IMMOLATION
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11451
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: Odp: IMMOLATION
A nie z implantów? ;)
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10372
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: IMMOLATION
To ty zamiast nieść ludziom ogień męczysz ich wiertarą? ;)pr0metheus pisze:To akurat dobrze ze nie odrastaja:) z protetyki sa najwieksze pieniadze;)
-
pr0metheus
Re: IMMOLATION
Na implantach tez sie robi protetyke, tylko samo wkrecenie to chirurgia. Tak, mecze ludzi wiertara:)
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16196
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
Ktoś wspominał o wiertarce?;-)
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10372
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4205
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
-
Baton
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1653
- Rejestracja: 03-02-2008, 14:51
- Lokalizacja: Electric Ladyland
Re: IMMOLATION
Mam problem z tym ostatnim IMMOLEJSZYN. Jak wyszła, to nie byłem w stanie jej przesłuchać w całości, plastik i mientkie wszystko. Teraz sobie znowu słucham (bo ogólnie robię przelot przez cała dyskografię, odświeżając to i owo i uzupełniając nieliczne braki) i tak ogólnie to to jest album do którego cięzko się jednak ustosunkować. Bo tego się niby fajnie słucha, ale z drugiej strony, mało co przykuwa uwagę. Nie w tym rzecz, że utwory są słabe, bo nie są, normalne immolejszonowe łojenie, jak zawsze. Tylko jakoś całość nie tworzy sumarycznie nowej wartości względem prostej sumy części. To jest dziwne, bo nie potrafię zidentyfikować w czym leży problem, skoro nie moge wskazać dokłądnie palcem co jest nie w porządku. Bo przecież problem tkwi nie w braku przekraczania Rubikonu, ten zespół nie jest od tego do cięzkiej cholery.
A może to jednak brzmienie, zbyt czyste, zbyt wypolerowane, nie dość dyjabelskie, tylko takie plastikowe, jak okładka (chyba najsłabsza w ich dyskografii)... ostatecznie zmulony szlam w dźwięku dodaje takim płytom jak Failures For Gods czy CTAWB +5 do ogólnej zajebistości. Tu perkusja brzmi jak złożona z kubeczków po danonkach, ale żeby dźwięk AŻ TAK wpływał w tym wypadku na odbiór muzyki? Nie wierze. Musi trza słuchać dalej.
Kurde bela, wcale tego nie planowałem, ale chyba jednak przejadę się do Warszawy na konerciwo, żeby zobaczyć jak ten nowy materiał wypada w warunkach koncertowych.
A może to jednak brzmienie, zbyt czyste, zbyt wypolerowane, nie dość dyjabelskie, tylko takie plastikowe, jak okładka (chyba najsłabsza w ich dyskografii)... ostatecznie zmulony szlam w dźwięku dodaje takim płytom jak Failures For Gods czy CTAWB +5 do ogólnej zajebistości. Tu perkusja brzmi jak złożona z kubeczków po danonkach, ale żeby dźwięk AŻ TAK wpływał w tym wypadku na odbiór muzyki? Nie wierze. Musi trza słuchać dalej.
Kurde bela, wcale tego nie planowałem, ale chyba jednak przejadę się do Warszawy na konerciwo, żeby zobaczyć jak ten nowy materiał wypada w warunkach koncertowych.
Fairies wear boots and now you gotta believe me
Yeah I saw it, I saw it, I tell you no lies
Yeah I saw it, I saw it, I tell you no lies
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: IMMOLATION
Ta ostatnia ich płyta, jak dla mnie, jest bardzo podobna do ostatniego Suffocation - w zamyśle. To znaczy, jest to zbiór utworów w ich starym, dobrze znanym, wypracowanym stylu. Utwory na jednej i drugiej płycie mają w sumie wybitnie koncertowy charakter - i jako takie postrzegam obie te płyty. Takie greatest hits najlepszych motywów utkane na jednej płycie. Wiadomo, że było - ale jak ciągle cieszy? Na pewno brakuje tutaj odgórnego konceptu, ale moim zdaniem kompletnie nie o to im tutaj chodziło. Brzmienie wkurwiało na początku, z czasem idzie się do niego przyzwyczaić. Generalnie, kolejny bardzo dobry krążek od Immolation.
The madness and the damage done.
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10372
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: IMMOLATION
No a co? ;)Kurt pisze:Ta ostatnia ich płyta ... kolejny bardzo dobry krążek.
kurde, a już myślałem, że Unsaved zapodali gdzieś na żywca :)Rattlehead pisze:Ze specjalną dedykacją dla Nasuma ;)
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16196
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
est pisze:kurde, a już myślałem, że Unsaved zapodali gdzieś na żywca :)Rattlehead pisze:Ze specjalną dedykacją dla Nasuma ;)
Nie wywołujcie wilka z lasu, sasiad jakis czas siedzi cicho.
A jeśli chodzi o Unsaved - na koncert przygotuje chyba transparent z tytułem tego kawałka, może nie przeoczą;-)
- dr Kill
- postuje jak opętany!
- Posty: 615
- Rejestracja: 25-10-2011, 23:08
Re: IMMOLATION
Zgadzam się co do charakteru ostatniego Suffo i Immo, ale jednak album tych pierwszych jest bardziej nośny, przebojowy i pomimo tego, że ma brzmienie które nie do końca spełnia moje oczekiwania pasuje do całości. "Kingdom..." przesłuchałem kilka razy po premierze i nie miałem ochoty w ogóle do tego wracać. Teraz sobie przypominam ten album, ze względu na najbliższy koncert. Zobaczymy po kilku przesłuchaniach.Kurt pisze:Ta ostatnia ich płyta, jak dla mnie, jest bardzo podobna do ostatniego Suffocation - w zamyśle. To znaczy, jest to zbiór utworów w ich starym, dobrze znanym, wypracowanym stylu. Utwory na jednej i drugiej płycie mają w sumie wybitnie koncertowy charakter - i jako takie postrzegam obie te płyty. Takie greatest hits najlepszych motywów utkane na jednej płycie. Wiadomo, że było - ale jak ciągle cieszy? Na pewno brakuje tutaj odgórnego konceptu, ale moim zdaniem kompletnie nie o to im tutaj chodziło. Brzmienie wkurwiało na początku, z czasem idzie się do niego przyzwyczaić. Generalnie, kolejny bardzo dobry krążek od Immolation.
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: IMMOLATION
Są tacy, którzy mówili inaczej :)est pisze:No a co? ;)(...)Kurt pisze:Ta ostatnia ich płyta ... kolejny bardzo dobry krążek.
Co kto lubi. Mnie taka wersja Immolation też pasuje, chociaż niewątpliwie brzmienie kuleje. Ale jak już pisałem, idzie do niego przywyknąć.dr Kill pisze: Zgadzam się co do charakteru ostatniego Suffo i Immo, ale jednak album tych pierwszych jest bardziej nośny, przebojowy i pomimo tego, że ma brzmienie które nie do końca spełnia moje oczekiwania pasuje do całości. "Kingdom..." przesłuchałem kilka razy po premierze i nie miałem ochoty w ogóle do tego wracać. Teraz sobie przypominam ten album, ze względu na najbliższy koncert. Zobaczymy po kilku przesłuchaniach.
The madness and the damage done.
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10372
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: IMMOLATION
Tylko, że gdzieś tam jednak dobija się głos, który mówi, że gdyby tę muzykę ubrać w bardziej przestrzenne brzmienie, dodać dynamiki i tchnąć więcej życia w bębnienie to mogłoby być o wiele lepiej ;)
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: IMMOLATION
No tak. Ale tego nigdy nie negowałem. Kompozycyjnie jest zajebiście i na koncercie te kawałki bez wątpienia zrobią rozpierdol.
The madness and the damage done.
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
ekzakli, to samo mam w przypadku ostatniego Suffo. Przecież to są dwa zajebiście energetyczne, wręcz rozrywkowe albumy. Nie mogę pojąć jak to możliwe, że dwa bandy, które przecież tyle bardzo dobrych produkcyjnie albumów wydali nagle położyli laskę na ten czynnik. Ciężko mi to pojąć.est pisze:Tylko, że gdzieś tam jednak dobija się głos, który mówi, że gdyby tę muzykę ubrać w bardziej przestrzenne brzmienie, dodać dynamiki i tchnąć więcej życia w bębnienie to mogłoby być o wiele lepiej ;)
Coś tam było! Człowiek!
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6655
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re:
Tak po prawdzie to w przypadku Immolation ten proces trwał już od dłuższego czasu.Skaut pisze:Nie mogę pojąć jak to możliwe, że dwa bandy, które przecież tyle bardzo dobrych produkcyjnie albumów wydali nagle położyli laskę na ten czynnik. Ciężko mi to pojąć.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
No bez przesady. "Majesty and Decay" na pewno nie jest tak plastikowa, przecież brzmieniowo ten album brzmi bardzo ekhm "dostojnie" i potężnie.Nerwowy pisze:Tak po prawdzie to w przypadku Immolation ten proces trwał już od dłuższego czasu.Skaut pisze:Nie mogę pojąć jak to możliwe, że dwa bandy, które przecież tyle bardzo dobrych produkcyjnie albumów wydali nagle położyli laskę na ten czynnik. Ciężko mi to pojąć.
Coś tam było! Człowiek!
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: IMMOLATION
Ale blednie przy tym, jak brzmi Blood Oath :)Skaut pisze: No bez przesady. "Majesty and Decay" na pewno nie jest tak plastikowa, przecież brzmieniowo ten album brzmi bardzo ekhm "dostojnie" i potężnie.
The madness and the damage done.
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6655
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re:
Aż tak nie, ale generalnie to tak od Shadows z wydawnictwa na wydawnictwo zespół przesuwał się własnie w tym kierunku.Skaut pisze:No bez przesady. "Majesty and Decay" na pewno nie jest tak plastikowa, przecież brzmieniowo ten album brzmi bardzo ekhm "dostojnie" i potężnie.Nerwowy pisze:Tak po prawdzie to w przypadku Immolation ten proces trwał już od dłuższego czasu.Skaut pisze:Nie mogę pojąć jak to możliwe, że dwa bandy, które przecież tyle bardzo dobrych produkcyjnie albumów wydali nagle położyli laskę na ten czynnik. Ciężko mi to pojąć.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- dr Kill
- postuje jak opętany!
- Posty: 615
- Rejestracja: 25-10-2011, 23:08
Re: IMMOLATION
Dokładnie.Kurt pisze:Ale blednie przy tym, jak brzmi Blood Oath :)Skaut pisze: No bez przesady. "Majesty and Decay" na pewno nie jest tak plastikowa, przecież brzmieniowo ten album brzmi bardzo ekhm "dostojnie" i potężnie.
Wróciłem do ostatniego Immolation, i o ile koncertowo te kawałki na pewno się sprawdzą, tak na kolejne przesłuchania nie mam ochoty. I ostatnie Suffo brzmi lepiej. Większa ilość plastiku w takiej rozrywkowej muzie nie psuje aż tak odbioru, jak w przypadku muzy, gdzie kładzie się nacisk na inne rzeczy.





