Zajebiscie ze beda w Krakowie, aczkolwiek ChatGPT nie napracowal sie nad tymi opisamiDragazes pisze: ↑23-06-2026, 14:00On Tuesday, January 26, 2027, the Atlas Arena Łódź will shake with the definitive performance of Kings Of Metal. Łódź is a city forged in fire, iron, and the unbreakable will of a population that refused to be ground down. There is no better stage on earth for anthems of pure steel.
On Wednesday, January 27, 2027, the Tauron Arena Kraków will witness the complete performance of Fighting The World. As the ancient royal capital and soul of Poland, Kraków holds a deep heritage of legends, a place where a mythic hero once slew a dragon and built his kingdom over its lair. It provides the magnificent backdrop required for our ceremony of defiance.
MANOWAR
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12683
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: MANOWAR
Find your flow
-
Miczurin
- zaczyna szaleć
- Posty: 184
- Rejestracja: 03-03-2018, 12:04
Re: MANOWAR
Opis bardziej pasuje do Świętochłowic albo Chorzowa.city forged in fire, iron, and the unbreakable will of a population that refused to be ground down. There is no better stage on earth for anthems of pure steel.
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2611
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: MANOWAR
Ale ktoś przestrzelił z miejscami 
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17670
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: MANOWAR
no temacik już jest 
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12683
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
- Nerwowy
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 6863
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: MANOWAR
To jest też wybitnie memiczny zespół, więc zainteresowanie może nagle wyjebać poza skalę bez racjonalnej przyczyny jak to miało miejsce w przypadku Pentagram i Crowbar.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- Major Zagłoba
- postuje jak opętany!
- Posty: 586
- Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
- Lokalizacja: Zaolzie
- Kontakt:
Re: MANOWAR
Szkoda że nie Spodek z setem z Kings of Metal. Pozostaje Ostrawa z FtW.
Ciekawi mnie frekwencja, niby długa przerwa w Polszy ale jakość ostatnich materiałów nie nastraja do niczego. Sześć lat temu zagranico nie można było mówić o pełnej hali a A Ostravar Aréna wg wiki łyka do 11k ludzi.
Ciekawi mnie frekwencja, niby długa przerwa w Polszy ale jakość ostatnich materiałów nie nastraja do niczego. Sześć lat temu zagranico nie można było mówić o pełnej hali a A Ostravar Aréna wg wiki łyka do 11k ludzi.
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2611
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: MANOWAR
Nie sprzedając spodka na 1 koncercie w pl, ani Torwaru na 2, rzucać się na takie obiekty żeby zapełniać połowę bądź mniej... Po co?ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑23-06-2026, 15:33Dlaczego? Na mniejsze koncerty typu Behemoth blokuje sie polowe Taurona.
Nie chcieli powtarzać miast? Nie ma jak na 6-7tys?
- Maleficio
- zahartowany metalizator
- Posty: 5461
- Rejestracja: 13-11-2005, 14:38
- Lokalizacja: Sjakk Matt Jesu Krist
- Kontakt:
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4413
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: MANOWAR
a ja widzę same plusy.
zakładam że bilety będą dostępne do końca, na spokojnie, bez szaleństwa jak na Metallice czy inne topowe zespoły, że bilety schodzą w parę minut, jakieś wirtualne kolejki, jakieś chuje muje dzikie węże... chcesz kupić dzisiaj to se kupisz dzisiaj, chcesz za miesiąc to za miesiąc, chcesz se zrobić prezent na Mikołaja czy innego Chuja Gwiazdora, to se kupisz wtedy...
na spokojnie, bez szaleństwa i wariactwa,
frekwencja i tak będzie zadowalająca - jakieś 7-9 tysięcy na halę, to dobry wynik.
widzimy się w Krakowie
zakładam że bilety będą dostępne do końca, na spokojnie, bez szaleństwa jak na Metallice czy inne topowe zespoły, że bilety schodzą w parę minut, jakieś wirtualne kolejki, jakieś chuje muje dzikie węże... chcesz kupić dzisiaj to se kupisz dzisiaj, chcesz za miesiąc to za miesiąc, chcesz se zrobić prezent na Mikołaja czy innego Chuja Gwiazdora, to se kupisz wtedy...
na spokojnie, bez szaleństwa i wariactwa,
frekwencja i tak będzie zadowalająca - jakieś 7-9 tysięcy na halę, to dobry wynik.
widzimy się w Krakowie
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12683
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: MANOWAR
W Krakowie trochę chyba nie ma nic wielkości połowy Taurona, do Studio wchodzi max 1500 ludzi. Widocznie chcieli w końcu zagrać w Polsce i tyle.
Find your flow
- Duban
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1190
- Rejestracja: 14-03-2006, 13:32
- Lokalizacja: Wrocław
Re: MANOWAR
Pyknę sobie Łódź. Poczekam jeszcze na promo, bo dla nich wystarczyłby Spodek na jednym koncercie, żeby zrobić sold out.
If you believe the western sun
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
-
Mobydick76
- zaczyna szaleć
- Posty: 148
- Rejestracja: 26-01-2022, 20:08
- Lokalizacja: New Tork
Re: MANOWAR
Nigdy nie bylem jak arena byla podzielona na golden i pozostala murawa. Byl ktos i cos pamieta czy warto pchac sie na golden czy lepiej zostawic 100 pln w kieszeni???
- Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1164
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: MANOWAR
Raz byłem w Atlas Arenie na BLACK SABBATH. Golden Circle kończyło się dobrze za połową hali (w dwóch trzecich?) więc ci co kupili GC mieli płytę w większości dla siebie, a reszta frajerów (w tym ja) tłoczyła się z tyłu hali jak Murzyni na końcu autobusu w latach 50tych w Ameryce. No ale to było 12 lat temu, może już zaprzestano tych praktyk niegodnych rozumu i godności ludzkiej.Mobydick76 pisze: ↑24-06-2026, 08:33Nigdy nie bylem jak arena byla podzielona na golden i pozostala murawa. Byl ktos i cos pamieta czy warto pchac sie na golden czy lepiej zostawic 100 pln w kieszeni???
Przyszedłem tu bo słucham se "Triumph of Steel", ale w sumie nie mam nic mądrego do powiedzenia, więc
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4413
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: MANOWAR
Kwestia organizatora chyba, jak byłem na pożegnalnym Slayerze w Łodzi to podzielili mniej więcej po pół, takie mniejsze pół i większe pół
, takie miałem wrażenie jak stałem przy barierkach czyli na początku tej tańszej strefy
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 6034
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: MANOWAR
Poważnie zapytam, bez trollowania . No, może troszkę 
Co w tym zespole jest takiego wybitnego?
Przesłuchałem kilka albumów, każdy maksymalnie raz. I szczerze to dupy nie urwało. Heavy metal to jednak dość prosta muzyka, na pewno prostsza niż death czy black metal. Jeśli po jednym przesłuchaniu nie zostaje wiele w głowie to dla mnie nie jest to oznaka wielkiego zespołu.
Taki Judas Priest czy Iron Maiden kopie im dupy.
Mam wrażenie, że wokół Manowar więcej jest otoczki niż samej muzyki. Napompowane okładki, napompowany wizerunek, zdjęcia panów pozujących jakby zaraz mieli odbić Walhallę z rąk samego Odyna, deklaracje o true metalu i byciu jedynymi obrońcami gatunku. A muzycznie to solidny heavy metal, którzy nie rzuca na kolana.
Co ciekawe, znam covery ich utworów, które rozpierdalają system. To sugeruje, że potencjał kompozycyjny jednak gdzieś tam jest, tylko zawodzi wykonanie.
Serio pytam. Czego nie słyszę? Co sprawia, że dla tylu ludzi to zespół wręcz kultowy? Chętnie poznam argumenty.
Bo coś czuję, że chyba warto dać im jeszcze szansę.
Co w tym zespole jest takiego wybitnego?
Przesłuchałem kilka albumów, każdy maksymalnie raz. I szczerze to dupy nie urwało. Heavy metal to jednak dość prosta muzyka, na pewno prostsza niż death czy black metal. Jeśli po jednym przesłuchaniu nie zostaje wiele w głowie to dla mnie nie jest to oznaka wielkiego zespołu.
Taki Judas Priest czy Iron Maiden kopie im dupy.
Mam wrażenie, że wokół Manowar więcej jest otoczki niż samej muzyki. Napompowane okładki, napompowany wizerunek, zdjęcia panów pozujących jakby zaraz mieli odbić Walhallę z rąk samego Odyna, deklaracje o true metalu i byciu jedynymi obrońcami gatunku. A muzycznie to solidny heavy metal, którzy nie rzuca na kolana.
Co ciekawe, znam covery ich utworów, które rozpierdalają system. To sugeruje, że potencjał kompozycyjny jednak gdzieś tam jest, tylko zawodzi wykonanie.
Serio pytam. Czego nie słyszę? Co sprawia, że dla tylu ludzi to zespół wręcz kultowy? Chętnie poznam argumenty.
Bo coś czuję, że chyba warto dać im jeszcze szansę.
Ostatnio zmieniony 05-07-2026, 14:45 przez empir, łącznie zmieniany 1 raz.
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12683
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: MANOWAR
To był pierwszy duży zespół, który ożenił heavy metal z klimatami sword & sorcery, które wówczas nabrały popularności przez filmy z Conanem, powodując całą falę podobnych filmów z niższym budżetem. Samo to pokazuje, że gdzieś w głębi serca mężczyzny tli się fantazja o byciu takim właśnie barbarzyńskim bohaterem (a w każdym razie w sercach wielu mężczyzn).empir pisze: ↑05-07-2026, 14:09Poważnie zapytam, bez trollowania . No, może troszkę
Co w tym zespole jest takiego wybitnego?
Przesłuchałem kilka albumów, każdy maksymalnie raz. I szczerze to dupy nie urwało. Heavy metal to jednak dość prosta muzyka, na pewno prostsza niż death czy black metal. Jeśli po jednym przesłuchaniu nie zostaje wiele w głowie to dla mnie nie jest to oznaka wielkiego zespołu.
Taki Judas Priest czy Iron Maiden kopie im dupy.
Mam wrażenie, że wokół Manowar więcej jest otoczki niż samej muzyki. Napompowane okładki, napompowany wizerunek, zdjęcia panów pozujących jakby zaraz mieli odbić Walhallę z rąk samego Odyna, deklaracje o true metalu i byciu jedynymi obrońcami gatunku. A muzycznie to solidny heavy metal, którzy nie rzuca na kolana.
Co ciekawe, znam cover ich utworu który rozpierdala system. To sugeruje, że potencjał kompozycyjny jednak gdzieś tam jest, tylko zawodzi wykonanie.
Serio pytam. Czego nie słyszę? Co sprawia, że dla tylu ludzi to zespół wręcz kultowy? Chętnie poznam argumenty.
Bo coś czuję, że chyba warto dać im jeszcze szansę.![]()
Ma mega pozytywny przekaz. Przed Manowar, heavy metal nie był nastawiony w ten sposób. Judasi mieli raczej randomowe tematy, Iron Maiden śpiewali o horrorach, historii, literaturze angielskiej. Black Sabbath mieli równie przypadkowe teksty, nie ma tam motywu przewodniego, zespół po swojemu ewoluował.
Manowar od niemal samego początku przyjął pewną wykrystalizowaną od razu formę. Muzyka prawie się nie zmieniła, image dalej jest ten sam - ekipa przypakowanych kolesi na motorach, śpiewających o sile, wytrwałości, braterstwie. To bardzo pozytywny przekaz, którego nie ma tak wiele w heavy metalu. Jest np. Helloween, którzy mają pozytywny przekaz prawie zawsze, ale to bardziej pozytywny na zasadzie robienia sobie jajec, a nie autentycznego wsparcia, kiedy człowiekowi robi się ciężko.
Manowar to taka skała Gibraltaru, na której można się oprzeć. Wiadomo, że zawsze będzie taki sam, nawet jeśli trochę się zmieni, wiadomo, że będzie wzniosły, że rytm będzie prosty i będzie pasować do machania sztangą i do biegania, wiadomo że nie zaczną nagle śpiewać o depresji i uzależnieniu od używek. Istnieją zespoły, które ewoluują, i to jest fajne, zmieniają się, czasem jest o tym, czasem o tamtym, czegoś szukają. Ale fajnie też czasem wrócić do czegoś, wobec czego ma się pewność, że będzie takie samo, ta jak ludzie jeżdżą nad morze i wiedzą, że będzie zajebiście wielkie i będzie tam mnóstwo wody.
Do tego dochodzi oprawa sceniczna, która nie ma sobie równych w heavy metalu. Ale to trzeba zobaczyć.
Generalnie, to Manowar jest pewnym papierkiem lakmusowym tego, czy dany słuchacz lubi epikę w muzyce.
Masa zespołu inspirowała się Manowar, z różnych bajek, Bathory, Hammerfall, Majesty, Immortal, Sabaton, Rhapsody, Eternal Champion, Doomsword, Atlantean Kodex, doczekali się też własnej parodii - Nanowar of Steel.
Natomiast jeśli kogoś ta muzyka zwyczajnie nie jara, to nie ma sensu w to brnąć.
Find your flow
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 6034
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: MANOWAR
Ładnie napisane.ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑05-07-2026, 14:43To był pierwszy duży zespół, który ożenił heavy metal z klimatami sword & sorcery, które wówczas nabrały popularności przez filmy z Conanem, powodując całą falę podobnych filmów z niższym budżetem. Samo to pokazuje, że gdzieś w głębi serca mężczyzny tli się fantazja o byciu takim właśnie barbarzyńskim bohaterem (a w każdym razie w sercach wielu mężczyzn).empir pisze: ↑05-07-2026, 14:09Poważnie zapytam, bez trollowania . No, może troszkę
Co w tym zespole jest takiego wybitnego?
Przesłuchałem kilka albumów, każdy maksymalnie raz. I szczerze to dupy nie urwało. Heavy metal to jednak dość prosta muzyka, na pewno prostsza niż death czy black metal. Jeśli po jednym przesłuchaniu nie zostaje wiele w głowie to dla mnie nie jest to oznaka wielkiego zespołu.
Taki Judas Priest czy Iron Maiden kopie im dupy.
Mam wrażenie, że wokół Manowar więcej jest otoczki niż samej muzyki. Napompowane okładki, napompowany wizerunek, zdjęcia panów pozujących jakby zaraz mieli odbić Walhallę z rąk samego Odyna, deklaracje o true metalu i byciu jedynymi obrońcami gatunku. A muzycznie to solidny heavy metal, którzy nie rzuca na kolana.
Co ciekawe, znam cover ich utworu który rozpierdala system. To sugeruje, że potencjał kompozycyjny jednak gdzieś tam jest, tylko zawodzi wykonanie.
Serio pytam. Czego nie słyszę? Co sprawia, że dla tylu ludzi to zespół wręcz kultowy? Chętnie poznam argumenty.
Bo coś czuję, że chyba warto dać im jeszcze szansę.![]()
Ma mega pozytywny przekaz. Przed Manowar, heavy metal nie był nastawiony w ten sposób. Judasi mieli raczej randomowe tematy, Iron Maiden śpiewali o horrorach, historii, literaturze angielskiej. Black Sabbath mieli równie przypadkowe teksty, nie ma tam motywu przewodniego, zespół po swojemu ewoluował.
Manowar od niemal samego początku przyjął pewną wykrystalizowaną od razu formę. Muzyka prawie się nie zmieniła, image dalej jest ten sam - ekipa przypakowanych kolesi na motorach, śpiewających o sile, wytrwałości, braterstwie. To bardzo pozytywny przekaz, którego nie ma tak wiele w heavy metalu. Jest np. Helloween, którzy mają pozytywny przekaz prawie zawsze, ale to bardziej pozytywny na zasadzie robienia sobie jajec, a nie autentycznego wsparcia, kiedy człowiekowi robi się ciężko.
Manowar to taka skała Gibraltaru, na której można się oprzeć. Wiadomo, że zawsze będzie taki sam, nawet jeśli trochę się zmieni, wiadomo, że będzie wzniosły, że rytm będzie prosty i będzie pasować do machania sztangą i do biegania, wiadomo że nie zaczną nagle śpiewać o depresji i uzależnieniu od używek. Istnieją zespoły, które ewoluują, i to jest fajne, zmieniają się, czasem jest o tym, czasem o tamtym, czegoś szukają. Ale fajnie też czasem wrócić do czegoś, wobec czego ma się pewność, że będzie takie samo, ta jak ludzie jeżdżą nad morze i wiedzą, że będzie zajebiście wielkie i będzie tam mnóstwo wody.
Do tego dochodzi oprawa sceniczna, która nie ma sobie równych w heavy metalu. Ale to trzeba zobaczyć.
Generalnie, to Manowar jest pewnym papierkiem lakmusowym tego, czy dany słuchacz lubi epikę w muzyce.
Masa zespołu inspirowała się Manowar, z różnych bajek, Bathory, Hammerfall, Majesty, Immortal, Sabaton, Rhapsody, Eternal Champion, Doomsword, Atlantean Kodex, doczekali się też własnej parodii - Nanowar of Steel.
Natomiast jeśli kogoś ta muzyka zwyczajnie nie jara, to nie ma sensu w to brnąć.
Która więc płyta jest tą naj?
Od której zacząć?
Która sprawi, że albo pójdzie się głębiej albo oleje ten band?
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1670
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: MANOWAR
2,3i4 plyta to ich największe i najsurowsze dzieła . Into glory ride to ich magnum opus. od figthing the world jest nowy etap odmienionego manowar , bardziej skomercjalizowanego z brzmieniem z dużego studia , ale nadal zajebistego , tak do triumph of steep włącznie.
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 6034
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: MANOWAR
thx. na tych się skupiętabaluga pisze: ↑05-07-2026, 16:062,3i4 plyta to ich największe i najsurowsze dzieła . Into glory ride to ich magnum opus. od figthing the world jest nowy etap odmienionego manowar , bardziej skomercjalizowanego z brzmieniem z dużego studia , ale nadal zajebistego , tak do triumph of steep włącznie.





