backslifer pisze: ↑27-04-2026, 10:21
ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑27-04-2026, 09:52
0,5? według Roberta Rutkowskiego nie ma bezpiecznej dawki alkoholu a 100ml to mikroudar
Ten robert to bożyszcze niepijęcych alkoholików.
A jakikolwiek alkoholik powiedział Ci wprost, że go idolizuje, czy tak sobie walczysz z tym co Ci algorytmy na social mediach podsyłają?
Ja mam do niego mieszane uczucia, często mówi prawidłowo, ale w sumie to są takie truizmy, z których niepijący nic specjalnie nowego się nie dowiedzą. Inny target. Ale też zdarzały mi się jakieś pojedyncze wypowiedzi, które mnie odrzuciły (bardziej na temat ogólnie psychologii, niż alkoholu). No i wszędzie go pełno, ale może to właśnie moje algorytmy.
A co do samego mikroudaru to nie wiem, nie znam się. To, że działa toksycznie na organizm też w małych ilościach, to chyba każdy wie. No ale jak ktoś nie nadużywa to niech tam sobie pije, większość osób w siebie toksyny wrzuca, w takiej czy innej formie.
Rutkowski, jak dla mnie:
1. Mówi mądrze i zgodnie z aktualną wiedzą,
2. używa konkretnych argumentów,
3. wszędzie go pełno, bo ma jakąś tam swoja misję i walczy z alkoholem, tak ogólnie,
4. jest go pełno, bo to dla niego reklama, bo sam zarabia na terapii,
5. za dużo boga i kwestii wiary - no ale idzie ścierpieć,
6. może ciut przesadza (np. ten mikroudar - ale gdzie i jak to sprawdzić?), ale ja to odbieram jako podkreślenie i uwydatnienie tego co chce powiedzieć, czy też wystraszyć ludzi.
Ogólnie dla mnie gość na plus.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."