NEUROSIS
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11856
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: NEUROSIS
U Artura zawsze wszystko bdb.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- tommek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1217
- Rejestracja: 04-11-2017, 16:09
- Kontakt:
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1541
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: NEUROSIS
Ciekawy wywiad. Kobiecy wokal w Last Light to nie żona żadnego z chłopaków, tylko Steve we własnej osobie, który śpiewa falsetem. Fragment z tym wokalem został nagrany na potrzeby solowej płyty Von Tilla, ale finalnie na nią nie trafił, bo zbyt bardzo kojarzył mu się z Neurosis. No i tak chłopaki nie mogli posklejać tego utworu, więc Steve wrzucił ten fragment z przeszłości i okazało się, że idealnie scala te części.
A Seething And Scattered to jeden z najstarszych utworów. Właśnie z tego wynika dialog wokalny Steve-Dave-Noah (zakładam, że to pozostałość ich pracy przed dołaczeniem Aarona, choć sami zaznaczają, że przed Aaronem powstało bardzo bardzo niewiele i dopiero z nim wszystko ruszyło z kopyta).

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1541
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: NEUROSIS
Dla fanów: świeża rozmowa ze Stevem o nowym albumie. W sam raz do posłuchania w czasie pracy jutro

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9390
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: NEUROSIS
-
Maruder
- w mackach Zła
- Posty: 825
- Rejestracja: 02-01-2011, 22:21
Re: NEUROSIS
Good deal
Chyba zacznę zakupy tam robić.
Nówka nie schodzi z topu najczęściej słuchanych rzeczy. Dołączyła już dla mnie do listy klasycznych 8 albumów grupy.
Chyba zacznę zakupy tam robić.
Nówka nie schodzi z topu najczęściej słuchanych rzeczy. Dołączyła już dla mnie do listy klasycznych 8 albumów grupy.
-
Alter Ego
- postuje jak opętany!
- Posty: 363
- Rejestracja: 07-02-2026, 12:51
Re: NEUROSIS
Nie jestem wielkim fanem Neurosis, zdarzało się mnie nawet przysnąć podczas słuchania niektórych utworów tego emblematycznego zespołu, ale przyznaję, że wpadłem w „An Undying Love for a Burning World” jak śliwka w kompot. Głównie przez to, że dla mnie azymutem Neurosis jest genialny „Given to the Rising” – album posągowy, przenikający trzewia beznadzieją i niemal zachęcający do wycieczki na szafot, a jednocześnie ofiarujący jakieś nienamacalne piękno. To samo odnajduję na nowej płycie. Oczywiście z racji upływu czasu oraz znaczących wydarzeń wewnątrz zespołu muszą być pewne odmienności i są. Stosując metalowe kategorie powiedziałbym, że jest tu więcej doom, nawet z jego epickim komponentem („First Red Rays”!) , a także sludge („Mirror Deep”), czy wręcz progresywno-alternatywnych fragmentów („Untethered”). Naturalnie jest tu obecny cały bagaż post-hardcore’owej tożsamości Neurosis, na której zbudowali swój oryginalny i niepowtarzalny styl („Seething and Scattered”).
Płyta toczy się wartko bez mielizn i efektu zmęczonego materiału. Po wysłuchaniu jej pierwszy raz zdziwiłem się, że trwa aż godzinę. Odniosłem wrażenie, że czas przeleciał znacznie szybciej. Jest to z pewnością zasługa dużej dostępności i spójności kompozycyjnej „An Undying Love for a Burning World”. Może ktoś mnie wyprowadzi z błędu, ale Neurosis nagrał do tej pory albumy ciężkie do jednorazowego przyswojenia, a ten wg mnie jest łatwy do schrupania.
Amerykanom należą się też wielkie brawa za bezbolesne zasypanie wyrwy po Scotcie Kellym, bo nie ma tu nic z utraty jakości i przeterminowania.
Płyta toczy się wartko bez mielizn i efektu zmęczonego materiału. Po wysłuchaniu jej pierwszy raz zdziwiłem się, że trwa aż godzinę. Odniosłem wrażenie, że czas przeleciał znacznie szybciej. Jest to z pewnością zasługa dużej dostępności i spójności kompozycyjnej „An Undying Love for a Burning World”. Może ktoś mnie wyprowadzi z błędu, ale Neurosis nagrał do tej pory albumy ciężkie do jednorazowego przyswojenia, a ten wg mnie jest łatwy do schrupania.
Amerykanom należą się też wielkie brawa za bezbolesne zasypanie wyrwy po Scotcie Kellym, bo nie ma tu nic z utraty jakości i przeterminowania.
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4185
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: NEUROSIS
trafi! powoli wraca całe archiwum audycji jak i nowe odcinki, najnowszy z Robertem Refuse.Anzhelmoo pisze: ↑26-03-2026, 23:59Audycji niestety nie ma, ale wiele lat temu również słuchałem z przyjemnością. Jest odnośnik na stronie, ale niestety 404, może kiedyś trafi na mixcloud! Z tylu istniejących kapel Marek chyba trafił do najciekawszego uniwersum - Neurosis, Baroness, YOB, Eyehategod i wieele, wiele innych. Jako ciekawostkę powiem, że Marek grał w projekcie Razors In The Night, który wystąpił na Roadburn - u boku Scotta i muzyków Baroness.






