Zupełnie nie. Pierwsze dwie płyty Immolation są dobre, ale tak jak pisze Maria - to solidna druga liga. Gdzie tym płytom do pierwszej trójki Deicide? Wielkość Immolation zaczęła kiełkować na Failures for Gods, by w całym majestacie ukazać się dopiero na Close to a World Below i Unholy Cult, które to płyty są GENIALNE bez dwóch zdań. Dopiero wtedy weszli do czołówki jak nóż w masło jak to ładnie napisałeś. Nigdy natomiast nie powiedziałbym, że któraś płyta Deicide kasuje całą dyskografię Immolation. Close to a World Below i Unholy Cult to dla mnie ten sam poziom muzyki co Legion i Once Upon The Cross. Biorąc jednak pod uwagę czas, w którym wyszły te płyty, jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś większy impact miały wydawnictwa Deicide.pr0metheus pisze:Immo z here in after wbili do czolowki jak noz w maslo. Potwierdzenie najwyzszej klasy z dawn of posession. No ale raczej nie przekonam kogos kto ich uwaza za druga lige.
IMMOLATION
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12905
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: IMMOLATION
all the monsters will break your heart
- Drone
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9917
- Rejestracja: 11-06-2012, 15:28
Re: IMMOLATION
Oczywiście, że DEICIDE nigdy się nie zbliżyło do poziomu "Dawn Of Possession", nawet na całkiem przyzwoitym debiucie.535 pisze:Zawsze byliście opóźnieni. U nas murowali, a u Was karczowali bory...Maria Konopnicka pisze:Panie! Gdzie? W centralnej Polsce na pewno nikt tak nigdy nie uważał :)535 pisze: Dawn Of Possession zaliczany był do ścisłej czołówki. To jest płyta na miarę Altars Of Madness.
Przegrana jest na wyciągnięcie ręki.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: IMMOLATION
Hehe dziwne ale zgadzam sie z dronem.Drone pisze:To najczystsza prawda. Ten zespół to w ogóle nieporozumienie. Poza debiutem, który nosił lekkie znamiona talentu.535 pisze:Jakoś ciężko mi uwierzyć (złe słowo) w to, że dwójka Deicide mogła do kogoś "nie trafić" w 1992 roku. To nie było możliwe. Zwykła prowokacja, poza, albo...boję się o tym myśleć.Drone pisze:
Mówimy o DEICIDE, nie o IMMOLATION. Teraz chyba wszystko jasne.
Deicide od poczatku mi smierdzialo oprocz demowek i debiutu. Ostatnio jak grzebalem w pudle ze starymi gazetami to znalazlem kasete video sprzed ponad 20 lat. Kumpel mial wtedy starego w usa i dostal kamere, i wszedzie lazil z ta kamera, nagral jak wieczorem chlejemy wino z metalowcami z sasiedztwa w knajpie ktora sie kiedys nazywala Brama i byla zatopiona w wielkiej gorze i najwieksze spory byly wlasnie o Deicide.
woodpecker from space
-
535
Re: IMMOLATION
Nie wiem Chłopaki co u Was się piło i wąchało. Powtórzę jeszcze raz. Dwie pierwsze płyty Deicide (i demówki oczywiście) były, są i będą klasyką tego grania wymienianą jednym tchem z Morbid Angel. Czy Wam się to podoba, czy nie. Każde inne rozwiązanie zasługuje jedynie na ironiczny uśmiech. Przykro mi, ale tak wygląda ta sprawa z mojej małopolskiej perspektywy.
edit
To samo tyczy się bohaterów tematu. Umiejscowienie, jak to zostało zasugerowane, Dawn Of Possession w drugiej lidze, świadczy jedynie o tym, że transport taśm na targ został po drodze obrabowany z całego nakładu, debiutanckiej płyty Amerykańców. I piszę to, nie będąc jakimś wielkim miłośnikiem tej kapeli.
edit
To samo tyczy się bohaterów tematu. Umiejscowienie, jak to zostało zasugerowane, Dawn Of Possession w drugiej lidze, świadczy jedynie o tym, że transport taśm na targ został po drodze obrabowany z całego nakładu, debiutanckiej płyty Amerykańców. I piszę to, nie będąc jakimś wielkim miłośnikiem tej kapeli.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: IMMOLATION
Nie stresuj sie i uspokoj :) Napisalem tylko, ze Deicide od zawsze wzbudzalo emocje i dalej wzbudza w tych kwestiach. Nic nie pisalem o umiejscowieniu tego zespolu, nie odmawiam im zadnej klasycznosci tylko mowie o moim zdaniu, ze ogolnie nie przepadam. Wole debiut po stokroc i Legion uwazam za duzo slabszy a dalej to juz szkoda gadac.
woodpecker from space
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: IMMOLATION
głos rozsądku (sam nie wierzę, że to napisałem)nicram pisze: Zupełnie nie. Pierwsze dwie płyty Immolation są dobre, ale tak jak pisze Maria - to solidna druga liga. Gdzie tym płytom do pierwszej trójki Deicide? Wielkość Immolation zaczęła kiełkować na Failures for Gods, by w całym majestacie ukazać się dopiero na Close to a World Below i Unholy Cult, które to płyty są GENIALNE bez dwóch zdań. Dopiero wtedy weszli do czołówki jak nóż w masło jak to ładnie napisałeś. Nigdy natomiast nie powiedziałbym, że któraś płyta Deicide kasuje całą dyskografię Immolation. Close to a World Below i Unholy Cult to dla mnie ten sam poziom muzyki co Legion i Once Upon The Cross. Biorąc jednak pod uwagę czas, w którym wyszły te płyty, jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś większy impact miały wydawnictwa Deicide.
wytrzeźwiej :)Maria Konopnicka pisze: Włączyłem debiut Obituary. Zdecydowanie kasuje całą dyskografię Immolation! ;D
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- WaszJudasz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3570
- Rejestracja: 16-11-2010, 13:18
Re: IMMOLATION
LOL, w życiu by mi nie przyszło stawiać załogi Glę Betą nad IMMOLATION... DEICIDE, poza rozpierdalajacym impetem pierwszych dwóch płyt, dobrymi wokalami i paroma przebojami na kolejnych nie miało nigdy zbyt wiele do zaoferowania, podczas gdy IMMOLATION na swoich najlepszych nagraniach... no c'mon, wake the fuck up! Żadna płyta DEICIDE nie ma (brzmieniowo, atmosferycznie, kompozycyjnie, tekstowo, wokalnie) startu do DoP, FFG czy CTAWB, - za krótkie rączki, za mało pofaldowane móżdżki.
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
-
pr0metheus
Re: IMMOLATION
Nie nie. Close i failures to niewatpliwe high quality, to plyty ktore bym postawil obok formulas i gateways (albo i wyzej),mimo ze sa bardzo rozne stylistycznie. Natomiast tak jak pisalem wczesniej to jedynką i dwojką immolation weszli szturmem do czolowki, myslalem ze to oczywiste:)nicram pisze:Zupełnie nie. Pierwsze dwie płyty Immolation są dobre, ale tak jak pisze Maria - to solidna druga liga. Gdzie tym płytom do pierwszej trójki Deicide? Wielkość Immolation zaczęła kiełkować na Failures for Gods, by w całym majestacie ukazać się dopiero na Close to a World Below i Unholy Cult, które to płyty są GENIALNE bez dwóch zdań. Dopiero wtedy weszli do czołówki jak nóż w masło jak to ładnie napisałeś. Nigdy natomiast nie powiedziałbym, że któraś płyta Deicide kasuje całą dyskografię Immolation. Close to a World Below i Unholy Cult to dla mnie ten sam poziom muzyki co Legion i Once Upon The Cross. Biorąc jednak pod uwagę czas, w którym wyszły te płyty, jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś większy impact miały wydawnictwa Deicide.pr0metheus pisze:Immo z here in after wbili do czolowki jak noz w maslo. Potwierdzenie najwyzszej klasy z dawn of posession. No ale raczej nie przekonam kogos kto ich uwaza za druga lige.
- Drone
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9917
- Rejestracja: 11-06-2012, 15:28
Re: IMMOLATION
Jest to oczywiste, nie ma tutaj w ogóle żadnego pola do dyskusji ani do kompromisu. IMMOLATION >>>>>>>> DEICIDE. To jak zestawić Hummera z Ursusem C-360.
Przegrana jest na wyciągnięcie ręki.
-
Mort
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3050
- Rejestracja: 08-08-2006, 12:48
- Lokalizacja: mosh pit
Re: IMMOLATION
Porządek jest odwrotny ale nie dziwi mnie, że są tacy którym IMMOLATION podoba się bardziej.
I AM MORBID
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9173
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: IMMOLATION
Lubie pierwsze 2 Deicidy, ale pierwsze 4-5 Immolation jest po prostu lepsze pod kazdym względem
-
Mort
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3050
- Rejestracja: 08-08-2006, 12:48
- Lokalizacja: mosh pit
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: IMMOLATION
Na trojce za malo szatana jest. Pierwsze dwie swietne, reszte zaorac.Harlequin pisze:Lubie pierwsze 2 Deicidy
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9173
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: IMMOLATION
Tak, kupiłem w Biedronce w ramach promocji poniżej pasa.Mort pisze:Masz lepszościomierz?
- WaszJudasz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3570
- Rejestracja: 16-11-2010, 13:18
Re: IMMOLATION
Ano. Wyszło szydło z wora, że to taki balonik napędzany szatańskim pierdem, który niestety szybko się ulotnił.0ms pisze:Na trojce za malo szatana jest. Pierwsze dwie swietne, reszte zaorac.Harlequin pisze:Lubie pierwsze 2 Deicidy
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12905
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: IMMOLATION
Pisanie o "Once Upon The Cross" w takim tonie uważam za równie haniebne co twierdzenia, że "South of Heaven" jest słabą płytą. Pamiętam jakie ciśnienie było na trójkę Deicide w 1995 i pamiętam, że wszyscy gdy wreszcie wyszła, byli zachwyceni. Nowe oblicze Bestii, ale jakże cudowne! Miażdżące ciężarem i fantastycznym zmysłem kompozytorskim. To klasyk, a twierdzenie, że do zaorania, świadczy o tym, że nie macie pojęcia o death metalu, i że Wasza młodość przypadła na lata znacznie powyżej 2000 roku...
all the monsters will break your heart
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10374
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: IMMOLATION
Też nie wierzę, że to napisałeś :)Heretyk pisze:głos rozsądku (sam nie wierzę, że to napisałem)nicram pisze: Zupełnie nie. Pierwsze dwie płyty Immolation są dobre, ale tak jak pisze Maria - to solidna druga liga. Gdzie tym płytom do pierwszej trójki Deicide? Wielkość Immolation zaczęła kiełkować na Failures for Gods, by w całym majestacie ukazać się dopiero na Close to a World Below i Unholy Cult, które to płyty są GENIALNE bez dwóch zdań. Dopiero wtedy weszli do czołówki jak nóż w masło jak to ładnie napisałeś. Nigdy natomiast nie powiedziałbym, że któraś płyta Deicide kasuje całą dyskografię Immolation. Close to a World Below i Unholy Cult to dla mnie ten sam poziom muzyki co Legion i Once Upon The Cross. Biorąc jednak pod uwagę czas, w którym wyszły te płyty, jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś większy impact miały wydawnictwa Deicide.
Natomiast ważną rzecz nicram poruszył w drugiej, sensowniejszej części jego wypowiedzi - czas, w którym płyty obu zespołów wychodziły. Podczas gdy Deicide nagrało dwie zabójcze płyty i jedną całkiem znośną, wszyscy zdążyli się zesrać i pochwalić, że Deicide znają, poczytać niedorzeczne pierdolenie Bentona w wywiadach i z niepokojem zaznać nutki rozczarowania po wydaniu "Once...", Immolation zaskoczyli debiutem i kazali długo czekać na jego następcę.
Tak, niektórzy do dziś nie mogą wyjść z zachwytu :)nicram pisze:Pisanie o "Once Upon The Cross" w takim tonie uważam za równie haniebne co twierdzenia, że "South of Heaven" jest słabą płytą. Pamiętam jakie ciśnienie było na trójkę Deicide w 1995 i pamiętam, że wszyscy gdy wreszcie wyszła, byli zachwyceni. Nowe oblicze Bestii, ale jakże cudowne! Miażdżące ciężarem i fantastycznym zmysłem kompozytorskim. To klasyk, a twierdzenie, że do zaorania, świadczy o tym, że nie macie pojęcia o death metalu, i że Wasza młodość przypadła na lata znacznie powyżej 2000 roku...
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4205
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
Re: IMMOLATION
Taaa ciśnienie może i było czekając na trójkę, ale jedyną główną cechą i jakby kontrowersją tego albumu była wkładka z rozpłatanymi zwłokami dżizusa.
support music, not rumors
-
Maria Konopnicka
Re: IMMOLATION
...tak, a Black Sabbath nigdy nie zbliżyło się do poziomu TSA, nawet na bardzo przyzwoitym debiucie...Drone pisze:
Oczywiście, że DEICIDE nigdy się nie zbliżyło do poziomu "Dawn Of Possession", nawet na całkiem przyzwoitym debiucie.
Łatwo wyobrazić sobie scenę death metalową bez Immolation, bez pierwszych trzech płyt Deicide nie jestem w stanie.








