Tylko? Ja myślałem, że to najlepsza black metalowa płyta od "A Blaze in the Northern Sky".[V] pisze:najlepsza plyta metalowa jaka sie w tym roku ukazala.
SATYRICON
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8015
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: SATYRICON
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6656
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: SATYRICON
Mówiłem ;DDD
Nerwowy pisze:Będzie się działo.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
Kurwa, dajcie mi jakiś pop, który brzmi jak SATYRICON, albo chociaż popowe melodie zbliżone do nich. Ten pop w jakichś konkretnych momentach wychodzi czy co? Brzmienie perkusji, gitary, wokale?Kurt pisze:Wy tak na poważnie z tym nowym Satyricon? Przecież to brzmi trochę pokracznie, ni to metal, ni to popowe melodie.
Coś tam było! Człowiek!
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3291
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: SATYRICON
Nekrohaven to będzie hicior na miarę King albo Black Crow! Może ciut za długa jest ta płyta, bo ostatnie dwa kawałki nieco przymulają, ale to szczegół jest.
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4205
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
Re: SATYRICON
Zupełnie jakbym czytał o jakimś Tjeter of tradżedi czy innym Mónlajt.vicek pisze:i co z tego panie kraft , kompozycje chwytają za serducho , są udane przyjemnie się tego słucha , od nich nigdy nie oczekiwałem napierdalania , tylko płyt z klimatem . shadowthrone najlepsze co nagrali
support music, not rumors
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6656
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re:
wszystko co nie jest nakurwem = popSkaut pisze:Kurwa, dajcie mi jakiś pop, który brzmi jak SATYRICON, albo chociaż popowe melodie zbliżone do nich. Ten pop w jakichś konkretnych momentach wychodzi czy co? Brzmienie perkusji, gitary, wokale?Kurt pisze:Wy tak na poważnie z tym nowym Satyricon? Przecież to brzmi trochę pokracznie, ni to metal, ni to popowe melodie.
proste
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
no tez jestem ciekaw tego popu.
eh, dla brudasow za malo blastu i zbyt surowe brzmienie i juz odrazu pop ;(( sobie kurwa behemoth wlaczcie :DDDD
eh, dla brudasow za malo blastu i zbyt surowe brzmienie i juz odrazu pop ;(( sobie kurwa behemoth wlaczcie :DDDD
this is a land of wolves now
-
[V]
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8398
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: Re:
:DNerwowy pisze:wszystko co nie jest nakurwem = popSkaut pisze:Kurwa, dajcie mi jakiś pop, który brzmi jak SATYRICON, albo chociaż popowe melodie zbliżone do nich. Ten pop w jakichś konkretnych momentach wychodzi czy co? Brzmienie perkusji, gitary, wokale?Kurt pisze:Wy tak na poważnie z tym nowym Satyricon? Przecież to brzmi trochę pokracznie, ni to metal, ni to popowe melodie.
proste
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: SATYRICON
Tu nie chodzi o to, że to mogło by to lecieć w radiu (chociaż w sumie nie wiem, czemu nie), tylko o same podejście do muzyki. Pop (odkrycie), to skrót od muzyki popularnej. Dla mnie to jest muzyka rodem z Eurowizji, prosta, nieskomplikowana, którą można sobie zanucić przy goleniu. O ile Now Diabolical był w miarę świeży, właśnie przez ten minimalizm, o tyle podawanie tego samego po raz trzeci jest po prostu wtórne - co ważne w zespole, którego lider twierdzi, że potrzebował dużo czasu na przygotowanie tego materiału - tego po prostu nie słychać.
Przecież tu wszystko aż biję nieporadnością, perkusja, naprawdę prostackie (a nie proste) zagrywki gitarowe, przewidywalne zwolnienia. Klimat może gdzieś tam jest, chociaż całość się ciągnie jak glut z nosa. Trochę nowości wprowadza ten cały Phoenix, tylko w kontekście całości wypada tak naprawdę jeszcze bardziej nieporadnie, bo pasuje do niej jak wół do karety. Ale najzabawniejsze to są "hardrockowe naleciałości". Teraz widzę wszędzie już są hardrockowe naleciałości - tak po prostu wypada rockerom luzakom, artystom, którzy z dystansem podchodzą do swojej twórczości - tylko ja prostak nie jestem w stanie ich namierzyć.
(Wiem wiem, kto nie ma uszu w dupie ten wyłapie bez problemu to puszczanie oka do wyrobionego słuchacza)
Generalnie, to już poprzednia płyta była mocno naciągana (czarny kruk na nagrobku, kurwa, Wy tak poważnie?), tak tutaj już polecieli po całości. Przepraszam kolego Skaut, musisz mi rozrysować jak mam rozumieć tę płytę, bo obawiam się, że nie dojrzałem do przyswojenia Jedynego Słusznego Spojrzenia Na Muzykę.
Przecież tu wszystko aż biję nieporadnością, perkusja, naprawdę prostackie (a nie proste) zagrywki gitarowe, przewidywalne zwolnienia. Klimat może gdzieś tam jest, chociaż całość się ciągnie jak glut z nosa. Trochę nowości wprowadza ten cały Phoenix, tylko w kontekście całości wypada tak naprawdę jeszcze bardziej nieporadnie, bo pasuje do niej jak wół do karety. Ale najzabawniejsze to są "hardrockowe naleciałości". Teraz widzę wszędzie już są hardrockowe naleciałości - tak po prostu wypada rockerom luzakom, artystom, którzy z dystansem podchodzą do swojej twórczości - tylko ja prostak nie jestem w stanie ich namierzyć.
(Wiem wiem, kto nie ma uszu w dupie ten wyłapie bez problemu to puszczanie oka do wyrobionego słuchacza)
Generalnie, to już poprzednia płyta była mocno naciągana (czarny kruk na nagrobku, kurwa, Wy tak poważnie?), tak tutaj już polecieli po całości. Przepraszam kolego Skaut, musisz mi rozrysować jak mam rozumieć tę płytę, bo obawiam się, że nie dojrzałem do przyswojenia Jedynego Słusznego Spojrzenia Na Muzykę.
The madness and the damage done.
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
Ani nie najlepsza ani nawet nie blackowa - poza tym wszystko się zgadza: płyta :)Lykantrop pisze:Tylko? Ja myślałem, że to najlepsza black metalowa płyta od "A Blaze in the Northern Sky".[V] pisze:najlepsza plyta metalowa jaka sie w tym roku ukazala.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
na eurowizji to triumfy swieci keep of kaleson
i juz predzej N,D nadawalby sie do ramowki jakiegos komercyjnego radia - kto wie jak tutaj bedzie, ale nie widze potencjalu na lato z radiem.
nie wiem, mi tam sie plyta podoba i nie chce mi sie rozkminiac tego bardziej. fajnie plynie, brzmi zajebiscie, jest urozmaicona i bez pretensji. a wrona (wlasnie, wrona) na nagrobku masa ok. wole cos takiego i smiszny teledysk z satyrem a'la eldritch niz kolejna bande napuszonych pajacow z pseudoreligijnym przeslaniem:)
i juz predzej N,D nadawalby sie do ramowki jakiegos komercyjnego radia - kto wie jak tutaj bedzie, ale nie widze potencjalu na lato z radiem.
nie wiem, mi tam sie plyta podoba i nie chce mi sie rozkminiac tego bardziej. fajnie plynie, brzmi zajebiscie, jest urozmaicona i bez pretensji. a wrona (wlasnie, wrona) na nagrobku masa ok. wole cos takiego i smiszny teledysk z satyrem a'la eldritch niz kolejna bande napuszonych pajacow z pseudoreligijnym przeslaniem:)
Ostatnio zmieniony 03-09-2013, 22:02 przez Riven, łącznie zmieniany 1 raz.
this is a land of wolves now
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6656
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: SATYRICON
No polecieli i bardzo dobrze. Poprzednia to była tona gruzu na łeb co już zresztą ustaliliśmy. Nowa jest kompletnie inna, poza niektórymi rozwiązaniami rytmicznymi to jest w zasadzie zwrot o 180 stopni.Kurt pisze: Generalnie, to już poprzednia płyta była mocno naciągana (czarny kruk na nagrobku, kurwa, Wy tak poważnie?), tak tutaj już polecieli po całości. Przepraszam kolego Skaut, musisz mi rozrysować jak mam rozumieć tę płytę, bo obawiam się, że nie dojrzałem do przyswojenia Jedynego Słusznego Spojrzenia Na Muzykę.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
-
[V]
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8398
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: SATYRICON
Kurt pisze:Tu nie chodzi o to, że to mogło by to lecieć w radiu (chociaż w sumie nie wiem, czemu nie), tylko o same podejście do muzyki. Pop (odkrycie), to skrót od muzyki popularnej. Dla mnie to jest muzyka rodem z Eurowizji, prosta, nieskomplikowana, którą można sobie zanucić przy goleniu. O ile Now Diabolical był w miarę świeży, właśnie przez ten minimalizm, o tyle podawanie tego samego po raz trzeci jest po prostu wtórne - co ważne w zespole, którego lider twierdzi, że potrzebował dużo czasu na przygotowanie tego materiału - tego po prostu nie słychać.
Przecież tu wszystko aż biję nieporadnością, perkusja, naprawdę prostackie (a nie proste) zagrywki gitarowe, przewidywalne zwolnienia. Klimat może gdzieś tam jest, chociaż całość się ciągnie jak glut z nosa. Trochę nowości wprowadza ten cały Phoenix, tylko w kontekście całości wypada tak naprawdę jeszcze bardziej nieporadnie, bo pasuje do niej jak wół do karety. Ale najzabawniejsze to są "hardrockowe naleciałości". Teraz widzę wszędzie już są hardrockowe naleciałości - tak po prostu wypada rockerom luzakom, artystom, którzy z dystansem podchodzą do swojej twórczości - tylko ja prostak nie jestem w stanie ich namierzyć.
(Wiem wiem, kto nie ma uszu w dupie ten wyłapie bez problemu to puszczanie oka do wyrobionego słuchacza)
Generalnie, to już poprzednia płyta była mocno naciągana (czarny kruk na nagrobku, kurwa, Wy tak poważnie?), tak tutaj już polecieli po całości. Przepraszam kolego Skaut, musisz mi rozrysować jak mam rozumieć tę płytę, bo obawiam się, że nie dojrzałem do przyswojenia Jedynego Słusznego Spojrzenia Na Muzykę.
zajebista opinia,wyrobiona po pierwszym przesluchaniu z glosniczków wlasnego laptopka jak wnioskuje?:D
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Re:
Wezcie sie juz odpierdolcie juz od tego popu, to nie jest temat o ambitnej muzyce, to temat o SatyriconNerwowy pisze:wszystko co nie jest nakurwem = popSkaut pisze:Kurwa, dajcie mi jakiś pop, który brzmi jak SATYRICON, albo chociaż popowe melodie zbliżone do nich. Ten pop w jakichś konkretnych momentach wychodzi czy co? Brzmienie perkusji, gitary, wokale?Kurt pisze:Wy tak na poważnie z tym nowym Satyricon? Przecież to brzmi trochę pokracznie, ni to metal, ni to popowe melodie.
proste
woodpecker from space
- boroowa
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1623
- Rejestracja: 25-11-2005, 21:07
- Lokalizacja: 3miasto
Re: SATYRICON
zajebista opinia,wyrobiona po pierwszym przesluchaniu z glosniczków wlasnego laptopka jak wnioskuje?:D[V] pisze:najlepsza plyta metalowa jaka sie w tym roku ukazala.
I'll give you black sensations up and down your spine
If you're into evil, you're a friend of mine
See the white light flashing as I split the night
Cos if good's on the left then I'm sticking to the right
If you're into evil, you're a friend of mine
See the white light flashing as I split the night
Cos if good's on the left then I'm sticking to the right
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: SATYRICON
Kruk czy wrona, jeden chuj. Co Cię śmieszy nie jest przedmiotem dyskusji. Dla mnie to jest poziom Kalesonów.Riven pisze:na eurowizji to triumfy swieci keep of kaleson
i juz predzej N,D nadawalby sie do ramowki jakiegos komercyjnego radia - kto wie jak tutaj bedzie, ale nie widze potencjalu na lato z radiem.
nie wiem, mi tam sie plyta podoba i nie chce mi sie rozkminiac tego bardziej. fajnie plynie, brzmi zajebiscie, jest urozmaicona i bez pretensji. a wrona (wlasnie, wrona) na nagrobku masa ok. wole cos takiego i smiszny teledysk z satyrem a'la eldritch niz kolejna bande napuszonych pajacow z pseudoreligijnym przeslaniem:)
Nie jest kompletnie inne, są co najmniej trzy utwory, które brzmią jak odrzuty z poprzednich sesji. Nowy, jak już wspomniałem, jest Phoenix.Nerwowy pisze: No polecieli i bardzo dobrze. Poprzednia to była tona gruzu na łeb co już zresztą ustaliliśmy. Nowa jest kompletnie inna, poza niektórymi rozwiązaniami rytmicznymi to jest w zasadzie zwrot o 180 stopni.
Nie przesłuchałem nawet raz, uczę się od Marii.[V] pisze: zajebista opinia,wyrobiona po pierwszym przesluchaniu z glosniczków wlasnego laptopka jak wnioskuje?:D
A poważnie, to nie jest płyta, którą trzeba przewałkować sto razy, żeby odkryć na niej coś nowego. Wystarczy dziesięć odsłuchów. Ale - jak zawsze zresztą - Vulture ma rację, a cały świat się wypowiada na temat muzyki, tylko na podstawie swoich uprzedzeń i dlatego nie rozumieją tego, co spodobało się Sępowi.
The madness and the damage done.
-
535
Re: SATYRICON
Nie drwij, [V] słucha z Taśmy Matki. Tej Matki.boroowa pisze:zajebista opinia,wyrobiona po pierwszym przesluchaniu z glosniczków wlasnego laptopka jak wnioskuje?:D[V] pisze:najlepsza plyta metalowa jaka sie w tym roku ukazala.
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
No tak, bo perkusję Frosta faktycznie można zanucić przy goleniu :D:D A jeszcze przed chwilą się dowiedziałem, że on nic innego na poprzednich albumach nie robił tylko napierdalał i napierdalał. Już nie wiem komu wierzyć.Kurt pisze:Tu nie chodzi o to, że to mogło by to lecieć w radiu (chociaż w sumie nie wiem, czemu nie), tylko o same podejście do muzyki. Pop (odkrycie), to skrót od muzyki popularnej. Dla mnie to jest muzyka rodem z Eurowizji, prosta, nieskomplikowana, którą można sobie zanucić przy goleniu.
Jak najbardziej słychać, ta płyta nie jest tak skomasowana, szybka i agresywna jak dwie poprzednie. Zupełnie w innych miejscach akcenty są rozstawione, gdzie indziej wypływają emocje, jakaś taka nostalgia i sentyment w tej płycie siedzi i tak jak pisałem wokalista Madrugada nie jest tutaj dziełem przypadku. Trzeba po prostu poświęcić płycie więcej uwagi, a nie analizować każdy kawałek z osobna, albo co gorsza porównywać nowy "Satyricon" do dwóch poprzednich. Tak się po prostu nie da.Kurt pisze: O ile Now Diabolical był w miarę świeży, właśnie przez ten minimalizm, o tyle podawanie tego samego po raz trzeci jest po prostu wtórne - co ważne w zespole, którego lider twierdzi, że potrzebował dużo czasu na przygotowanie tego materiału - tego po prostu nie słychać.
Powtórzę jeszcze raz, że to taka trochę metamuzyka jest, bo Satyr spogląda jednym okiem w swoją zaprzeszłą twórczość i nieco drwiąco się uśmiecha, a jednak ma świadomość że jakoś to go ukształtowało, czemu wyraz daje w tych klimatycznych akustycznych wstawkach, czy gdzieniegdzie pojawiających się klawiszach czy chórach, przypominających stare dokonania. Z drugiej strony to wszystko brzmi jakoś dojrzalej, jest bardziej przemyślane, spójne i mocno współczesne, głównie przez brzmienie i ogólny kontekst całości i jak to również zauważył kolega Vulture, idealnie współgra z oprawą graficzną. To jest las XXI wieku, bez jasełek, bobrów, Casio metalu, po prostu czysta pierwotna natura. Tak to widzę.
Coś tam było! Człowiek!









