'Riven pisze:No gdzie watejn a gdzie Satyricon ;)
Nie wierzę, że Watain z płyty na płytę by się aż tak zjebał. W końcu Satyriconowi skrajny upadek zajął aż cztery albumy :)
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
'Riven pisze:No gdzie watejn a gdzie Satyricon ;)
Nie inaczej, ale chyba już mało który baran to zrozumie i pojmie.Skaut pisze:tak po prawdzie pisząc jedyny dobry WATAIN to Rabid Death's Curse.Bloodcult pisze:Casus Luciferi to przecież najgorszy Watain
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
O, też tak to zaczynam widzieć (słyszeć). Poza tym uważam, że Satyr jak najbardziej mówił prawdziwie, że jest to album w pełni zasługujący na bycie self titled, ponieważ jest tu naprawdę zawarta esencja SATYRICON.Riven pisze:jest spora szansa, ze nagrali swoj najlepszy krazek od czasu Rebel ;].
Dokładnie - trzeba przesłuchać co najmniej kilkaset razy. Dobrze też jest wydrukować sobie okładkę na drukarce cyfrowej i ją zjeść. Ja tak zrobiłem i wówczas przy okazji kolejnego przesłuchania usłyszałem rosnące grzyby i poczułem, że pióra kruka lecącego nad lasem są wilgotne.Riven pisze:nie ma w ogole opcji, zeby mozna bylo ocenic ten album po wstepnych odsluchach.
...i złodziej!Riven pisze:tldr; komu sie ta plyta nie podoba ten gluchy zjeb
Też tego kompletnie nie rozumiem - Riven, uspokój się :)Pteroczłek pisze:Zupełnie niezrozumiałe jest dla natężenie emocji i trollingu wokół tej płyty.