news





the newest reviews

Neocaesar

11:11 ___2017
Czterech muszkieterów znanych z Sinister powróciło zza światów. Na pokładzie Sinister nigdy co prawda nie spotkali się w komplecie, lecz to mało istotne. Wartym odnotowania jest, że każdy z nich odcisnął piętno, mniejsze lub większe, na historii tego zasłużonego zespołu. Role epizodyczne odegrali basista Michel Alderliefsten, który zagrał na "Bastard Saints" i perkusis...





Supreme Carnage

Morbid Ways to Die ___2018
Niemiecki Supreme Carnage miele death metal wg. klasycznych, europejskich przepisów - ciężko przewalające się, motoryczne riffy, wyraźne linie melodyczne, głębokie, gardłowe growle i bezlitośnie gniotąca, masywna maszyna bębnów. Skojarzenia głównie z Gorefest, Hail of Bullets, ale też Centinex, Vader, Vomitory, współczesnym Asphyx, no i oczywiście Grave, od których, jak się wy...





news

  • Internal Bleeding anonsują nowego bębniarza

    2017-08-04

    Jak zapewne większość dobrze pamięta, 20 kwietnia, pełniąc swoją służbę strażacką Bill Tolley - pałker Internal Bleeding, zginął tragicznie. Pomimo, iż wiele osób zastanawiało się, czy zespół będzie działał po tej traumatycznej tragedii, zatrudnili w jego zastępstwie, pierwotnie - tymczasowo Kyle'a Eddy'ego i po ledwie kilku tygodniach prób zagrali z nim całą trasę po Stanach z Vader u boku. Kyle na tyle zaskarbił sobie sympatię i zaufanie całego zespołu, że ostatecznie zaproponowali mu stały angaż na stanowisko bębniarza o czym Internal Bleeding właśnie poinformowali oficjalnie w mediach społecznościowych.

    Kyle Eddy grał już wcześniej dla Internal Bleeding na trasie promującej album "Onward To Mecca" (2004). Propozycję stałego udziału w szeregach zespołu przyjął jako "zaszczyt".

     

    www.facebook.com/InternalBleeding
    www.internal-bleeding.com

    added by: Olo
    source: Earsplit PR

    Internal BleedingWilliam TolleyKyle Eddy


Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.