upcoming releases

  • Sarcasm

    WITHIN THE SPHERE OF ETHEREAL MINDS

    record label: Dark Descent Records
    date of release: 2017-04-28
    SWEDEN

    Drugi album zreformowanych w 2015 roku Szwedów, którzy musieli pozbierać się po śmierci bębniarza Oscara Karlssona rok temu. Jakby tego było mało, podczas nagrań nowego materiału odeszli gitarzysta Fredrik (ze względów zdrowotnych) i basista Henrik (brak czasu). Do składu wrócił stary gitarowy Anders Eriksson i doszedł nowy basman, a na wiosnę udało im się podpisać papiery z zyskującą coraz większą renomę, amerykańską Dark Descent Records. Mimo wszystko powrót udany - szwedzki, blackujący death z niewkurwiającymi melodiami na całkiem niezłym poziomie.

    Side 1:
    1. Bloodsoaked Sunrise 2:54
    2. From the Crimson Fog They Emerged 4:22
    3. Embodiment of Source 5:33
    4. Scars of a Land Forgotten 3:20

    Side 2:
    1. In the Grip of Awakening Times 3:40
    2. Silent Waves Summoned Your Inner Being 3:17
    3. A Black Veil for Earth 8:31
    4. The Drowning Light at the Edge of the Dawn 4:05

    Recorded at HSH Studios by Alvaro Svanerö & Philip Borg during summer/autumn 2016
    Engineered by Lawrence Mackrory at Studio Maskinrummet 8 - 11 november 2016
    Produced by Sarcasm

    Album cover by Raul Gonzales

    sarcasmsweden.se
    www.facebook.com/sarcasmsweden
    www.darkdescentrecords.com
    www.facebook.com/DarkDescentRecords

    search for Sarcasm
  • listen and enjoy!






Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.

Echoes of Yul

Granie w pojedynkę, miksowanie, itp. to trochę wymóg sytuacji w jakiej jestem kiedy trudno jest znaleźć kogoś nadającego na podobnych falach, ale są plusy: gram kiedy chcę, muzyka ma spójną wizję i nie idę na żadne kompromisy.