Przebodźcowanie

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
Major Zagłoba
postuje jak opętany!
Posty: 516
Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
Lokalizacja: Zaolzie
Kontakt:

Re: Przebodźcowanie

30-04-2026, 22:04

Ja już dawno odpuściłem filmy (od niedawna coś tam w tv obejrzę, ostatnio zabójcze bronie leciały), seriale tym bardziej, ale ta forma mnie nigdy zbytnio nie jarała. Zostały książki i muzyka, których też jest pełno. Z książkami łatwiej bo mam swoje pole zainteresowań ale i tak ebookow na lata. Z muzyką to o ja pierdole, łapie się na tym że jak czytam temat o jakiejś kapeli to mnie nachodzi ochota posłuchać / poznać xD jak żyć? Z gierkami w sumie prościej, mam na liście pare(naście) tytułów które mnie interesują to od czasu do czasu pykam bez spiny. Ale i tak nie idzie się oprzeć wrażeniu, że mnóstwo rzeczy mnie omija.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11130
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Przebodźcowanie

30-04-2026, 22:10

Ja też zawsze miałem wrażenie że muzyka metalowa skupia sporo osób o takich niszowych zainteresowaniach. Sama specyfika muzyczna jest na tyle wąska ze na pewno też w innych równie wąskich specyficznych zainteresowaniach skupia atencje.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11130
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Przebodźcowanie

30-04-2026, 22:10

Ja też zawsze miałem wrażenie że muzyka metalowa skupia sporo osób o takich niszowych zainteresowaniach. Sama specyfika muzyczna jest na tyle wąska ze na pewno też w innych równie wąskich specyficznych zainteresowaniach skupia atencje.

Sam siebie nie raz poddaję próba ile mogę wytrzymać bezy wrzucenia czegoś ciężkiego na ruszt lub bez obejrzenia horroru klasy b. Niewiele.

W sensie ze jak sobie nie zapodam prawilnego DM czy BM to ochujeje.

Zainteresowania taka nisza z mojego punktu widzenia to coś więcej jak hobby. To też jakaś wyższa forma przymusu bez której byś zwariował.

Jakiś regulator emocji- po co słuchasz płyt jak w moim przypadku Adversarial po raz setny w życiu? Ciężko to wyjaśnić ale bez tego jadąc do pracy w samochodzie nie wyobrażam sobie poranku. Zwyczajnie.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
Dragazes
weteran forumowych bitew
Posty: 1061
Rejestracja: 27-02-2012, 00:24

Re: Przebodźcowanie

30-04-2026, 22:28

tomaszm pisze:
30-04-2026, 20:42
Upraszczajac temat wszystkiego jest na pełnej. Ciężko nadążyć za muzyką, grami komputerowymi, filmami, klockami Lego. Tematy jak seriale odpuściłem dawno. Żyjemy w czasach generalnie przesytu. Trzeba przez te sito mocno wartościować rzeczy bo prowadząc normalne życie rodzinno-zawodowe nie okiełznasz.
To prawda. Jak sobie człowiek uświadomi, że NIE trzeba znać wszystkiego i NIE trzeba podążać za wszystkimi tropami to żyje się łatwiej.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11130
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Przebodźcowanie

30-04-2026, 22:37

Ale ja zawsze z tyłu głowy mam ze coś wartościowego może mnie ominąć. Z tego też względu siedzę na portalach muzycznych, growych konsumujac produkt w postaci nabywczej. Wiem że nie ma możliwości żeby być na bieżąco z wszystkim. Czasem chodzę sfrustrowany tu choćby przez pryzmat forum muzycznego że dowiaduje się rzeczach muzycznych na które nie ze ingnoruje tylko nie potrafię w swoich grafikach napiętych znaleźć czasu. z biegiem czasu trochę też z tego wyrosłem. No nie rozciągniesz doby ponad normę. Leży z 5 zestawów Lego technic nieposkładanych, z 10 nowości metalowych do przesłuchania, parę komiksów sie wala, o kolejce gier komputerowych nie wspomnę. Ale no nie da rady. Przemielić wszystko.

Oczywiście hobby to nie wyścigi ale z tyłu głowy jednak masz- no tu zalegam.

Z drugiej strony patrząc przez pryzmat osób które nie wykazują zainteresowań- pustka. Ja to całe życie mając lat 40 skupiam się na zainteresowaniach. Może to przez swój autyzm jak często gęsto śmieje się mój psychiatra. Że to są tak daleko idące fascynacje że bez tego ni chuja Tomek co? Pewnie tak.

Łapie się na tym że cokolwiek by to nie było jak fascynacja muzyka DM/BM, gry komputerowe, składnie klocków Lego, komiksy, wchłanianie filmów z lat 70,80 najczęściej horror jest to bakcyl który potrafi mnie na tyle mnie pochłanąć że tracę kontakt z rzeczywistością. Tak się wkręcam że nie ma człowieka.

Meh później wkurwiam się zwyczajnie sam na siebie. Jak uzmyslawiam sobie ile życia zabiera mi słuchanie tych samych war metalowych płyt, licznik w Europe universalis, ile razy oglądałem trylogię Lucio Fulci albo ile razy jeżdżę na rowerze czy chodzę na spacer dokładnie tymi samymi trasami które znam na pamięć.

Jasne że ten pęd poznawania nowych rzeczy jest duży. Stagnacja jest obca. Nie zmienia to postaci rzeczy że są rzeczy do których notorycznie wracam. Uważam za kanon. Nie mogę wręcz sobie wyobrazić bez tego funkcjonowania. W metalu żadne tam klasyki gatunku. Rzeczy war metalowe, gruzy które zawsze muszą się w menu przejawiac.

W grach komputerowych jakbym nie pyknal w klasycznego fpsa czy strategie ekonomiczna też byłoby niedobrze.

Z filmami horror to samo. Muszę głód zaspokoic szukając po niszowych forach.

Ja sobie NIE WYOBRAŻAM życia bez swoich fascynacji.

Świetny gdzieś w odmętach internetu znalazłem wywiad dlaczego osoby z klinicznym ADHD wchodzą w taką immersję z swoimi pasjami. Dlaczego też ten mózg generuje tak silne potrzeby bodźcowania. Ja tego przez lata nie rozumiałem.



Dlaczego wiecznie muszę się szprycować tak silnymi bodźcami.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
NoGodsNoMasters
zaczyna szaleć
Posty: 195
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 06:17

Ja z kolei mam już równo wyłożone. Podejście w stylu mogę, ale wcale nie muszę. Dotyczy to niemal wszystkiego, wyłączając potrzeby fizjologiczne. :D Najgorsze co człowiek może sobie samemu zrobić to nieustanna presja i przesadne wyzwania. Przychodzi bowiem taki moment, że i tak pojawia się wniosek w stylu "po co mi tyle tego wszystkiego"? Oczywiście każdy ten pułap ustawiony ma gdzie indziej, ale ostateczne refleksje są zazwyczaj podobne.
Ascetic pisze: Dla mnie wszystko jasne. Z wrzuty swojej jestem bardzo zadowolony. De facto tylko tutaj zacząłem pisać - byłem ciekaw, czy to w co gra, to w to gra, co się błyskawicznie udało zweryfikować.
:hahaha:
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11130
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 07:43

Wydaje mi się ze trochę luzuje z tematami. Czasem pojawia się z tyłu głowy zapalnik - ja pierdole ile godzin poświęciłem obsesyjnie poznawajac muzykę, tłuczac w gry, składając klocki Lego, czytając komiksy, oglądając niszowe horrory. Jakbym ten czas spożytkował na choćby elementarne dziedziny poznawania prawa które od lat sobie obiecuje poznać a gdzie nie łapie bakcyla wyszłoby pewnie na korzyść. Ale tak nie ma.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2456
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 08:10

tomasz - ty to masz jakis klasyczny przyklad fomo, dla mnie kompletnie niezrozumiale zjawisko. sugeruje poczytac jak sobie z tym radzic.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11130
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 08:24

Ja nawet nie mam fb. To jedyne miejsce gdzie siedzę na internecie to tutaj forum kompletnie inne miejsca mnie nie interesują. .Ja szukam regulatora emocji w swoich zainteresowaniach. Nie mogę bez nich funkcjonować bo czuje do nich tak silne przywiązanie, fascynację, stymuluja mnie i napędzają. W pracy zawodowej mam tak samo. Nie jestem w stanie poświęcić chwilę uwagi jeśli mnie coś nie interesuje. Jeśli coś mnie interesuje to muszę zapoznać sie na miarę możliwości. Bardzo wąskie nacechowane. Ale z pietyzmem.

Spoko bo udało mi się przełożyć swoje pobudzenie na pracę zawodową. A to nie jest takie proste. Ostatnia też rzeczą będzie że moje zainteresowania mnie znudziły. To na pewno się nie stanie :)

W każdej normalnej pracy wypierdolili by mnie po paru dniach pracy. W okienku załóżmy bankowym albo zasnałbym za biurkiem albo wyjebał klawiatura petentowi.

Pozywanie wszystkich wokół powoduje dopływ dopaminy i naroadrenaliny której niestety mój mózg nie produkuje. Wchodząc z wszystkimi w konflikty sądowe czuje ze żyje. Czuję ze żyje. Wiadomo aspekt finansowy jest zawsze ważny ale dla mnie dopamina jest najsilniejszym bodźcem.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2456
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 08:58

a co ma fb wspolnego z fomo?
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11130
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 09:00

Tak na szybko wyggolglowalem. Że to się wiąże z mediami społecznościowymi.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2456
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 09:04

ja pierdole xd
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11130
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Przebodźcowanie

01-05-2026, 09:04

Tak na szybko wygolglowalem. Że to się wiąże z mediami społecznościowymi.

Tak jeszcze nawiązując do tematu jak rozmawiam z lekarzami to smutno mi się robi ale wiele osób z silna nadpobudliwoscia niestety nie potrafi znaleźć swojego miejsca w życiu. Popadają w silne uzależniona - wiem coś o tym, wchodzą często w konflikty z prawem etecera. Mi się szczęśliwie udało znaleźć nisze gdzie swoje popędu realizuje. Konfliktowania się z wszystkimi.

Czasem stękam że ciężko globalnie ujarzmic tą ilość klientów, że tu strzyka tu boli ale ja tym żyje.

Kiedyś tu napisałem że nie wiem na ile efekt tego jak rozbuchalem kancelarie to choroba a na ile zdrowy rozsądek.

Ze pewnie ten determinizm bierze się z zaburzeń psychicznych.

Ja w zawodzie zaczynałem od zera. Nie pochodzę z rodziny prawniczej, nie miałem nigdy żadnego oparcia.

Na 100% bez tej kompulsywnej cechy osobowości nie byłoby mowy o tej skali. Zwyczajnie by mi się nie chciało.

Dzisiaj wiadomo różowe tableteczki uspokajają osobowość, człowiek postrzega inaczej rzeczywistość, psychiatrzy wykonują robotę i fajnie. Ale bez względu na wszystko pewnie bez pewnych zaburzeń nie byłbym w tym miejscu. To na pewno.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
ODPOWIEDZ