IMMOLATION
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9173
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: IMMOLATION
Jakis zas temu napisałem, ze nowe Incantation ustepuje tylko debiutowi i 'Diabolical...' i szczerze mówiąc wciąż podtrzymuje swoje zdanie, że 'Vanquish...' jest mocno wyrachowanym rozwinięciem "Infernal Storm' pełnym naprawdę wyśmienitych pomysłów.
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: IMMOLATION
+1 tylko bym zmienił te diabolical na mortal tron :DHarlequin pisze:Jakis zas temu napisałem, ze nowe Incantation ustepuje tylko debiutowi i 'Diabolical...' i szczerze mówiąc wciąż podtrzymuje swoje zdanie, że 'Vanquish...' jest mocno wyrachowanym rozwinięciem "Infernal Storm' pełnym naprawdę wyśmienitych pomysłów.
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9173
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: IMMOLATION
Ja jestem dziwny i jakoś nigdy nie mogłem sie wgryźc w 'Mortal..." :(
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: IMMOLATION
przypomina mi się sytuacja z "Of Lucifer and Lightning", te wszystkie płacze i lamenty... myślałem sobie - kurwa, skoro wszyscy tak narzekają na brzmienie, to faktycznie musi być jakaś masakra. kupiłem płytę w ciemno i okazało się, że wcale nie jest aż tak tragicznie. ba, mogę nawet powiedzieć że po jakimś czasie się przyzwyczaiłem i słucham jej z przyjemnością. mam przeczucie, że w tym przypadku będzie podobnie.NorbiB pisze:Ha ha...mój winyl wciąż w drodze....czekając na niego tyle różnych przeciwstawnych opinii o tym krążku słyszę, że robi się intrygująco:-)Nerwowy pisze:No niestety, słabowicie to brzmi strasznie, aż nie mam za bardzo ochoty tego słuchać ;/
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12905
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: IMMOLATION
Pozwolę się nie zgodzić. Incantation to zdecydowanie jeden z moich ulubionych zespołów, ale ostatnia płyta nie wzbudziła wcale mojego zachwytu. Moim zdaniem czysto kompozytorsko jest słabsza od dwóch poprzednich materiałów, choć oczywiście nie zeszli poniżej dobrego czy wysokiego poziomu. Dla mnie jednak "Vanquish..." bardziej niż "Infernal Storm" przypomina "Diabolical Conquest", płyty do której o dziwo najmniej wracam. Piszesz, że jesteś dziwny, bo nie lubisz "Mortal Throne..." mnie nie przekonuje właśnie "Diabolical Conquest". :-) Dla mnie czołówka tego zespołu to zdecydowanie "Mortal Throne...", "Infernal Storm", "Onward..." i "Decimate Christendom", którą po prostu wielbię! Pewnie to kwestia indywidualnych preferencji, ale jeżeli chodzi o ostanie płyty to jednak Immolation>Incantation.Harlequin pisze:Jakis zas temu napisałem, ze nowe Incantation ustepuje tylko debiutowi i 'Diabolical...' i szczerze mówiąc wciąż podtrzymuje swoje zdanie, że 'Vanquish...' jest mocno wyrachowanym rozwinięciem "Infernal Storm' pełnym naprawdę wyśmienitych pomysłów.
all the monsters will break your heart
-
Maria Konopnicka
Re: IMMOLATION
ramonoth pisze:A ja mam spokój, Immo sobie spokojnie czeka podczas, gdy ja się pałuję ECDER Brutal Truth :)
Nie ma za co :)
-
Maria Konopnicka
Re: IMMOLATION
Co Ty pierdolisz? Przecież ostatni Incantation jest bardzo udany. Ba, wolę ostatni Incantation niż jakąkolwiek płytę Immolation. Krótko mówiąc dal mnie Incantation> Immolation.shadowthrone pisze: Immolation nagrał kolejną świetną płytę. Nihil novi, ale Kingdom of Conspiracy wciąga jednym riffem ostatni, niestety nieudany Incantation. Mroczny klimat, dobre kompozycje, znakomite solówki. Tak powinien wyglądać death metal w 2013 roku!!!
- Kraft
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1193
- Rejestracja: 24-06-2011, 19:12
Re: IMMOLATION
Ostatni jakoś wybitnie spokojny, wyciszony jak na nich. Taki pospolity death/doom. Z kolei na Diabolical (gdzie swoje piętno odbił Corchado, także wokalnie, bijąc na łeb buraczaną stękaninę Pillarda i McEntee) czy Mortal Throne riffy miały moc huraganu i specyficzną, złowieszczą i nieprzystępną atmosferę. To też gdzieś zgubili. W ogólności bardzo ich cenię, grają równiej jeśli idzie o poziom na przestrzeni lat, ale gdzie im tam do najlepszych dokonań Immolation...Maria Konopnicka pisze:wolę ostatni Incantation niż jakąkolwiek płytę Immolation
- ramonoth
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3090
- Rejestracja: 11-07-2011, 10:02
- Lokalizacja: Lublin
Re: IMMOLATION
Jest :)Maria Konopnicka pisze:Nie ma za co :)
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: IMMOLATION
to żeś dojebał :)Kraft pisze: Z kolei na Diabolical (gdzie swoje piętno odbił Corchado, także wokalnie, bijąc na łeb buraczaną stękaninę Pillarda i McEntee).
- Kraft
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1193
- Rejestracja: 24-06-2011, 19:12
Re: IMMOLATION
Bo to bardzo przeciętne, jednowymiarowe burczybrzuchy. No taka prawda - Corchado robi ich jak chce. Ma większy arsenał środków, bardziej zróżnicowaną ekspresję. A że ich wszystkich razem wziętych miecie wujek Dolan, to inna inszość ;)Heretyk pisze:to żeś dojebał :)
-
Mort
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3050
- Rejestracja: 08-08-2006, 12:48
- Lokalizacja: mosh pit
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11454
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: IMMOLATION
Koledze się pewnie z Black Sabbath pomyliło, a Ty, Mort, już ganisz :D
Spoko, każdy ma przecież prawo do swojej opinii.
Spoko, każdy ma przecież prawo do swojej opinii.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
-
byrgh
- zahartowany metalizator
- Posty: 6044
- Rejestracja: 09-09-2010, 00:01
Re: IMMOLATION
mogę się zgodzić jedynie z tym, że McEntee to mierny wokalista, gdzieś sto lat za Pillardem, on natomiast - cóż - wyobrażasz sobie Mortal z inną ekspresją? a propos odnośnie produkcji, atmosfery tudzież, podtrzymuję wciąż:
również nie łapię zarzutów pod adresem brzmienia - jest selektywne staroszkolną metodą. bardzo dobra płyta, od lat najlepsza
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
Sporo tracisz moim zdaniem. Posłuchaj chociaż ostatniej EPki - "Providence" trochę inna, wcale nie nudna, kompozycyjnie powinna Cię z pewnością zadowolić. Nie wspominam nawet o ostatnich materiałach. Albo się lubi taką muzykę albo nie.longinus696 pisze:Też mi się jakoś nie chce słuchać rzeczy, które wydali po "Unholy Cult". To była chyba ostatnia płyta, którą się jakoś tam zachwycałem. Potem przyszło znudzenie i zobojętnienie. Grają goście na jedno kopyto (jeśli chodzi o kompozycje), a brzmienie mają coraz mniej organiczne.
Słuchając "Kingdom Of Conspiracy" mam wrażenie, że to organiczne czy wręcz "cyfrowe" brzmienie pasuje tylko do Immolation. Z jednej strony chciałoby się usłyszeć znów wykładnię w postaci "Close To A World Below", a z drugiej nowy album brzmi bardzo nowocześnie, doskonale wpasowując się brzmieniowo w dzisiejsze realia. Znakomita płyta.
Coś tam było! Człowiek!
- longinus696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3644
- Rejestracja: 20-02-2005, 01:19
- Lokalizacja: Łódź
Re: IMMOLATION
A ja tam doskonale rozumiem Harlequina. Też jestem zagorzałym fanem Incantation i moim zdaniem właśnie "Diabolical Conquest" jest jedną z najlepszych płyt jakie nagrali, a już na pewno tą, do której najczęściej wracam. Pierwsze trzy kawałki to modelowy przykład charakterystycznej dla tego zespołu atmosfery i tej jedynej w swoim rodzaju "zgniłej", piekielnej melodyki. Potem jest świetny i majestatyczny uspokajacz w postaci "Unheavenly Skies" i dalej wkraczamy w morze siarki. Całość kończy doskonały walec w postaci "Unto Infinite Twilight / Majesty of Infernal Damnation". Dla mnie ten album to majstersztyk. Postawiłbym go na podium obok "Infernal Storm" i "Mortal Throne of Nazarene".nicram pisze:Pozwolę się nie zgodzić. Incantation to zdecydowanie jeden z moich ulubionych zespołów, ale ostatnia płyta nie wzbudziła wcale mojego zachwytu. Moim zdaniem czysto kompozytorsko jest słabsza od dwóch poprzednich materiałów, choć oczywiście nie zeszli poniżej dobrego czy wysokiego poziomu. Dla mnie jednak "Vanquish..." bardziej niż "Infernal Storm" przypomina "Diabolical Conquest", płyty do której o dziwo najmniej wracam. Piszesz, że jesteś dziwny, bo nie lubisz "Mortal Throne..." mnie nie przekonuje właśnie "Diabolical Conquest". :-) Dla mnie czołówka tego zespołu to zdecydowanie "Mortal Throne...", "Infernal Storm", "Onward..." i "Decimate Christendom", którą po prostu wielbię! Pewnie to kwestia indywidualnych preferencji, ale jeżeli chodzi o ostanie płyty to jednak Immolation>Incantation.Harlequin pisze:Jakis zas temu napisałem, ze nowe Incantation ustepuje tylko debiutowi i 'Diabolical...' i szczerze mówiąc wciąż podtrzymuje swoje zdanie, że 'Vanquish...' jest mocno wyrachowanym rozwinięciem "Infernal Storm' pełnym naprawdę wyśmienitych pomysłów.
Może spróbuję, jak mnie najdzie na takie granie, ale ostatnio kiepsko to widzę.Skaut pisze:Sporo tracisz moim zdaniem. Posłuchaj chociaż ostatniej EPki - "Providence" trochę inna, wcale nie nudna, kompozycyjnie powinna Cię z pewnością zadowolić. Nie wspominam nawet o ostatnich materiałach. Albo się lubi taką muzykę albo nie.longinus696 pisze:Też mi się jakoś nie chce słuchać rzeczy, które wydali po "Unholy Cult". To była chyba ostatnia płyta, którą się jakoś tam zachwycałem. Potem przyszło znudzenie i zobojętnienie. Grają goście na jedno kopyto (jeśli chodzi o kompozycje), a brzmienie mają coraz mniej organiczne.
Ostatniego Incantation jeszcze nie słyszałem, ale generalnie mam podobne podejście, jeśli chodzi o porównanie obu zespołów.Maria Konopnicka pisze:Ba, wolę ostatni Incantation niż jakąkolwiek płytę Immolation. Krótko mówiąc dal mnie Incantation> Immolation.
The imagination is a muscle. It has to be exercised. Luis Bunuel
http://musicamok.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://musicamok.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9173
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: IMMOLATION
Szcerze mówiąc, DLA MNIE zadna płyta Incantation nie podoba mi sie tak bardzo jak płyty 2-4 Immolation i chocby z tego wzgledu wyżej cenie sobie Dolana i spółke. Z drugiej strony "Diabolical Conquest' to prawdziwa deathmetalowae dzicz, by nie powiedzieć modelowa, kórej incantation nigdy nie był w stanie powtórzyć. Niby takie "Infernal Storm' jest chyba bardziej rozbudowane i skomplikowane w formie (przez co powinienem je chyba lubić bardziej), ale pojazd po bandzie nie jest tam juz aż tak potężny. Nowy krązek Incantation jest dla mnie w zasadzie muzyczna kontynuacją właśnie tej płyty i chyba właśnie to, że zaczęli znów trochę więcej kombinowac tak bardzo mi podeszło.
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4205
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
Re: IMMOLATION
Jeśli o Inkantejszyn chodzi, to przede wszystkim 1 i 2, ale to w sumie nie ten temat.
support music, not rumors
- Self
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2522
- Rejestracja: 03-03-2011, 23:30
Re: IMMOLATION
PrawdaHarlequin pisze:zadna płyta Incantation nie podoba mi sie tak bardzo jak płyty 2-4 Immolation
Znowu prawdaHarlequin pisze:Z drugiej strony "Diabolical Conquest' to prawdziwa deathmetalowae dzicz, by nie powiedzieć modelowa
A co do KRULA Konspiracji - naprawdę nie wiew. Po tym wszystkim, co tu przeczytałem, boję się po nią sięgać. Poprzednia mi się bardzo podobała (o SiTL już nie wspominając, bo ta jest bezbłędna) i nie chcę zacierać tego dobrego wrażenia. Szczególnie że puszczony wieki temu do Sieci numer z tej płyty brzmiał strasznie i nie nastrajał zbyt optymistycznie. No ale harcerskim obowiązkiem będzie zmierzenie się z tym albumem. Death metal to nie rurki z kremem.
-
Agony
- postuje jak opętany!
- Posty: 591
- Rejestracja: 07-03-2002, 15:34
- Lokalizacja: ZSRE
Re: IMMOLATION
Jeśli wierzyć niezależnym źródłom (http://www.dr.loudness-war.info/index.p ... conspiracy), kompaktowa edycja nowego Immolation została wykastrowana do -3 dB. Zatem będzie to pierwsza płyta Immolation, której nie kupię, bowiem z doświadczenia wiem, ze tak skompresowane płyty są niesłuchalne. Słychać na nich wyłącznie zniekształcenia. Poczekam na edycję FDR-remastered i polecam wszystkim zrobić to samo.Agony pisze:Co do brzmienia Immolation - nie wydaje mi się ono plastikowe, jednak nie ulega wątpliwości, że wszystkie ich płyty poczynając od ''Failures For Gods'' są bardzo mocno skompresowane (tzn. nagrane zgodnie z trendami związanymi z ''loudness war'').
In God We Trust









