzy kobiety pewnie za mikrofonem chłop, bo przecież takiego wokalu nie może wydobyć z siebie niewiasta… Kiedy dopadłem w końcu barierek i spojrzałem na scenę oczom moim okazał się widok dziewczęcia niewiele wyższego od swojej gitary basowej, wydającej dźwięki jak z najgłębszych otchłani piekieł. Czyste zło, piekło, Szatan i wszyscy nieświęci chyba w tym maczali paluchy. Gościnnie na scenie w jednym kawałku pojawił się wokal Bloody Vengeance. Koncert megadobry, rozjeb totalny. Wrażenie jakie po sobie pozostawił zespół przerosły oczekiwania ….
… ale to nie koniec….
Okazało się mamy bonusa…
Otóż właśnie wspomniany wcześniej Bloody Vengeance dostąpił zaszczytu dokończenie dzieła zniszczenia rozpoczętego przez panie z Infaustes. Koncert nie za długi, ale za to totalny, jak wybuch atomowy po którym nie ma już czego zbierać…. Ci co zostali i tego doświadczyli byli bardzo zadowoleni, co do opinii to usłyszałem wiele głosów „no tak właśnie powinno zagrać Sarcofago, tego im brakowało” Podpisuję się pod tymi słowami, już wiem czego mi wczoraj brakowało. Koncert miazga.
Potem tylko ostatnie piwko przed spaniem, ochłonąć, założyć wszystkie możliwe ciuchu i siup do namiotu w tę kurewsko zimną i wilgotną noc.
Podsumowując. Pamiętam że po ogłoszeniu składu było kręcenie nosem, … ale suma sumarum jestem bardzo zadowolony, szczególnie z drugiego dnia, kapitalne koncerty, no i ta świetna i niepowtarzalna atmosfera która pomogła przetrwać te kapryśną pogodę.
Dziękuję naszej ekipie na łące z która tak wspaniale spędziliśmy te dwa dni.
Z Masterfulowej braci spotkałem tylko Ozzy’ego z małżonką i Mariuszem których tu serdecznie pozdrawiam
I to by było na tyle,
miejmy nadzieję że do zobaczenia za rok !!





