


Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
też wjeżdżam na nich na weekendzie licząc na solidne rozwalcowanko.


Bardzo dobra płyta w bardzo złym wydaniu. To są ruskie wydania z domeny publicznej prosto z plików



Heh, ja z kolei najbardziej lubie (w sensie, ze najczesciej slucham i najczesciej siegam, jak mam ochote na Mgle) Age of Excuse. Jest mocno hiciarska, ale mniej "melodyjkowa" niz np. "With Hearts Toward None", ktore z kolei lubie najmniej (choc wciaz bardzo, wszystko z Mgly lykam, moze poza tym ostatnim odrzutem, do ktorego nie mam ochoty wracac).Żwirek i Muchomorek pisze: ↑02-02-2026, 08:45
Jak ogólny rozwój MGŁY mi specjalnie nie leży - za bardzo się zapętlili w szlifowaniu formuły i od trzeciej płyty włącznie uzyskali efekt zbyt lśniący, gładki i efektownie pusty - to po latach dochodzę do wniosku, że "Groza" to 1. najlepsza Mgła, 2. moja ulubiona Mgła, 3. top3 w polskim bm w ogóle. W tym wypadku jestem bezkrytyczny.
Skończyło się, no to włączmy jeszcze raz.